Scenic Trail (Szwajcaria) – wywiad z biegaczką Ewą Ciesielską

Scenic Trail (Szwajcaria) – wywiad z biegaczką Ewą Ciesielską

Zapraszam do krótkiej rozmowy z polską biegaczką – Ewą  Ciesielską która dwukrotni startowała w jednym z najciekawszych biegów górskich w Szwajcarii – Scenic Trail, którego kolejna edycja odbędzie się 11-14.06.2020 r. (ja się wybieram!). Jeśli chcecie dowiedzieć się dlaczego warto zapisać sobie ten bieg w kalendarzu, dlaczego jest wyjątkowy oraz co warto zobaczyć w okolicy zawodów – przeczytajcie poniższy, krótki wywiad! 🙂

P.Sz.: Dlaczego zdecydowałaś się na udział w Scenic Trail?

E.C.: Scenic Trail biegłam dwa razy, w 2018 roku 27K a w 2019 roku 54K. O biegu dowiedziałam się poprzez mój klub biegowy. Byliśmy tam całkiem liczną grupą biorącą udział na różnych dystansach. Poza tym dla mnie to tuż za miedzą (nieco ponad godzinę dojazdu samochodem), ponieważ mieszkam w północnych Włoszech. O moim uczestnictwie zadecydował też fakt, że w połowie czerwca w wielu miejscach Alp jest jeszcze sporo śniegu. Na trasie Scenic Trail, śniegu już nie ma mimo, że wbiega się na ponad 2000 metrów n.p.m.. Stoki są nasłonecznione, to chyba jest przyczyną tego, że śnieg znika tam stosunkowo szybko. Scenic jest naprawdę widowiskowy, biegnie się przez alpejskie łąki pokryte kwiatami, spotyka się stada pasących się kóz. Z góry można podziwiać Lago di Lugano.


P.Sz.: Jak oceniasz organizację imprezy? Czy wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku?

E.C.: Scenic odbywa się we włoskojęzycznej części Szwajcarii, gdzie podejście do życia jest trochę bardziej na luzie niż w innych częściach tego kraju. Mimo to, wszystko było przygotowane na bardzo dobrym poziomie. Trasa oznaczona bardzo dobrze, smaczne jedzenie na punktach żywieniowych, porządny pakiet startowy. Na stronie szczegółowa broszurka z regulaminem i informacjami, którą zawodnicy dostają również w pakiecie startowym. Pasta party na ceramicznych talerzach i z normalnymi sztućcami (bez plastiku). Zaplecze (toalety, prysznice itp.) tuż koło startu/mety. Jedyny mały problem to parkowanie jeśli przyjeżdża się tuż przed startem krótszych dystansów, które startują później.


P.Sz.: Jak ocenisz poziom trudności tras, które biegłaś? Co najbardziej Ci się podobało w tym biegu a może jest coś, co można byłoby poprawić?

E.C.: Trasy nie są techniczne, co w moim przypadku jest plusem bo cierpię trochę na lek wysokości. Z drugiej strony nie ma tu niekończących się dróg szutrowych jak na przykład na OCC. Jest sporo przewyższenia w stosunku do długości tras. W przypadku trasy 27 start i meta są w innym miejscu. Po dobiegnięciu do mety, uczestników do punktu startu przewożą żółte szwajcarskie autobusy, co oczywiście zajmuje trochę czasu mimo, że nie jest to długa podróż. Osobiście wolę start i metę w tym samym miejscu.


P.Sz.: Czy oprócz samego biegu możesz polecić jakieś ciekawe miejsca w okolicy warte odwiedzenia/zwiedzenia?

E.C.: Mnóstwo ciekawych szlaków w okolicy! A jak ktoś znudzi się górami, można zajrzeć do Lugano, odbyć wycieczkę statkiem po pobliskich jeziorach (Lugano, Como, Maggiore). Można zajrzeć do pobliskiego Lugano i kupić trochę szwajcarskiej czekolady i oczywiście podjechać do Włoch. Pizza i lody są zdecydowanie lepsze niż w Szwajcarii i dużo tańsze. W Szwajcarii warto za to skosztować serowego fondue. Kto ma ochotę uzupełnić braki outdoorowej odzieży może wybrać się do Outletu w Mendrisio, gdzie są sklepy kilku popularnych sportowych marek. W Mendrisio znajduje się również park tematyczny Szwajcaria w Miniaturze.


P.Sz.: Czy sądzisz, że Scenic Trail może być atrakcyjnym biegiem zagranicznym dla Polaków i równać się np. z popularnym Lavaredo?

E.C.: Na Lavaredo byłam tylko jako kibic i support, główna różnica to to że na Lavaredo przyjeżdżają wielkie sławy, na Scenic mało jest wielkich nazwisk, chociaż bieg jest jak najbardziej międzynarodowy. Plusem Scenica jest również brak losowania, po prostu można się zapisać i pobiec (czym wcześniej tym lepiej, bo ceny rosną w ciągu roku). Oczywiście Dolomity to Dolomity jeśli chodzi o widoki, temu nie można zaprzeczyć. Scenic jest bardziej kameralny i ma chyba bardziej „rodzinną” atmosferę, Lavaredo to event. Scenic też stale ewoluuje, nowością 2020 roku będzie stumilowy dystans.

P.Sz.: Dziękuję za ciekawą rozmowę!

Oficjalna strona zawodów: www.scenictrail.ch

Translate »