Kamery samochodowe zwiększają bezpieczeństwo na drodze i podczas podróży

Kamery samochodowe zwiększają bezpieczeństwo na drodze i podczas podróży

  • Badanie przeprowadzone przez OnePoll w imieniu reichelt elektronik pokazuje, że użytkownicy dróg coraz częściej używają kamer samochodowych
  • 40 procent użytkowników samochodów w Polsce ma już dashcam w swoim pojeździe i tylko 16 procent tych, którzy nie mają jeszcze kamery, wyklucza jej zainstalowanie w ciągu następnego roku

Coraz częściej mają miejsce zdarzenia drogowe, w których trudno jest jednoznacznie wskazać sprawcę. Kamery samochodowe, zwane dashcams, to dobry sposób na obronę przed fałszywymi oskarżeniami i ochronę zaparkowanego pojazdu przed drobnymi uszkodzeniami, których sprawca często ucieka z miejsca zdarzenia. Do tej pory można było co prawda korzystać z materiału zdjęciowego, aby samodzielnie ustalić sprawcę, ale przed sądem materiał ten do niedawna nie był dopuszczany jako dowód. Co gorsza, sfilmowany sprawca był nawet w stanie pozwać poszkodowanego o zadośćuczynienie i odszkodowanie za naruszenie przepisów o ochronie danych. W Niemczech zmieniło się to wraz z orzeczeniem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z 18 maja 2018 r.

Zapis tylko w razie zdarzenia

Werdykt ten nie pozwala na ciągłe używanie kamery, natomiast kamera musi być zaprogramowana w taki sposób, aby wielokrotnie nadpisywała dane i przechowywała je tylko w razie zdarzenia. Jest to możliwe na przykład dzięki wbudowanemu czujnikowi przeciążeń, który aktywuje tryb zapisu do pamięci gdy wystąpi wstrząs. Funkcja ta może być również bardzo przydatna w sytuacji, gdy inny pojazd uderzył w nasz samochód podczas parkowania, a kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia.

Różnice w przepisach między krajami

Orzeczenie Trybunału Federalnego uruchomiło ogromny potencjał rynku kamer. Reprezentatywne badanie przeprowadzone przez OnePoll w imieniu reichelt elektronik wśród 4000 uczestników w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii i Polsce wykazało, że 72 procent Niemców nie używało jeszcze kamery cyfrowej w swoim pojeździe. Spośród nich jednak 23% planuje zdecydowanie zainstalować kamerę w ciągu najbliższego roku, kolejne 46% respondentów rozważa taki krok.

W porównaniu z Niemcami, polscy użytkownicy dróg są już znacznie bardziej pozytywnie nastawieni do tej technologii. 40 procent użytkowników samochodów w Polsce ma już dashcam w swoim pojeździe i tylko 16 procent tych, którzy nie mają jeszcze kamery, wykluczają jej zainstalowanie w ciągu następnego roku. Polski prawodawca stanowi jedynie, że kamera musi być łatwo usuwalna z szyby przedniej oraz, że zapis, tak jak w Niemczech, musi być regularnie nadpisywany.

Różna sytuacja prawna w Europie

Zanim z lekkim sercem udamy się w podróż za granicę, powinniśmy pamiętać, że sytuacja prawna w odniesieniu do kamer samochodowych nie jest identyczna na terenie całej UE. Wykorzystanie kamer w pojazdach jest regulowane bardzo różnie w różnych krajach europejskich, a w niektórych nie jest nawet regulowane wcale. Z tego powodu przed rozpoczęciem podróży należy dowiedzieć się, jakie przepisy obowiązują w kraju docelowym i we wszystkich ewentualnych krajach tranzytowych. Na przykład w Austrii kamery mogą być używane tylko na podstawie zezwolenia, podczas gdy w Belgii, Luksemburgu i Portugalii są one całkowicie zabronione. W innych krajach europejskich z kolei ich stosowanie jest możliwe bez problemów.

Język obrazu jest międzynarodowy

Innym cennym czynnikiem, którego nie należy lekceważyć, jest zabezpieczenie się na wypadek zdarzenia drogowego za granicą. Bariery językowe, występujące przy określaniu powodów wypadku, mogą przyczyniać się do nieścisłości, a w najgorszym przypadku do błędnego werdyktu lub błędnych decyzji władz lokalnych. Dlatego materiał filmowy uzyskany za pomocą kamery w pojeździe może mieć duże znaczenie w nagłych wypadkach i wyjaśnić nieporozumienia na obiektywnych podstawach.

Im lepsza kamera, tym większe bezpieczeństwo

„Zanim kupisz dashcam, powinieneś zdecydowanie sprawdzić, które urządzenie może spełnić twoje wymagania”, mówi Frank Gerwarth, Product Manager w reichelt elektronik. „Istnieją duże różnice w jakości i funkcjach dostępnych kamer. Znajduje to oczywiście odzwierciedlenie w cenie produktów”. Ciekawym wynikiem badania OnePoll była informacja, że Niemcy są skłonni wydać w porównaniu z innymi narodami znacznie więcej pieniędzy na kamerę. Aż 72% respondentów wymaga dobrze funkcjonujących podstawowych funkcji, takich jak wysoka rozdzielczość materiału, zaś 49% wymaga wyrafinowanych dodatków, jak na przykład automatyczne poprawianie obrazu we mgle lub w ciemności. 46% wszystkich uczestników badania ufa uznanym markom. Fakt, że są one zazwyczaj droższe od tanich konkurentów z Dalekiego Wschodu, nie ma znaczenia dla konsumentów. 64 procent klientów jest skłonnych zainwestować w kamerę ponad 115 euro. Dla porównania: w Polsce 77 proc. konsumentów woli urządzenia za mniej niż 115 euro, choć 80 proc. zgadza się, że kamery wykazują uderzające różnice w jakości.

 

Translate »