1. Bieruński Bieg Utopca – relacja

1. Bieruński Bieg Utopca – relacja

„Skąd nazwa biegu…? Za nazwą „Bieg Utopca” nie kryje się nic strasznego. Bieruń jest miastem, z którego wywodzi się wiele ludowych podań, mówiących o tajemniczych „Utopcach”.
Można mówić nawet o małej mitologii. Według wierzeń „Utopce” to duchy zrzucone z nieba, zamieszkujące tereny podmokłe. Dogodnym miejscem do bytowania stworów, były tereny zwane „Żabim krajem”, odpowiadające powierzchni dzisiejszego powiatu bieruńsko-lędzińskiego, ze względu na występowanie na tych terenach licznych mokradeł i nieistniejącego już Wielkiego Stawu Bieruńskiego.
Z licznych bajek, legend i podań możemy dowiedzieć się, że „Utopce” potrafiły przyjmować różne postacie zwierząt, ludzi, półludzi oraz elementów przyrody nieożywionej. Umiejętności te były często wykorzystywane do czynienia lokalnej społeczności przeróżnych żartów. „

1781115_970773312950305_6241473835332849847_o

Doskonale pamiętam, gdy za ‚małolata’ bałem się chodzić nad rzekę – żeby nie wciągnął mnie tam ‚Utopiec’

Bieruński bieg połączony był z odbywającym się w tym samym dniu Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, cały dochód został przekazany na konto WOŚP.

10363672_764992963554825_8229202217141503326_n

Organizatorzy zapraszali do udziału całe rodziny, dla najmłodszych oraz osób towarzyszących przewidziano mnóstwo atrakcji – animacje, zajęcia sportowe, gry i zabawy dla dzieci, malowanie twarzy, prezentacja lokalnych instytucji, organizacji i klubów sportowych, bezpłatne konsultacje fizjoterapeutyczne prowadzone przez specjalistów z Galen Rehabilitacja, prezentacja lokalnych wyrobów kulinarnych.

10428627_764992896888165_7567729054390225188_n

Bieg główny odbywał się na długości 16.8km, prowadził z bieruńskiego rynku polnymi ścieżkami przez stary poligon lędziński aż pod górkę Klemensową, gdzie mieści się kościół św. Klemensa:

„Dawny kościół parafialny w Lędzinach na tzw. Górce św. Klemensa jest zabytkiem – pomnikiem reprezentującym jedną z najstarszych tradycji chrześcijaństwa na terenie archidiecezji. Tradycja udokumentowana wiąże to miejsce z działalnością Apostołów Słowian. Kościół wzmiankowany jest w 1241. Parafia istniała już w 1325. Obecny kościół barokowy, murowany, jednonawowy z wieżą, orientowany, zbudowany został w 1769 na miejscu kościoła drewnianego. Fundatorem kościoła był długoletni zarządca folwarku lędzińskiego, protestant Piotr Wehowski (względnie Wiechowski) razem z miejscowym proboszczem ks. Piotrem Bierońskim.”

10479460_764992830221505_1256392143127258894_n

…zawodnicy przebiegali dookoła kościoła, potem polnymi ścieżkami z powrotem na bieruński rynek, gdzie oczekiwali wszystkich żywiołowo dopingujący kibice.

Jak na bieg ‚Utopca’ przystało, na trasie było wszystko, co prawdziwi ‚Utopce’ lubią – kałuże, błoto, podmokła trawa. Bieg nie należał do najłatwiejszych – liczne zbiegi i podbiegi, o które zadbali nasi wspaniali bieruńscy ultrasi, dawały niektórym w kość, na całej długości 16.8km, mieliśmy przewyższenie 210m.

10502354_764992790221509_7851244249346857173_n

Zawodnicy z ‚topu’ trochę pobłądzili przy poligonie, dokładając do swoich prawie 17km – kilkaset metrów, jednak nie przeszkodziło im to w pewnym dotarciu do mety. Jako osoba, która przebiegła wcześniej trasę, nie będę się wypowiadał czy oznaczenia były wystarczające – jednak jeśli chodzi o poligon, to nie miałem problemu z trafieniem na ‚właściwą ścieżkę’.

1. bieruński ‚Utopiec’, to nie tylko zawody sportowe, ale również wspaniała okazja spotkać się z wieloma znajomymi ze świadka biegowego i nie tylko, ciężko wymienić wszystkie osoby, z którymi miałem okazję porozmawiać – drugie tyle tylko spotkałem i wymieniłem krótkie ‚cześć’.

10915197_764992940221494_6348582578016889598_n

Bieg główny wygrał Adam Jamiński z Tych, czyli nasz faworyt, wielokrotny zwycięzca innych okolicznych biegów z czasem: 1:06:13,
drugie miejsce zajął Bartłomiej Kubera z Bierunia (1:07:37), a trzecie Jacek Seweryn z Mysłowic (1:07:45).

Wśród kobiet wygrała faworytka moja, jak i wielu moich znajomych – Agata Długosz z Tych (1:15:24), drugie miejsce zajęła Aleksandra Jachimczyk z Chrzanowa (1:18:58) a trzecie Renata Błasiak z Bielska (1:25:29).

10922461_764992866888168_6380367129167798865_n

Ja ze swoim czasem (1:10:51) i pasjonującym finiszem gdy goniłem pięciu zawodników, zająłem 10 miejsce OPEN na 284 startujących oraz 4 miejsce w kategorii wiekowej.

Magia liczb, o ile w miłości ciągle jestem drugi , tak w bieganiu wiecznie czwarty (Pilsko, 2x Oświęcim, Imielin, Bieruń)! Dla sportowca to najgorsze z możliwych miejsc – ale jaki ze mnie sportowiec!? Jestem tylko amatorem, dla którego 7s, które brakło mi do podium, to ogromna motywacja do ciężkiej pracy.

10930092_764992806888174_671315856703306141_n

Zapomniałbym o jednym z ważniejszych wydarzeń niedzielnego biegu – Adam Sępioł, na co dzień kolega z pracy debiutował w zawodach biegowych i zdobył pierwszy medal – serdeczne gratulacje, w końcu się odważyłeś!

Miejsca moich znajomych:
Marek Sokołowski / 5/284 OPEN / M-40 – 1 / 1:09
Marek Maciejewski / 28/284 OPEN / M-50 – 3 / 1:15:53
Bogdan Gaweł / 33/284 / M-50 – 4 / 1:17:17
Tomasz Dejas / 35/284 / M-30 – 16 / 1:17:25
Tadeusz Kwaśniewski / 40/284 / M-20 – 9 / 1:19
Grzegorz Mzyk / 44/284 / M-40 – 9 / 1:19:46
Hubert Kroczek / 78/284 / M-40 – 16 / 1:25:03
Antoni Stefański / 103/284 / M-50 – 14 / 1:27:54
Ewelina Chwałek / 106/284 / K-40 – 4 / 1:28:05
Dawid Kostyra / 119/284 / M-20 – 21 / 1:29:44
Krzysztof Panek / 152/284 / M-30 – 66 / 1:33:35
Damian Miszczak / 178/284 / M-40 – 34 / 1:37
Agnieszka Chwałek / 182/284 / K-18 – 1 / 1:37:04
Adam Sępioł / 204/284 / M-30 – 88 / 1:40:56
Janusz Mzyk / 234/284 / M-40 – 26 / 1:46:25
Szymon Hopkowicz 282/284 / M-30 – 116 / 2:04

10922520_764992950221493_1499334197515335731_n

Wszyscy zawodnicy zmieścili się w limicie 3h z półgodzinnym zapasem, po biegu na mecie czekały na zawodników wyjątkowe medale, a na hali gorący posiłek od Bistro ‚Karlik’ – do wyboru mieliśmy bigos, grochówkę czy fasolkę po bretońsku,
Rzadko spożywam posiłek, na który jest kupon w pakiecie – jednak tym razem wyglądał tak znakomicie, że musiałem się skusić – nie żałuję, grochówka była pyszna!

10259899_764992893554832_401038773609463532_n

Oprócz biegu głównego, zawodnicy mogli wziąć udział w biegu… krótszym oraz marszu NW (nie będę podawał dystansu, gdyż przez pewne nieścisłości zawodnicy zamiast 5km – przebiegli około 7) – tak więc bieg towarzyszący nazwijmy ‚krótszym’ – trasa częściowo pokrywała się z biegiem głównym.

Przed dekoracją mieliśmy licytacje różnych przedmiotów, z której dochód oczywiście zasili konto orkiestry, a następnie wspólne pamiątkowe zdjęcie wszystkich wolontariuszy, oraz zawodników.

10931012_764992810221507_5684128194862849891_n

Nagrodami dla zwycięzców były piękne puchary, bony na zabiegi w firmie ‚Galen’, kwiaty. Dla tych, którzy nie wybiegali sobie żadnej nagrody odbyło się losowanie upominków po dekoracji. Bardzo podobała mi się formuła losowania – organizatorzy od razu wyświetlili na tablicy komputerowo wygenerowane liczby, dzięki czemu procedura losowania przebiegła szybko i bez zakłóceń. Tym razem nie mieliśmy, a mój numer ‚100’ nie okazał się wyjątkowy

10926398_764992846888170_7694654321384685326_n

Nasz powiat potrzebował takiej imprezy, jak na pierwszy raz było znakomicie, mimo kilku drobnych niedociągnięć, jednak kto będzie o tym pamiętał, jak zabawa była przednia?
Nie ma nic lepszego jak połączyć spotkanie z przyjaciółmi z rozrywką na świeżym powietrzu i jednocześnie mogąc pomóc potrzebującym, mam nadzieję, że to początek wielu podobnych imprez, z jeszcze większą frekwencją, ale taką samą wspaniałą atmosferą!

10931447_764992913554830_595624088271623071_n

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy wczoraj wygrali ze swoimi słabościami, dla debiutantów, dla zwycięzców – pamiętajcie – każdy kto staje na starcie, już jest zwycięzcą!

Dziękuję bieruńskim ultrasom za organizację tejże imprezy, było cudownie, a koszulki są po prostu boskie!

Autor: Dawid Martini czyli Longer_7 – amator runner

  • Przemek

    Świetna relacja. Widzę że ścigaliśmy się przez całą trasę. Pozdrawiam

Translate »