W góry z maluchem – 15 rzeczy, których nie możesz zapomnieć!

W góry z maluchem – 15 rzeczy, których nie możesz zapomnieć!

Dzisiaj śnieg powoli zaczyna prószyć za oknem a mi przypominają się wycieczki, gdy aura była jeszcze zdecydowanie bardziej korzystna do wyjazdów z dzieckiem. Mój syn ma aktualnie 19 miesięcy. Ktoś powie, że to niewiele ale… kilka szczytów już będąc u taty na plecach zdobył. No i chyba całkiem sporo tego naszego świata już zwiedził jak na swoich kilkanaście miesięcy. Gdy Tymonek był jeszcze zbyt maleńki na podróże ja już snułem plany o wyprawach jakie nas czekają. Nie wiedząc dosłownie nic o tym jak to będzie wyglądało również szukałem w internecie informacji od bardziej doświadczonych rodziców. Mam nadzieję, że teraz ja będę mógł podzielić się kilkoma wiadomościami i pomóc tym samym innym rodzicom! Oto pierwsza część cyklu poświęconego podróżom z maluchem!20151003_162028

Od razu zaznaczam, że tekst jest pisany pod kątem dziecka podróżującego z rodzicem do wieku około 18 miesięcy. Na taki o podróżach gdy będzie starszy musicie poczekać jeszcze kilka lat.

20151003_163158

1. Nosidełko turystyczne –Myślę, że jest to absolutny „must have”. Pewnie, również nam zdarzyło się wybrać się w wózku X-Lander X-Run na kilka wycieczek, ale była to wtedy tylko dolina Kościeliska i Gubałówka (czyli wycieczka do Zakopanego). Na pewno wózek z dużymi, pompowanymi kołami wystarczy na niejeden szlak, ale jednak będzie on także sporym ograniczeniem. Mając nosidełko turystyczne jesteśmy w stanie z dzieckiem pokonać zdecydowanie ciekawsze trasy. Niestety nosidełka są dość kosztowne. Osobiście używałem te marek Thule oraz Neverland. Jednak nie ma się co załamywać – takie nosidełko można również po prostu wypożyczyć i zobaczyć czy dziecko będzie chciało w nim zwiedzać świat. Pamiętajcie, by dobrze dopasować je do dziecka tak, żeby nie miało zbyt wiele swobody. Należy również bezwzględnie wybierać modele wyposażone w daszek przeciwsłoneczny i najlepiej pokrowiec przeciwdesczczowy. Super, jeśli będzie również możliwość zamontowania moskitiery (w lesie są kleszcze i inne robactwo). Kolejnym warunkiem jest to, by dziecko było dostatecznie duże by bezpiecznie korzystać z nosidełka. By tak było musi ono samodzielnie umieć siedzieć. To absolutne minimum! Wiem, że niektórzy rodzice korzystają również z chust my jednak nie mieliśmy okazji wypróbować tego rozwiązania.

8

2. Miejsce do przewinięcia – małe dziecko trzeba przewijać. Część nosidełek (np. Koala marki Neverland) posiada zintegrowane przewijaki, ale nie wszystkie. Można sobie  z tym łatwo poradzić – wystarczy wycięty kawałek cienkiej karimaty, który zmieści się w głównej kieszeni nosidełka. Zabezpieczy ona dziecko od chłodu podczas przewijania. Może również służyć do siedzenia na postojach. Oczywiście możecie również kupić dedykowany przewijak turystyczny. Jeśli planujecie przewijanie w schronisku to pewnie wystarczy Wam dziecięcy kocyk, ale lepiej być przygotowanym również na nieoczekiwane zdarzenia

1326727185589-1217884458-jpg-smyk.gallery.big-iext6670326

3. Worki, woreczki – dziecko produkuje bardzo dużo śmieci! Prócz pieluch i nawilżanych chusteczek, im starsze tym więcej opakowań po musach, przekąskach i innych. W górach się nie śmieci, to powszechnie wiadomo, właśnie dlatego potrzebujemy worka, do którego będziemy zbierać wszystko to, co potem wrzucimy do kosza na śmieci.

chusteczki-nawilzane_258709

4. Chusteczki nawilżane – niezastąpione gdy chcemy zmienić pieluchę, ale równie przydatne gdy nasza pociecha dotknęła wszystkiego co mogła i jej ręce wyglądają tak, jakby właśnie wyszła z kopalni. Pomogą szybko doprowadzić je do czystości.

00035347

5. Mydło antybakteryjne (najlepiej takie, które nie potrzebuje wody) – my osobiście wozimy ze sobą mydło Carex. Chyba nie muszę pisać, że podróż to również wiele zarazków na które dzieci są szczególnie wrażliwe. Osobiście przechodziliśmy już kilka ciężkich chorób i gdy tylko się da jesteśmy maksymalnie ostrożni. Dlatego takie mydło do przemywania małych rączek co jakiś czas to doskonały pomysł!

a2443db491a5890d26efee3a7902daad

6. Odzież – Tu wiele zależy od tego w jakim czasie będziemy się wybierać w góry. Pamiętajmy jednak o jednym (choć w górach trudno przewidzieć), gdy pogoda jest niepewna, najlepiej przełożyć wycieczkę. Nie ma sensu by dziecko nam zmarzło lub zmokło, lub co gorsza by było np. bardzo ślisko i niebezpiecznie. Jak nie ma pięknej pogody, to z dzieckiem nie wychodzimy w góry. Proste. Ogólnie zawsze najlepiej mieć drugi komplet ubrań ale…weźcie również ze sobą coś cieplejszego (jakiś polarek, cieplejsze spodenki). Im wyżej tym będzie zimniej. No i jeszcze…w górnych partiach lubi mocno wiać, dlatego przyda się kurtka przeciwwiatrowa, czapka i coś pod szyję (może być chusta, szaliczek czy dziecięcy Buff). A już idealnym rozwiązaniem byłby kombinezon przeciwdeszczowy/przeciwwiatrowy np. marki Ducks`day. Weźcie też pod uwagę, że przez kilka godzin będziecie na świeżym powietrzu, dlatego odpowiednie skarpety/rajstopy i dobrze dobrane buty (nawet jak dziecko będzie w nosidełku) to też podstawa.

flanela_kolor_www

7. Mały ręczniczek lub np. pielucha tetrowa/flanelowa – przydatna rzecz gdy będziemy potrzebować przetrzeć dziecku buzię, czy rączki. Na pewno podczas jedzenia się pobrudzi więc wiadomo, że lepiej mieć coś takiego przy sobie.

design-sigg

8. Butelka z wodą – my akurat używamy butelek aluminiowych Sigg`a. Mamy również niewielki termos S`well. Obie te rzeczy bardzo się przydają podczas przygotowywania małemu mleka modyfikowanego (gdy był mniejszy) lub dawania wody do picia (teraz, gdy już jest większym szkrabem).

SCF683_37-IMS-pl_PL

9. Butelka lub kubek do pojenia/karmienia – dziecko musi z czegoś napić się mleka, musi się też napić soczku czy wody.

nuby_nt_smoczek1

10. Smoczek – jeśli dziecko korzysta ze smoczka nie zapomnijcie go, weźcie również koniecznie zawieszkę do niego. Inaczej może się zdarzyć, że dziecko wyrzuci go na drogę i będzie problem, bo nie będzie go gdzie wyparzyć.

getDynamicImage

11. Sztućce – może się zdarzyć, że mały zgłodnieje podczas podróży. Wtedy warto mieć ze sobą jedzenie w słoiczku oraz coś czym można mu je podać – w naszym wypadku idealnie sprawdzały się dziecięce sporki (niezbędniki z tworzywa sztucznego) marki Light My Fire. Możecie oczywiście wziąć to, czego stosujecie na co dzień.

image

12. Jedzenie – u nas zwykle oprócz obiadku, jakiegoś musu zawsze sprawdzały się niezawodne chrupki kukurydziane i oczywiście owoce, choć repertuar jest coraz bardziej urozmaicony. Czasami zamiast karmić dziecko na szlaku lepiej dać mu kilka chrupek, by spokojnie dojść do schroniska i tam nakarmić dziecko.

Lamaze-Jacques-the-Peacock-2574127-01

13. Ulubione zabawki – trzeba czasami dziecko czymś zająć. Najważniejsze – wybierajcie na podróż takie, które nie są duże, ciężkie, ani takie, które składa się z kilku elementów (zgubiony element może urosnąć do światowej tragedii). Zresztą – najlepiej znacie swoje dziecko.

01

14. Krem ochronny – tak jak już pisałem, będziecie z dzieckiem kilka godzin na zewnątrz. Zadbajcie o to by skóra dziecka była chroniona. Czy to kremem z filtrem gdy praży słońce czy też kremem ochronnym gdy mocniej wieje. Na pewno dziecku to nie zaszkodzi. Zwracajcie tylko uwagę na skład. Nie każdy krem, na którym jest napisane „ochronny” ma odpowiedni dla dziecka skład.

apteczka2

15. Leki – jeśli wybieracie się na cały dzień nie zapomnijcie termometra, folii NRC i podstawowych lekarstw dla dziecka, w górach trudno o aptekę.

3

Jak widać jest tego sporo – zapraszam do komentowania bez czego Wy nie wychodzicie w góry z dzieckiem! 🙂

Niedługo możecie spodziewać się kolejnego tekstu w którym opiszę, jakie trasy wybierać na wycieczki z małym dzieckiem, co jest najważniejsze przy planowaniu, co zabrać do spania z dzieckiem w schronisku itp.!

Translate »