Wywiad z uczestnikiem Polish Pamir Expedition 2015

Wywiad z uczestnikiem Polish Pamir Expedition 2015

Polish Pamir Expedition 2015 to wyprawa, której celem ma być zdobycie dwóch siedmiotysięczników: Piku Komunizma (7495m n.p.m.) oraz Piku Korżeniewskiej (7105m n.p.m.) w czasie 30 dni. Oba wierzchołki mają zostać zdobyte klasycznymi drogami, bez wsparcia agencji wysokogórskich, a całość przedsięwzięcia ma być organizowana własnymi siłami. Ta wyprawa jest tylko (albo aż!) częścią zdecydowanie trudniejszego wyzwania – zdobycia rosyjskiego wyróżnienia alpinistycznego „Śnieżna Pantera”. W historii jedynie piątce Polaków udało się zdobyć tę prestiżową nagrodę. Uczestnicy Polish Pamir Expedition marzą, by dołączyć do tego szacownego grona. Na szczycie Pik Lenina (7134m n.p.m.) już stanęli, teraz czeka Pik Komunizma i Pik Korżeniewskiej. Co dalej? Dwa ostatnie szczyty znajdują się w rejonie Tienszan, są to Chan Tengri (7010m n.p.m.) oraz podobno najtrudniejszy – Pik Pobiedy (7439m n.p.m.).  Życzymy szczęścia i oczywiście sukcesu!

10626455_1031667380193834_3126739273061632567_n

Blogowi TestyOutdoorowe.pl udało się przeprowadzić krótki wywiad z jednym z uczestników ekspedycji – Michałem Skrzypczykiem. Zapraszamy do lektury 🙂

Skład PPE2014

Skład PPE2014

Testy: Skąd w ogóle wziął się pomysł na projekt Polish Pamir Expedition i plan zdobycia „Śnieżnej Pantery”?

M.S.: Plan na utworzenie Polish Pamir Expedition narodził się równocześnie z tym, jak postanowiliśmy z Dawidem wyruszyć na przełomie lipca/sierpnia 2014r. do Kirgistanu celem zdobycia Piku Lenina ( 7134m n.p.m.), drugiego co do wielkości pamirskiego kolosa. Chcieliśmy, by nasze rodziny i znajomi mieli dostęp do naszych poczynań tam wysoko – tak powstał nasz fanpage na fb, który prowadziła Maja. Jeśli chodzi o Śnieżną Panterę, to tak jak wspomniałem wyżej, nasz plan zakładał zdobycie tylko Piku Lenina, ale po udanym ataku szczytowym zaczęliśmy snuć plany o wyprawie w Himalaje na pierwszy ośmiotysięcznik  – miało to być Cho Oyu (8201m n.p.m.). Niestety, sfinansowanie takiej wyprawy bez sponsorów jest bardzo trudne chyba, że ktoś wygrał 6-tkę w Lotto :)) (Czego życzymy sobie, jak i każdemu z Was!) Gdy tak naprawdę zrezygnowaliśmy z Himalajów, nastał problem co dalej; ludzie, którzy śledzili nasze poczynania wspominali, że fajnie by było zdobyć wszystkie pięć siedmiotysięczników, bo dawno nikt tego nie zrobił , stąd z Dawidem postanowiliśmy iść w tym kierunku. Dołączyli do nas Dominik Malirz i Patryk Kostyra. Tym 4-osobowym składem będziemy próbowali dokończyć to, co zaczęliśmy.

10918595_868466873195149_51854966_o

Testy: Jak przebiegało zdobycie Piku Lenina? Mieliście jakieś problemy, załamania pogody, niebezpieczne sytuacje?

M.S.: Jeśli chodzi o Pik Lenina, to z początku towarzyszyła nam bardzo dobra pogoda, aż do pierwszego wejścia do C2. Dzięki temu nasza akcja przebiegała dość sprawnie, jak na nasz debiut na takich wysokościach. Na szczycie zameldowaliśmy się jeśli dobrze pamiętam 14 i 15 dnia wyprawy (byliśmy podzieleni na zespoły). Musimy wziąć pod uwagę również to, że tuż przed podejściem do obozu trzeciego i atakiem szczytowym pięć dni byliśmy z Dawidem i Sebastianem uwięzieni w obozie II na wysokości około 5400 m, co uniemożliwiło nam szybszą akcję górską. Huraganowe podmuchy wiatru niszczyły namioty, nie pozwalały w nocy zmrużyć oka. Bardzo mocne opady śniegu spowodowały ogromną lawinę, która zeszła tuż pod naszym obozem, a której podmuchem wszyscy oberwali! Niektórych wręcz powalił z nóg, parę pustych namiotów zaliczyło loty do szczelin.. Sam atak również nie należał do łatwych. To była pierwsza taka próba naszych organizmów na 7. tysiącach metrów, porywy bocznego wiatru na 8-kilometrowej grani sięgały 50-55km/h. Odczuwalna temperatura sięgała minus 35 stopni. Nie było się gdzie schronić , trzeba było cały czas przeć do przodu. Na szczęście nam się udało! Na całą ósemkę uczestników piątka zameldowała się w dwa dni na szczycie! Wszyscy cali i zdrowi wrócili do domu. Pierwszy sukces w górach wysokich stał się dla nas faktem!

10922923_868466926528477_1754225962_o

Testy: Od czego zaczynaliście przygodę z górami? Kto w Was zaszczepił miłość do gór?

M.S.: Myślę , że każdy z Nas już w młodości pokochał to, co teraz robi. Rodzice, przyjaciele, z którymi zabieraliśmy się na beskidzkie, tatrzańskie, alpejskie szlaki, zarazili nas tym na amen. Później dalsze etapy, wspinaczki letnie, zimowe w skałkach tatrach, pierwsze czterotysięczniki latem, zimą, no i wreszcie nadszedł czas na te najwyższe wierzchołki świata.

10918489_868466879861815_597211627_o

Testy: Wychodząc nieco w przyszłość. Kiedy planujecie Polish Tienszan Expedition?

M.S.: Jeśli wszystko pójdzie według naszego planu i zdobędziemy Pik Korżeniewskiej i Pik Komunizma w Tadżykistanie, to w przyszłym roku będziemy chcieli zakończyć temat Śnieżnej Pantery. Lecz czasami chcieć nie oznacza móc.

10906941_868466893195147_250203793_o

Testy: I na koniec. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy o to nie zapytali. Jaka jest Wasza ulubiona marka sprzętu i dlaczego?

M.S.: Jeśli chodzi o marki sprzętu. Myślę , że jest ich wiele i każda ma coś bombowego z czego korzystamy – Garmin jeśli chodzi o nawigację, Eliteclimb produkuje dziaby z kosmosu, można by tak wymieniać :)) Jednej ulubionej nie mamy.

10906762_868466973195139_1222804544_o

Testy: Dzięki za rozmowę! Życzę powodzenia i sukcesu!

M.S.: Również wielkie dzięki!

Pik Komunizma

Pik Komunizma

Pik Korżeniewskiej

Pik Korżeniewskiej

Członkowie Polish Pamir Expedition 2015 potrzebują pomocy przy realizacji swojego ambitnego przedsięwzięcia. Można im pomóc za pomocą platformy crowdfundingowej PolakPotrafi.pl. Tam też można przeczytać więcej szczegółów dotyczących wyprawy. My już dorzuciliśmy swoje przysłowiowe trzy grosze, teraz kolej na Was – pomóżmy im spełnić marzenie!

Translate »