2. Ultramaraton Magurski – wywiad z organizatorem

2. Ultramaraton Magurski – wywiad z organizatorem

Tym razem o kilka słów poprosiliśmy współorganizatora 2. Ultramaratonu Magurskiego – Michała Zawadzkiego. Mieliśmy przyjemność przebiec jedną z tras tego biegu i naprawdę dobrze wspominamy te zawody. W tym roku również zdecydowaliśmy się patronować temu wydarzeniu. A jak można przeczytać poniżej – będzie jeszcze ciekawiej! 🙂
11884045_868451623239647_8481677491975472617_o
P.Sz.: Magurski Park Narodowy nie należy do najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc w Polsce. Jak sądzisz dlaczego?
M.Z.: Składają się na to dwa podstawowe czynniki. Po pierwsze brak tu spektakularnych szczytów, błękitnego morza czy popularnych sanatoriów, do których ludzie jeżdżą tłumnie. Beskid Niski pełen jest cichych i urokliwych miejsc, dzikiej przyrody i obiektów, z których ciekawe historie wręcz biją na odległość, ale by to w pełni poczuć trzeba być turystą, który dostrzega przewagi dzikich gór nad Zakopanem.
Drugim powodem, dla którego jest to region rzadko odwiedzany to fakt, iż Beskid Niski jest bardzo słabo skomunikowany z resztą kraju. Obecnie kiedy każdy ma samochód i podciągnięta została w okolicy autostrada A4 jest nieco lepiej ale wyobraźmy sobie jak ludzie jeszcze 20 lat temu byli skazani wyłącznie na pociągi pospieszne i PKSy z Jasła dwa-trzy razy dziennie. Dlatego też wybierali bardziej „turystyczne” regiony.
11947510_866400266778116_8183190603786881144_n
P.Sz.: Wspominacie, że idea Ultramaratonu Magurskiego zrodziła się z pasji do biegania – ilu z organizatorów jest aktywnymi biegaczami i jakie są Wasze największe osiągnięcia?
M.Z.: Zgadza się, bardzo lubimy biegać zarówno ja jak i kolega, z którym jesteśmy głównymi organizatorami Magurskiego. Muszę przyznać, że raczej biegam dla siebie bez ambicji „wykręcenia wyniku” ale startowałem zarówno w kilku Ultra jak i w biegach miejskich na terenie całego kraju.
Zdecydowanie najlepiej wspominam Przejście dookoła Kotliny Jeleniogórskiej, w którym brałem udział dwa razy i gdzie wybieram się także w tym roku. Klimat panujący na tej imprezie próbowaliśmy także przenieść na Magurski. Z jednej strony zdrowa rywalizacja a z drugiej bardzo życzliwe podejście zawodników, którzy z uśmiechem pomagają innym na trasie, wspólnie przemierzają najtrudniejsze odcinki a na mecie razem cieszą się z ukończenia trasy.
11960103_866400383444771_388281324956384380_n
P.Sz.: Druga edycja ultramaratonu to zmiana m.in tras biegu. Co skłoniło Was do zmian i jakich atrakcji można oczekiwać w trakcie biegu oraz po jego zakończeniu.
M.Z.: Długo się zastanawialiśmy nad tegoroczną trasą. Nie obyło się oczywiście bez sprawdzenia każdego możliwego wariantu zanim podjęliśmy ostateczną decyzję. Zmiana była podyktowana przede wszystkim zwiększeniem ilości odcinków górskich i sumy przewyższeń kosztem asfaltu. Dodatkowo trasę staraliśmy się wybrać tak by dołożyć do niej nowe atrakcje. Dzięki temu na trasie zawodnicy będą mijać m.in. dwa zabytkowe drewniane kościoły na trasie, kamienny most w Olchowcu i obelisk nafciarzy w Ropiance. Dodatkowo będzie więcej odkrytych odcinków górskich z punktami widokowymi.
Ubiegłoroczna krótka trasa była świetna jeżeli chodzi o zawodników stawiających pierwsze kroki w biegach górskich jednakże ilość dróg bitych przeczyła nieco idei biegu po górach. Mamy jeszcze pomysł na wykorzystanie ubiegłorocznej krótkiej trasy ale na razie nie chcę jeszcze zdradzać co nam chodzi po głowie. To samo się tyczy atrakcji przed i po biegu. Jesteśmy w trakcie dogadywania bardzo fajnych „smaczków” na zawodach. Będziemy to ogłaszać z czasem na naszej stronie i fanpage’u 🙂
11900064_866400500111426_6452864148254003619_n
P.Sz.: Łemkowyna Ultra Trail to inny z biegów w Beskidzie Niskim. Bardzo szybko zyskał on ogromną popularność. Czy Wam również zależy na tym by stać się jednym z „topowych” biegów górskich w Polsce? (Jeśli tak to dlaczego i jakimi środkami chcecie do tego dążyć – jeśli nie to jakie są Wasze cele).
M.Z.: Na początku muszę podkreślić, że w całej idei biegu mocno podkreślamy chęć wsparcia dla regionu i gminy Krempna, która leży na uboczu i której takie inicjatywy bardzo się przydadzą. Z tej perspektywy oczywiście gdzieś z tyłu głowy krąży taka przyjemna myśl by zrobić w Krempnej cały festiwal biegowy. Mamy na tapecie kilka projektów ale chyba na chwilę obecną brakuje jeszcze mocy przerobowych by pociągnąć kilka biegów na raz. Skupiamy się teraz by dopieścić drugą edycję a czas jeszcze pokaże jak impreza się rozwinie w przyszłości.
10984840_866400556778087_9078892843883684219_n (1)
P.Sz.: Na koniec krótkiego wywiadu pytanie, którego nie mógłbym nie zadać: ulubiona marka sportowa/outdoorowa? I dlaczego? 🙂
M.Z.: A tu pewnie Cię zaskoczę. Black Diamond. Jestem zapalonym skiturowcem i bez kilku ich rzeczy nie wyobrażam sobie porządnego wypadu w góry.

Translate »