Kemping – najlepszy pomysł na tegoroczne wakacje!

Kemping – najlepszy pomysł na tegoroczne wakacje!

Pandemia wywróciła nasze życie do góry nogami. Chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że tegoroczne wakacje będą absolutnie wyjątkowe. Obostrzenia związane z przemieszczaniem się pomiędzy krajami są większe niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Zamiast więc bułgarskich piasków, egipskich piramid czy egzotycznej Indonezji pewnie większość z nas będzie musiała zaplanować swoje wakacje w kraju.

I szczerze mówiąc ja już się boję zatłoczonych sierpniowych kurortów takich jak Mielno, Zakopane czy Krynica. Prawdopodobieństwo złapania w tłocznych miejscach, gdzie zjadą się ludzie z dosłownie całej Polski COVID-19 pewnie będzie wyższe niż jesteśmy sobie to w stanie wyobrazić. W związku z tym najbezpieczniejszą formą spędzenia wakacji może okazać się… kemping.

Stoi za tym przynajmniej kilka atutów: po pierwsze, zachowujemy odpowiedni dystans społeczny, bo przecież nie musimy z nikim widywać się na bliską odległość, po drugie nie musimy tak bardzo martwić się o kwaterunek (a pewnie część osób będzie chciała zaplanować wakacje na ostatnią chwilę bo cały czas wszystko się zmienia), po trzecie – jest to stosunkowo tania forma spędzania wolnego czasu, a niestety duża część z nas straciła pracę lub część swoich zarobków. Niestety ale czasy hossy się skończyły.

No dobra, tylko pytanie co i jak. Przecież  nie każdy ma doświadczenie i nie każdy będzie wiedział jak się do tego zabrać. Chciałbym nieco pomóc ponieważ i ja mam w tym roku podobne plany. Jak zaplanować wakacyjny kemping w formacie: dwie osoby dorosłe + dwójka dzieci (sześciolatek i dwulatka) + pies.

Największym i najważniejszym wydatkiem kempingowym jest wybór odpowiedniego namiotu. Musimy wziąć pod uwagę jakim środkiem lokomocji będziemy się poruszać (tutaj rolę będzie odrywała waga i gabaryt) a także jego wielkość po rozłożeniu. Mi zależało na tym by namiot służył nam głównie do spania (bo nie mam nawyku przesiadywania w nim – raczej spędzamy czas gdziekolwiek się da) dlatego po długim researchu wybór padł na Quechua Fresh&Black XL – 3 osobowy. Dlaczego wybrałem namiot dla mniejszej ilości osób? Bo zakłada 3 osoby dorosłe a ja przecież podróżuję z dwójką dzieci. Jego wymiary: 210×210 cm sprawiają, że mieścimy się tam wszyscy wraz z bagażem (choć jego część trzymam w samochodzie). Dla osób, które cenią wygodę polecam większe i wyższe konstrukcje, nam ten model odpowiada najbardziej i już po pierwszym rozłożeniu mogę powiedzieć, że na pewno będziemy z niego zadowoleni bo to przemyślana konstrukcja a dodatkowa technologia Fresh&Black będzie dla nas zbawieniem w lipcu i/lub sierpniu – czyli wtedy, gdy jest w trakcie dnia naprawdę gorąco.

Co dalej? Musimy na czymś spać. Za czasów studenckich używało się cienkiej karimaty, teraz jednak jestem zdania że warto zainwestować w matę samopompującą (jeśli jadą dorośli). Na wycieczki z dzieckiem najlepszy jest porządny, dmuchany materac kempingowy (albo i dwa – zależnie od powierzchni sypialni). Jest to zdecydowanie najbardziej praktyczna opcja – nie zajmuje dużo miejsca po złożeniu i zapewnia zdecydowanie najlepszy komfort snu.

Kolejna niezbędna rzecz to śpiwór – i przy tym punkcie można dostać kolorowego zawrotu głowy. Wybór jest ogromny i czasami trudno wybrać coś sensownego. Najważniejsze jest określenie potrzeb, jeśli potrzebujemy śpiwora wyłącznie do spania w namiocie kilka dni w roku i to jeszcze w okresie letnim – spokojnie wystarczą nam stosunkowo tanie, syntetyczne modele. Jeśli jednak planujemy, że  będziemy używać go również o innych porach roku i w trudniejszych warunkach. No to niestety – będziemy musieli sporo dopłacić. Niemniej jednak zalety śpiworów z naturalnego puchu są tak przeogromne, że zaręczam, że warto.

W sumie niezbędnym acz drobnym akcesorium będzie też dobrej jakości lampka kempingowa, która w namiocie pełni rolę jedynego oświetlenia. Osobiście przez lata radziłem sobie z czołówką zawieszoną pod sufitem ale przy dłuższym, rodzinnym wyjeździe lampa kempingowa po prostu sprawdzi się dużo lepiej.

Zresztą… pewnie wiele osób już myśli o kolejnych akcesoriach przydatnych podczas kempingu. Tutaj już wszystko zależeć będzie od naszych osobistych preferencji. Na pewno warto zaopatrzyć się w kuchenkę turystyczną (chociażby, żeby zagrzać wrzątek na poranną kawę), przydatne są też krzesła turystyczne, talerze i sztućce… wymieniać można byłoby bardzo długo.

Ja np. jestem fanem tarpów, czyli płacht turystycznych dzięki którym można zwiększyć przestrzeń namiotową, można też ochronić się i przed deszczem i przed słońcem… ale to już są akcesoria dla tych, którzy faktycznie czują tego typu spędzanie wolnego czasu. No i trudno nie docenić będąc na łonie natury porządnego powerbanku.

Patrząc na listę, pewnie dochodzisz do wniosku, że wakacje pod namiotem wychodzą dużo drożej niż te w pięciogwiazdkowym hotelu. Tak się tylko wydaje, jeśli kupi się produkty dobrej jakości to wystarczą one na wiele lat. Właśnie dlatego nie warto kupować tego co najtańsze a warto poszukać rozwiązań mających dobry stosunek ceny do jakości. Ja mój stary, dwuosobowy namiot katowałem przez ponad 15 lat aż w końcu… ktoś ukradł mi go na Przystanku Woodstock kilka lat temu. Wiem więc, że się da!

Udanego urlopu!

 

Translate »