Biegowe wyzwania na 2020 rok!

Biegowe wyzwania na 2020 rok!

Muszę przyznać, że niedługo kończący się 2019 rok był dla mnie udany pod kątem biegowym. Może nie był przełomowy ale nie mogłem narzekać na brak emocji i naprawdę wyjątkowych chwil. Pod względem sportowym, który trochę u mnie schodzi na drugi plan, udało mi się poprawić swoją życiówkę w półmaratonie. Podczas niełatwego startu w 11. Silesia Półmaraton nabiegałem 1:37. Tak dobry (jak na mnie) wynik osiągnąłem wcale nie żmudnym treningiem a po prostu otworzeniem głowy – powiedziałem sobie, że mogę. No i mogłem.

Prócz tego cieszę się, że jako jedna z 46 osób w Polsce zdobyłem tytuł „Ultra Cup Poland” jednocześnie biegnąc dwa najdłuższe biegi w życiu – był to Ultra Trail 68 km podczas Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich oraz Łemkowyna Ultra Trail 70 km. Trzecim biegiem, który złożył się na UCP był… Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego, który w tym roku ze względu na masakryczne warunki został skrócony do dystansu półmaratonu. Ale wiecie co? Właśnie ten ostatni bieg był najbardziej wart zapamiętania bo… nigdy jeszcze nie znajdowałem się w górach w takich warunkach. Chyba nie zapomnę tego przeżycia do końca życia.

Czy działo się jeszcze coś ciekawego? A i owszem! Pobiegłem w tym roku jeden pełny maraton  – w stolicy Czech. Był to Volkswagen Prague Marathon. Perfekcyjnie zorganizowany, trasą wiodącą przez stare miasto i Most Karola. Jeśli chodzi o zagraniczne starty wziąłem też udział w 100 miles of Istria na żółtym dystansie (świetne zawody) oraz w Rijeka Półmaraton (również w Chorwacji) – na mega wymagającej trasie!  Ach, no i biegłem półmaraton w stolicy Finlandii – Helsinkach!

No i udało mi się stanąć na najniższym stopniu podium podczas XV Biegu Katorżnika – teraz brakuje mi już tylko złotej podkowy do kolekcji.

Jak sami widzicie, działo się i to sporo. Mało tego, w 2020 roku chciałbym, żeby nie było gorzej dlatego pierwszą połowę roku (w zasadzie do połowy lipca) mam już zaplanowaną jeśli chodzi o kluczowe starty. Chciałbym się tymi planami z Wami podzielić bo być może również Was zainspiruje to do startu w którymś z tych zawodów!

World Athletics Half Marathon Championships – Gdynia 2020

  • Data: 29.03.2020
  • Miasto: Gdynia (Polska)

To będzie najprawdopodobniej największy półmaraton w Polsce! Na listach startowych widnieje już ponad 20 000 uczestników. Tak, 20 000 biegaczy. Dlaczego? To proste, Gdynia Półmaraton w 2020 roku to Mistrzostwa Świata w Półmaratonie a w ich ramach odbywa się również bieg masowy. Mimo tego, że do Gdyni mam niewiele mniej kilometrów niż np. na Słowenię to jednak postanowiłem tam pobiec (a zapisałem się jak jeszcze nie było wiadome, że medale będą takie ładne). Swoją drogą – będzie to też mój pierwszy w życiu bieg na północy Polski.

Strona internetowa: https://www.facebook.com/events/gdynia/world-athletics-half-marathon-championships-gdynia-2020/1049596558571506/

Namur International Marathon

  • Data: 19.04.2020
  • Miasto: Namur (Belgia)

To najmniej oczywisty ze wszystkich startów jakie zaplanowałem sobie na przyszły rok. Chyba od czasu do czasu lubię pobiec jakieś mniej mainstreamowe zawody poza Polską. Może o tym świadczyć chociażby tegoroczny start w Rijece. Dlaczego tym razem padło na stolicę Walonii? Z kilku powodów – przede wszystkim dogodny transport, bezpośrednim samolotem z Krakowa na lotnisku Bruksela-Charleroi (stamtąd jest zaledwie kilkanaście kilometrów do Namur). Zainteresowało mnie też samo miasto oraz trasa wzdłuż rzeki, mam nadzieję, że będzie mi się podobało choć jestem pełen niepewności ale… na pewno nie odmówię sobie ani belgijskiej czekolady ani belgijskiego piwa.

Strona internetowa: www.namurmarathon.com

Scenic Trail

  • Data: 13.06.2020
  • Miasto: Tesserete (Szwajcaria)

Specjalnie w 2020 roku zaplanowałem sobie starty w Alpach. Ponieważ nie udało mi się po raz kolejny zostać wylosowanym do maratonu w Berlinie moją ostatnią nadzieją jest przyszłoroczna loteria do UTMB – a marzę o dystansie OCC. Dwa starty w czerwcu mają mnie przygotować na zdecydowanie większe przewyższenia, niż w Polsce. Scenic Trail to podobno jeden z najpiękniejszych biegów w Szwajcarii (w której będę po raz pierwszy). Spore przewyższenie na dystansie 54 km oraz widoki, które mam zamiar zachować na zawsze. Coś jeszcze? Bardzo łatwy transport samolotem na lotnisko Mediolan-Malpensa a stamtąd  bezpośredni autobus do Lugano. Oj, szykuje się niesamowita alpejska przygoda!

Strona internetowa: www.scenictrail.ch

Zugspitz Ultra Trail

  • Data: 19-21.06.2020
  • Miasto: Grainau (Niemcy)

Zaledwie wrócę ze Szwajcarii a już będę się pakował by wrócić w Alpy, tym razem na pogranicze niemiecko-austriackie, w cień Zugspitze, najwyższego szczytu Niemiec. ZUT to największa impreza trailowa u naszych zachodnich sąsiadów. W przyszłym roku odbędzie się jej jubileuszowa – 10-ta edycja. Zainteresowanie jest ogromne więc nie bacząc na nic ja już widnieję jako opłacony na liście startowej na 64 km. Oby tylko pogoda dopisała, bo w tym roku niestety najdłuższe dystanse zostały skrócone!

Strona internetowa: www.zugspitz-ultratrail.com

Malofatranská stovka

  • Data: 04-5.07.2020
  • Miasto: Terchová (Słowacja)

Przyznam się, że pomysł na ten biegł wpadł całkiem przypadkowo gdy w październiku wraz z moją rodziną zdobywaliśmy Wielki Krywań. Nigdy jeszcze nie biegłem na Słowacji (a mam tam zaledwie 80 km…). Czas to naprawić a nie ma lepszej opcji niż techniczna trasa po Małej Fatrze zahaczając o Wielki Rozsutec i Wielki Krywań. Od dziecka uwielbiam tamte góry (w tym roku byłem tam trzykrotnie) ale nigdy jeszcze nie miałem okazji po nich biegać. To też bardzo proste logistycznie przedsięwzięcie – znajdujące się zaledwie dwie godziny jazdy samochodem od mojego domu. Impreza podobno kameralna, ale warta uwagi – mnie spotkanie na trasie 50 km.

Strona internetowa: www.mfstovka.eu

Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich

  • Data: 16-19.07.2020
  • Miasto: Lądek Zdrój (Polska)

DFBG to impreza od której zaczęła się moja przygoda z  górskim bieganiem. Do tej pory to mój ulubiony bieg trailowy w Polsce. Nic dziwnego, że w przyszłym roku mam zamiar zawitać tam ponownie, żeby zrobić coś po raz pierwszy. Noclegi zresztą już zabookowane dawno temu (w tym roku musiałem spać w Złotym Stoku bo w Lądku nie było już żadnych sensownych miejsc). W 2020 roku będzie to moje największe wyzwanie – 110 km na dystansie K-B-L (czyli Kudowa-Bardo-Lądek). Jeszcze nigdy tak daleko nie biegłem ale… mam przede wszystkim nadzieję na niezwykłą przygodę. W ramach DFBG brałem już udział w Złotym Półmaratonie oraz Ultra Trail 68 km. Teraz czas na potworka, który jest poprowadzony trochę inną trasą.

Strona internetowa: www.dfbg.pl

Jak możecie zauważyć pierwsza połowa roku wygląda bardzo obiecująco i już nie mogę się jej doczekać. Jeśli jeszcze tylko uda się stanąć na starcie UTMB będzie to spełnienie moich marzeń. Boję się jedynie, by nie przypałętała się żadna kontuzja, która sprawi, że te wspaniałe plany wezmą w łeb – stąd staram się mądrze podchodzić do treningów. Gdzieś jeszcze majaczy mi z tyłu głowy start w półmaratonie w Czeskich Budziejowicach…nic nie jest przesądzone.

Może Wy również wybieracie się na powyższe zawody? A może moglibyście mi doradzić jakiś ciekawy bieg na drugą połowę 2020 roku? 🙂

Translate »