Przepis na bieszczadzkie proziaki!

Przepis na bieszczadzkie proziaki!

W tym roku wraz z rodziną odwiedziliśmy w lato na kilka dni Bieszczady. Nie licząc atrakcji takich jak wycieczka wąskotorówką, udział w koncercie KSU w Ustrzykach Górnych, pływanie kajakiem po Sanie czy zwiedzanie skansenu w Sanoku wielokrotnie próbowaliśmy podkarpackich potraw. Wszystkim szczególnie smakowały proziaki – placki z sodą. Ponieważ ostatnio mam „zajawkę” na robienie różnych rzeczy z mąki (nie tak dawno były precle) przypomniałem sobie o proziakach i postanowiłem przygotować własne.

Ponieważ cała porcja (z pół kilograma mąki) – około 20 sztuk została zjedzona na poczekaniu mogę chyba z czystym sumieniem polecić ten przepis Wam. Sam zresztą także chętnie zachowam go na blogu – bo wiem, że będą hitem jeszcze nie raz i nie dwa!

Składniki:

  • pół kilograma mąki (używałem typ 650)
  • 250 ml maślanki (lub kefiru)
  • 1 jajko
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki cukru

Przygotowanie:

  1. Wszystkie składniki wyjmij wcześniej z lodówki, tak by przed przystąpieniem do przygotowywania proziaków były w temperaturze pokojowej.
  2. Wsyp mąkę, sodę oczyszczoną, sól i cukier – wszystko lekko wymieszaj. Dodaj szklankę (250 ml) maślanki lub kefiru oraz jajko.
  3. Ciasto wyrabiaj aż do powstania jednolitej, lekko klejącej się, elastycznej masy.
  4. Ciasto wyłóż na stolnicę lub blat przyprószony mąką, rozwałkuj na grubość około 1 cm (z doświadczenia – lepiej minimalnie grubiej). Wykrawaj szklanką (tak jak w moim przypadku) lub specjalną wykrawarką.
  5. Krążki (wyszło mi dokładnie 20 sztuk) układaj na bieżąco na drewnianej desce. Wykorzystaj całe ciasto. Następnie przykryj je bawełnianą ścierką i zostaw na około 15 minut.
  6. Na średnim ogniu ustaw dużą patelnię ze stosunkowo grubym dnem. Bez jakiegokolwiek tłuszczu, na suchą patelni nakładaj placuszki. Smaż 8-10 minut (każdą partię) przekładając je kilkukrotnie (ja smażyłem po dwa razy każdą stronę). Proziaki urosną smażąc się na patelni.
  7. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe, po zdjęciu z patelni. Można je podawać na słodko – np. z miodem lub konfiturą. Ja z kolei uwielbiam je z lekko posolonym masłem lub masłem czosnkowym (wystarczy drobno pokroić ząbek czosnku, posolić i wymieszać z około 50 g miękkiego masła).

SMACZNEGO!

Translate »