Makaron z zielonym pesto i suszonymi pomidorami

Makaron z zielonym pesto i suszonymi pomidorami

To dzisiaj dla Was jeden z najszybszych pomysłów na obiad, jakie mogą być. To takie danie, że jak już nawet mi się nie chce podsmażać czosnku do aglio olio, to sięgam po prostu po słoiczek pesto i wiem, że to będzie dobry obiad.

Tak– idę na łatwiznę bo sam nie robię pesto, może mógłbym ale nie po to robię obiad na szybko, żeby zastanawiać się gdzie w środku zimy znajdę świeżą bazylię.

Dzisiejszy przepis jest dobry na każdy dzień, kiedy masz lenia a w wersji lekko okrojonej idealnie nadaje się również na weekendowe wycieczki w góry (na dłuższe raczej nie, bo kto chciałby nosić przez tydzień słoik?). Danie można spokojnie przygotować w jednym garnuszku na kuchence turystycznej (gotujemy makaron, odlewamy wodę, dodajemy pesto, mieszamy i jemy prosto z menażki), nie nastręczy też problemów w chatce studenckiej czy schronisku górskim. No to jedziemy.

Składniki:

  • Makaron (w domu używam spaghetti a w górach zwykle biorę świderki czyli Fusilli)
  • 1 słoiczek zielonego pesto (do kupienia w sklepie z berušką w nazwie za mniej niż 5 zł)
  • Trochę soli
  • Słoik suszonych pomidorów (do wersji domowej, z tego samego sklepu co pesto, cena też poniżej 5 zł)

Przygotowanie (dziecinnie proste):

  1. Gotujemy makaron
  2. Odcedzamy makaron
  3. Dodajemy pesto (jego ilość zależna jest od ilości ugotowanego makaronu. Moim zdaniem słoiczek nadaje się na obiad dla 2-3 osób)
  4. Dodajemy pokrojone w cienkie paseczki suszone pomidory (kilka – i to w wersji domowej)
  5. Wszystko mieszamy i jemy ze smakiem.

SMACZNEGO!

Translate »