Biegowa perła Śląska – Silesia Marathon

Biegowa perła Śląska – Silesia Marathon

Chciałbym Was zachęcić do startu w biegu na „mojej ziemi” czyli Śląsku. W miejscu, które szczerze kocham a które jest bardzo niedoceniane. Jeśli chcecie sprawdzić, czy Śląsk jest płaski, czy jest tu czarno, są same kopalnie i wszyscy chodzą smutni to zapraszam. Poznasz region który tętni życiem. Przebiegniesz obok kultowego Spodka, nowoczesnego Muzeum Śląskiego czy imponującego budynku Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. A potem… zwiedzisz zachwycający Nikiszowiec, odwiedzisz Siemianowice Śląskie i Mysłowice. Tak! Ten maraton odbywa się w trzech miastach. Właśnie dlatego nazwałem go Perłą Śląska. I jego wizytówką. Zresztą – w zeszłym roku w biegu na królewskim dystansie wzięło udział ponad 3000 osób – a ta liczba świadczy o tym, że to bieg przyciągający biegaczy. I to nie tylko z Polski – w 2016 edycji wzięli udział biegacze ze Szwecji, Białorusi, Ukrainy, Turcji, Niemiec, Malezji, Włoch czy Irlandii.

Co go wyróżnia? Doskonała organizacja. Od kilku edycji start i meta zlokalizowane są na granicy Katowic i Chorzowa – w centrum handlowym Silesia City Center. To miejsce w którym nie będzie problemu z zaparkowaniem ani miejscem – to też miejsce gdzie Twoja kibicująca rodzina będzie miała co robić w trakcie gdy Ty będziesz bieg. A jeśli chcesz przed maratonem uczestniczyć w mszy świętej to wystarczy, że zajrzysz do kaplicy. Być może w tym roku miejsce się zmieni – ale to nieistotne bo Fundacja Silesia Pro Active (organizator) wykonuje fantastyczną robotę.

Opłaty za maraton są bardzo zachęcające bo zaczynają się już od 55 złotych (do 6 stycznia, teraz trochę drożej). W bogatym pakiecie startowym znajdziecie nagradzaną koszulkę biegową doskonałej jakości, ale i inne wartościowe gadżety (w zeszłym roku była to biegowa czapka). Na starcie zdarzyło się, że grała prawdziwa orkiestra górnicza – co jest rzeczą niezwykłą chyba w skali świata.

Trasa – co tu dużo mówić, jest bardzo wymagająca. Dopiero po raz drugi biegnąć ten maraton zacząłem dostrzegać jak wiele na jego trasie jest trudnych podbiegów (w 2014 roku był to mój maratoński debiut – stąd spory sentyment do tego biegu, ale pełen dystans biegłem też w 2015 roku, w zeszłym zdecydowałem się na półmaraton). Ale to również jest unikatowe.

1 października zarezerwujcie sobie czas. Start maratonu o godzinie 9:00. Trasa posiada atest PZLA oraz IAAF, a jej długość wynosi 42,195 km. Trasa będzie oznakowana co 1 km. Punkty odżywiania będą rozmieszczone w odstępach co ok. 5 km. Dodatkowy punkt będzie ustawiony na ok. 37,5 km trasy biegu. Czasu na ukończenie biegu jest sporo – limit wynosi  5 godzin i 45 minut. Jest również możliwość darmowego noclegu przed biegiem. Po biegu jest nagradzanych wiele kategorii (generalna i wiekowa to tylko wierzchołek góry lodowej).

Oprócz królewskiego dystansu możecie wziąć udział również w półmaratonie (polecam gorąco również – spotkacie mnie tam w tym roku), oraz w tradycyjnym Minimaratonie o Puchar Radia RMF FM (wszyscy startują w żółtych koszulkach sponsora!).

Co tu dużo mówisz, chcesz poznać Śląsk na biegowo – szykuj się na 1 października!

P.S. W tym roku mam zaszczyt być jednym z ambasadorów Silesia Marathonu dlatego na pewno jeszcze wielokrotnie o nim przeczytacie na blogu 🙂

Translate »