Ekstremalna majówka – Bieg Rzeźnika 27-28 maja 2016 r.

Ekstremalna majówka – Bieg Rzeźnika 27-28 maja 2016 r.

Już po raz trzynasty  głodni  adrenaliny biegacze ruszą w parach na blisko 80-kilometrową trasę, która  wiedzie czerwonym, bieszczadzkim szlakiem z Komańczy do Ustrzyk Górnych. Limit czasu dotarcia do mety wynosi 16 godzin. Chęć udziału zgłosiło aż 1500 par, z których na drodze losowania wybranych zostało 700. Bieg już po raz drugi odbędzie się w ramach Rzeźnickiego Festiwalu Biegowego i po raz pierwszy w ramach Ligii Biegów Górskich Dare 2b.

bieg rzeźnika2

Historia najbardziej kultowego biegu w Polsce zaczęła się nietypowo – od zakładu pomiędzy dwójką przyjaciół. Spontaniczne ogłoszenie zamiaru organizacji biegu spotkało się jednak z niespodziewanym zainteresowaniem, a chęć udziału zgłosili między innym Jerzy Natkański i Piotr Morawski. Początek był niepozorny, ale już po pierwszej edycji Rzeźnika inicjatywa nabrała rozpędu. Po pierwszym biegu wiedzieliśmy jak to robić, jakich błędów unikać, jak to wszystko skalkulować. Impreza na początku nie była wielka, wpisowe od zawodników nie pokrywało całych kosztów, ale dokładaliśmy brakujące pieniądze od siebie. To nas cieszyło, dlatego to robiliśmy – mówił Dyrektor biegu Mirosław Bieniecki w wywiadzie dla Eurosport. Onet.pl

Z każdą kolejną edycją Rzeźnik zyskiwał coraz większą popularność, przyciągając biegaczy z całej Polski. Dziś impreza rozgrywana jest jako część Rzeźnickiego Festiwalu Biegowego, którego organizację wspiera Fundacja Biegu Rzeźnika. Wydarzenie odbywa się także w ramach programu Regatta RUSZ SIĘ!, którego celem jest wspomaganie pomysłodawców i organizatorów inicjatyw sportowych, zachęcających do aktywnego spędzania czasu i podjęcia sportowych wyzwań. Dodatkowo  Bieg Rzeźnika odbywa się w ramach Ligii Biegów Górskich Dare 2b, w której zawodnicy walczą o punktacje i miejsce w klasyfikacji generalnej w swojej kategorii.

Jednak walka z samym sobą, przysłowiowa „rzeź”, ból i zmęczenie to tylko część doświadczeń, z którymi borykają się biegacze.  Zmagania na czerwonej, 80-kilometrowej beskidzkiej trasie, mają bardziej charakter towarzyskiego rajdu, w którym wspólna przygoda i wzajemna motywacja jest znacznie ważniejsza od wygranej.  Jest też wiele poruszających i osobistych historii, a na końcu, ogromna satysfakcja.

Jest kilka takich historii, które zapadły mi w pamięć. Strasznie mi się podobało, jak kilka lat temu biegła grupa naszych komandosów. Biegły dwie pary, jeden z nich skręcił nogę. Dzwonili do nas, żeby na nich poczekać, bo trzech pozostałych niosło go na zmianę. I dotarli razem do mety– wspomina Dyrektor biegu.

Dla każdego kto marzy o rzeźniczej konfrontacji z własnymi możliwościami, to doskonały czas na zagęszczenie treningów i przygotowania do zapisów na przyszły rok!

Szczegóły wydarzenia : www.ruszsie.org

Translate »