Jak zmotywować się do uprawiania sportu?

Jak zmotywować się do uprawiania sportu?

Moda na zdrowy styl życia rozgościła się już w Polsce na dobre, co można zauważyć po przepełnionych siłowniach, czy parkach pełnych wielbicieli joggingu i porannej jogi. Widać to zwłaszcza wiosną i latem, kiedy nie można już bezkarnie ukrywać dodatkowych kilogramów pod grubymi swetrami. Często jednak wiele osób boryka się z problemem utrzymania motywacji do uprawiania sportu, gdyż początkowy entuzjazm po jakimś czasie mija. Jak wyzwolić w sobie chęci i samodyscyplinę oraz jak znaleźć motywację do uprawiania sportu?

Wszystko zaczyna się w głowie…

Sport – choć jest bardziej domeną ciała niż umysłu, ma jednak z umysłem wiele wspólnego. Po pierwsze, to tam rodzi się motywacja (i tam – rzecz jasna – słabnie). Warto zatem dowiedzieć się jak działa nasz umysł, a potem nauczyć się wpływać na stan własnego zaangażowania i na motywację. Oto garść przydatnych ciekawostek:

  1. Wybieraj to, co lubisz

Ta zasada odnosi się nie tylko do uprawiania sportu, ale również do nauki (np. języków obcych) i zaangażowania w cokolwiek. Chodzi o to, by nie podążać ślepo za modą, tylko pozostawać w zgodzie z własnymi upodobaniami. Jeżeli na topie jest akurat crossfit, nie oznacza to, że należy koniecznie pójść za tłumem. Zwłaszcza, jeśli największą frajdę sprawia Wam jazda na rowerze, tai chi, albo pływanie.

  1. Trening „uszyty na miarę”

Oto kolejna kwestia związana z osobistymi preferencjami. Warto zadać sobie ważne pytanie: „Jakie warunki powinny być spełnione, aby sport kojarzył mi się jak najbardziej pozytywnie?” Jedna osoba odpowie, że podczas treningu potrzebuje słuchać ulubionej muzyki, inna stwierdzi, że jak trenować to tylko bardzo wcześnie rano i w pojedynkę, a jeszcze ktoś inny zda sobie sprawę, że jedynie odrobina rywalizacji jest w stanie ją lub jego zmotywować do treningów. Czasem mała, drobna modyfikacja może mieć ogromny wpływ na utrzymanie motywacji.

  1. Umysł lubi powtarzalność

Na pewno nieraz przekonaliście się o tym na własnej skórze… Jeżeli robimy coś po raz pierwszy, albo wypracowujemy nowy nawyk, wówczas po kilku dniach przychodzi taki moment, że nam się zwyczajnie „odechciewa”. Jakby coś w środku się buntowało. To całkiem normalna reakcja, ponieważ nasz umysł uwielbia wszystko co znane, powtarzalne i rutynowe.

Natomiast każda „nowość” jest jak zapalenie czerwonej lampki z napisem „intruz” albo „coś tu nie gra”. To dlatego tak trudno jest nam czasem wytrwać w postanowieniu, że odstawimy słodycze lub że trzy razy w tygodniu będziemy biegać. Nie ma sensu nastawiać się, że ten „moment krytyczny” nas ominie. Na szczęście świadomość, że tak często jest (i jest to coś normalnego) może nam pomóc przetrwać ten czas mimo wszystko. Ponieważ im więcej razy coś powtórzymy, tym mocniej „wejdzie nam to w krew”. Po pół roku biegania zacznie nam zwyczajnie brakować porannego joggingu, jeśli z jakiegoś powodu nie będziemy mogli pobiegać.

  1. W grupie łatwiej

Czasami nieocenioną pomocą w zmotywowaniu się do sportu jest grupa osób, które mają taki sam cel jak my. Nieważne czy chodzi o poprawę kondycji, schudnięcie czy wyrzeźbienie idealnych mięśni brzucha. Poza wzajemnym motywowaniem się, Wasze treningi będą dodatkowo kojarzyły się ze spotkaniami towarzyskimi (a nie wyłącznie katorżniczym wysiłkiem). Słynne powiedzonko „w grupie siła” sprawdza się też idealnie jeśli chodzi o radzenie sobie z pokusami, lenistwem i rozpraszaczami (typu: „dziś sobie wyjątkowo odpuszczę”).

  1. Właściwa strategia

Warto opracować dokładny plan dotyczący tygodniowej aktywności fizycznej. Ile czasu zamierzacie spędzić na treningi? W jakie dni tygodnia i o której godzinie? Jakie efekty zamierzacie osiągnąć w ciągu miesiąca, trzech, czy sześciu miesięcy? Dobrze jest rozbić sobie wielki plan na mniejsze kroki, które wydadzą Wam się bardziej realne i łatwiejsze do osiągnięcia. Poza tym, niezwykle ważne jest też (a często pomijane) docenianie swoich efektów, a nawet nagradzanie siebie. Oto kolejny trick, który może Wam pomóc w przechytrzeniu własnych słabości.

Technik i sposobów na wygenerowanie odpowiedniej dawki motywacji do ćwiczeń jest mnóstwo. Niektórzy spece od treningu mentalnego twierdzą na przykład, że tak zwana „publiczna deklaracja” może być tutaj bardzo pomocna. Chodzi o to, by powiedzieć osobom ze swojego otoczenia, że mamy zamiar nauczyć się kung-fu, schudnąć 10 kilo albo wdrapać się na jakiś szczyt górski, itd.

Inni zachęcają do wypróbowywania nowinek technologicznych, które potrafią bardzo urozmaicić i ułatwić treningi. Czasem niebagatelne znaczenie ma także… ubiór. Są bowiem osoby, dla których jest kolosalna różnica pomiędzy treningiem w zwykłych szarych dresach a treningiem w modnym i wygodnym ubraniu sportowym.

Dlatego chyba najważniejszą z metod jest poznanie swoich własnych preferencji i zrozumienie, co motywuje nas samych i co jest w stanie sprawić, że będzie nam się bardziej chciało niż nie chciało (czego oczywiście życzymy wszystkim czytającym ten tekst).

 

Translate »