Przewodnik po Polsce. Wyjazdy na weekend, urlop, wakacje – Demart

W naszym kraju, na rynku księgarskim jest wiele pozycji, pokazujących walory turystyczne Polski. Jedną z wielu takich publikacji jest wydany przez wydawnictwo Demart „Przewodnik po Polsce. Wyjazdy na weekend, urlop, wakacje”.

logo-DEMART-red-kontra

Przewodnik wydany w 2011 roku, w twardej okładce, sygnowany linią wydawniczą ‚Polska niezwykła’; podzielony jest na 11 rozdziałów – od Pomorza Zachodniego, aż do Podkarpacia. Każdy rozdział zaczyna się od mapy obszaru, który jest przedstawiany, łącznie z umiejscowioną lokalizacją. Ośmielam się zauważyć, iż przy opracowywaniu map, zaangażowały się m.in. osoby z wydawnictwa Kartografika oraz z serwisu geografika.pl.

Przewodnik zawiera wiele ilustracji i rycin map, tak więc ma coś z cech atlasu. W objaśnieniach znaków – legendzie – znajdziemy te spotykane przy planach miast, jak i te, które są dołączane do standardowych map turystycznych. Arkusze, że się tak wyrażę, map przewodnich, są wyskalowane w 1:750 000 . A czy jest coś takiego, jak indeks miejscowości? No tak, jest taka alfabetyczna rozpiska, autorzy nawet rozszerzyli wykaz i dodali spis autorów zdjęć. Nie zabrakło skorowidzowej mapki poglądowej.

przewodnik po Polsce-demart

Gdy pierwszy raz przeglądałem przewodnik, to spodobała mi się taka jedna rzecz, a mianowicie to, że przy mapkach sytuacyjnych parków narodowych, znajdują się ich emblematy, Także, np. patrząc sobie na zarys granic wybranego parku, widzimy jego oryginalne logo. Poza opisem tekstowym, są zawarte zwięzłe informacje podstawowe, w połączeniu z danymi kontaktowymi.

Natomiast nie wiem, czy to było zamierzone czy nie, ale  troszkę zdziwiła  mnie powtarzająca się mała fotografia w górnej części strony, dublowana z tematem jednego widoku lub obiektu, tylko w obrębie jednego rozdziału; w innych też tak jest, w każdej prezentowanej części: mamy obrazeczek , załóżmy, na Lubelszczyźnie pokazujący zamojskie kamienice; i tak do końca owego rozdziału – powielane są zamojskie kamienice. Pozostałe ilustracje i teksty, są rozmieszczone różnorodnie. To oczywiście taki drobny szczegół, nie przeszkadzający w odbiorze treści.

Przewodnik jak przewodnik, tak bym to powiedział, ma charakter leksykalny, a przynajmniej do takiego jest zbliżony. Wszystkie opisane miejsca, mają swoje odpowiednie znaczniki na mapach, otwierających rozdział dla przyporządkowanego sobie terenu. Dla wielu dociekliwych, bardzo przydatnym elementem będzie już bez-opisowa wzmianka o ciekawych atrakcjach w okolicy, dodatkowe info przy planowaniu wycieczek, czy lista niektórych muzeów, jeśli takie się znajdują na określonym terenie .

Biorąc do rąk tę książkę, i przeglądając ją raz, jeszcze raz i jeszcze raz, uwzględniając przystępną cenę, do tego nie grubą, bo tylko 160 stronicową, barwną oprawę z niebieską dominantą, przyjazną dla oka, przemyślanym układem opisów tekstowych, przeplatanych ciekawymi obrazkami, nie powinna odstraszać nawet tych, którzy mają opory do wszelakich książek.

„Przewodnik po Polsce” poleciłbym głównie młodzieży szkolnej i tej nieco starszej, jako pozycję wprowadzającą w tematykę krajoznawstwa, starszym natomiast i doświadczonym, proponowałbym coś w rodzaju opcji uzupełniającej.

przewodnik po Polsce-demart-foto1

przewodnik po Polsce-demart-foto2

Translate »