Angielski z ESKK – relacja z przebiegu nauki

Angielski z ESKK – relacja z przebiegu nauki

Jakiś czas temu pisałem Wam, że rozpocząłem lekcję angielskiego dla średniozaawansowanych za pośrednictwem ESKK. Dzisiaj chciałbym zdać Wam relację z postępów oraz kilka przemyśleń na temat tego typu nauki języka.

Jak pewnie część z Was wie filologia obca nie jest mi obca – jestem doktorem nauk humanistycznych z zakresu slawistyki, a pracę doktorską pisałem z językoznawstwa. Ale co tu dużo mówić, tak jak już pisałem angielski od zawsze był moją piętą achillesową.

Jak wiecie aktualnie jestem na etapie przygotowań do maratonu w Tallinie (już we wrześniu), a miesiąc później czeka mnie wyzwanie w Maroku – Ultra Trail Atlas Toubkal i dwa dni zmagań w formule Challenge: 42 km i 2600 m + oraz 26 km i 1400 m+. Staram się przygotowywać na ile mogę, choć z czasem jest naprawdę ciężko (mam 2-miesięczne dziecko i 4-latka, którym też muszę i chcę poświęcać jak najwięcej czasu). Jak więc przy tym wszystkim radzę sobie z kursem?

Przede wszystkim – dla mnie ogromną pomocą jest fakt, że wszystkie materiały audio dotyczące lekcji, którą aktualnie przerabiam mogę pobrać na mój odtwarzacz mp3 lub telefon i odtwarzać w trakcie treningów. Najczęściej jest tak, że na krótkie wybiegania, które przeprowadzam od poniedziałku do piątku przed pracą – czyli ok. godz. 6 rano, zabieram odtwarzacz mp3, z kolei na te dłuższe – weekendowe, z racji bezpieczeństwa telefon. Dzięki takiemu rozwiązaniu mam poczucie, że podwójnie wykorzystuję swój czas. Co więcej – ostatnio wpadłem na pomysł słuchania również nagrań podczas dojazdów do pracy (70 km w dwie strony każdego dnia), wystarczyło połączyć telefon komórkowy z bluetoothem w samochodzie. Uważam, że listeningi (nagrania) i możliwość ich pobierania to jeden z większych atutów kursu.

W kwestii nauki słówek bardzo podoba mi się MemoPlus a szczególnie jego funkcja Sprawdzian, czyli miejsce gdzie mogę sprawdzić swoje postępy oraz statystyki, które dają mi jasne informacje, które angielskie słówka już znam, a z którymi mam jeszcze problemy. Tak samo zresztą działają prace domowe. Przyznam szczerze, że czasami nie mam ochoty ich wypełniać, ale gdy już się do tego zabiorę to zdaję sobie sprawę z tego jak bardzo są potrzebne.

To, co dobrze systematyzuje moją wiedzę to podsumowania gramatyki z każdej lekcji (Grammar Summary), gdzie w przejrzysty sposób przedstawione są najważniejsze informacje dot. przerabianych zawiłości angielskiej gramatyki. Z kolei atutem słownika jest możliwość wysłuchania każdego wyrażenia czytanego przez native speakera, co znacząco ułatwia naukę.

Żeby nie było tak różowo dostrzegam również kilka niewielkich mankamentów lekcji z ESKK. Pewnie to subiektywna opinia, ale niektóre tematy lekcji mogłyby być przedstawione w nieco bardziej atrakcyjny sposób, również platforma widać, że nie jest już pierwszej świeżości. Z drugiej jednak strony – trudno jej cokolwiek konkretnego zarzucić, bo jest bardzo przejrzysta i łatwa w obsłudze już od pierwszego logowania.

Mimo tego, że jestem dopiero w połowie kursu to widzę (i słyszę) już wyraźną poprawę. Szczerze to również nieco mniej obawiam się samotnego wylotu do Tallinna, na pewno będę bardziej komunikatywny niż do tej pory. Gdy skończę kurs na pewno nie zapomnę o solidnym podsumowaniu. See you!

 

Translate »