Zimowy niezbędnik biegacza

Zimowy niezbędnik biegacza

Tegoroczna polska jesień funduje nam bardzo różne scenariusze pogodowe. Przyszło mi już biegać w temperaturze +2 jak i + 20 stopni celsjusza. Niedługo jednak może stać się dużo zimniej. Na pewno wiele osób szykuje w tym okresie słynne “roztrenowanie” ale to, nie może trwać wiecznie. Wrócimy do biegania – szczególnie, że zima wbrew pozorom jest fantastyczną porą roku na tego typu aktywność, a jako biegacze mamy ten przywilej, że możemy trenować przez 365 dni w roku. Zima jest też porą najbardziej wymagającą dla nas, dlatego do treningów musimy przygotować się bardziej niż do biegania w lecie. W poniższym tekście postaram się wyjaśnić czego potrzebujemy, by móc odczuwać bezpieczną przyjemność z każdego zimowego kilometra.

Odzież do biegania zimą

Pod kątem ilości odzieży zima rzecz jasna jest najbardziej wymagająca. Przyznam szczerze, że sam posiadam kilka “zestawów” do jesienno-zimowego biegania, które ubieram zależnie od temperatury i innych warunków takich jak opady czy wiatr. Podstawą jest kurtka do biegania. Ja mam dwie – jedna shellowa (wiatro i wodoodporna), druga z kolei – leciutko ocieplona. Pod kurtkę zakładam zwykle koszulkę (zależnie od temperatury długi lub krótki rękaw). To najczęściej wystarcza. Wyjątek stanowią zimowe biegi górskie – na takie zwykle pakuje jeszcze dodatkową, pośrednią warstwę ocieplającą (najczęściej bluzę). Nie zapominam też, żeby w plecaku zawsze mieć folię NRC.

Obowiązkowo trzeba zaopatrzyć się także w spodnie lub legginsy. U mnie jest w tym przypadku podobnie jak z kurtkami – mam jedna całkowicie wodoodporne spodnie do biegania oraz lekko ocieplane legginsy biegowe. W tym przypadku jednak zdarzało mi się zakładać na legginsy spodnie wodoodporne – by zapewnić sobie maksimum ciepła i ochrony przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Buty do biegania zimą

Odnośnie butów bardzo dużo będzie zależało od tego na jakiej nawierzchni trenujemy. Jeśli biegamy po miejskich chodnikach bez problemu wystarczą nam zwykłe buty do biegania – te same, których używamy o innych porach roku. Jeśli zaś areną naszych treningów są odśnieżone (lepiej lub gorzej) alejki parkowe lub utwardzone drogi leśne – w większości przypadków wystarczą zwykłe buty trailowe bez membrany (chodzi głównie o to, żeby buty posiadały głębszy bieżnik – co zapewni lepszą przyczepność). Jeśli należymy do tych biegaczy, którzy lubią długie, górskie trasy – powinniśmy rozważyć trailówki wyposażone w membranę Gore-Tex, która ochroni nasze buty przed przemoknięciem (choć z doświadczenia wiem, że często stopa się tak spoci, że w bucie i tak będzie mokro).

Akcesoria do biegania zimą

W przypadku biegów zimowych bardzo ważna grupa produktów, które powinno się posiadać. Absolutną podstawą są ciepłe (choć nie za grube) rękawiczki oraz czapka. Bardzo przydaje się również chusta wielofunkcyjna typu Buff (a w dobie koronawirusa to już w ogóle). Gdy zimą wybieram się na dłuższe wybieganie nie zapominam również o folii NRC a gdy trasa wiedzie po górach – mam również ze sobą raczki bądź nakładki na buty poprawiające przyczepność podeszwy.

Motywacja

Jedyna rzecz w tym zestawieniu, której nie da się kupić – i do tego najważniejsza. Bardzo dobrze wiem, że wielokrotnie nie chce nam się wychodzić na trening gdy na dworze jest mróz a w domu przyjemnie ciepło, że zimą wcześnie jest ciemno a i rano po przebudzeniu wita nas mrok. Życzę Wam jednak byście mieli w sobie dużo samozaparcia by ubrać na siebie wszystkie te warstwy, buty, czapki, zegarek i ruszyć przed siebie. Bo samotny bieg po ośnieżonym lesie czy zimowe górskie widoki to coś wspaniałego, co z nawiązką rekomenduje cały ten wysiłek!

P.S. Jeśli również macie nieszczęście mieszkać w regionach smogowych przed zimowym wyjściem na trening zawsze zerknijcie na stan powietrza. W Polsce nie zawsze biegać jest zdrowo, a zdrowie jest nam wszystkim teraz bardzo potrzebne.

Translate »