BUFF Chusta wielofunkcyjna THERMONET

BUFF Chusta wielofunkcyjna THERMONET

Chyba jako jeden z pierwszych w Polsce (a może i Europie) mam okazję napisać kilka słów na temat innowacyjnej chusty wielofunkcyjnej marki Buff. Ta technologia została zaprezentowana po raz pierwszy w trakcie największych na świecie targów branżowych – ISPO Munich 2017. Ja – jako jeden z nielicznych – miałem okazję testować niedługo po zakończeniu targów. Teraz, gdy wiosna już na stałe (mam nadzieję) zawitała do Polski chciałbym o niej trochę opisać. Bo spodziewam się, że już teraz rzadziej będę z niej korzystał (przynajmniej do jesieni).

Na początku, żeby była jasność – chust wielofunkcyjnych mam w szafie tyle, że nawet nie chciałoby mi się tego liczyć. Doskonała większość to tzw. „no name`y”, które zebrałem podczas uczestnictwa w różnego rodzaju biegach. Kilka jednak jest markowych (w tym właśnie Buff i Matt). Oczywiście – mam swoje ulubione (sam nie wiem dlaczego) w tym tę z DFBG, wspomnianego Matta Thermocool czy z Silesia Marathonu). Ogólnie uwielbiam biegać w chustach (często mam jedną na głowie a drugą pod szyją). I robię to podczas każdego jesiennego/zimowego treningu. Z chusty wielofunkcyjnej korzysta również mój synek (prawie trzylatek), który używa jej zamiast czapki w chłodniejsze dni na spacerach ale również podczas różnego rodzaju wycieczek czy wyjazdów.

Nie muszę wspominać, że chusta jest mega praktyczna – jest lekka, zajmuje mało miejsca w plecaku i można ją nosić na różne sposoby. Taka zresztą jest każda chusta tego typu, nie tylko oryginalny Buff.

Nawet jednak tak uznana firma nie może spocząć na laurach – i tak postrzegam właśnie premierę nowej technologii Thermonet. Buff dąży do produkcji coraz lepszych produktów, które w jeszcze większym stopniu będą robiły różnicę między markową chustą a wspomnianym „no name`em”.

Co to jest Thermonet? To nowa tkanina, która powstała we współpracy z firmą Primaloft (znanej np. z doskonałej jakości ociepliny syntetycznej, która jest stosowana przez największe firmy outdoorowe na świecie). Jest to bardzo drobna, lekka tkanina techniczna o wyjątkowej izolacji termicznej, ponieważ utrzymuje ciepło nawet cztery razy dłużej niż produkty wytwarzane z mikrofibry (czyli np. Original Buff). Wg producenta materiał szybkoschnący powoduje, że ten produkt nie zamarza nawet w bardzo niskich temperaturach, unikając w ten sposób wahań temperatury ciała. Bezszwowa konstrukcja umożliwia większą swobodę ruchu, co czyni go jeszcze wygodniejszym. Thermonet to również przyjazna dla środowiska technologia, ponieważ 70% materiału, z jakiego wytwarzany jest poddawane recyklingowi.

To tyle teorii. Teraz trochę praktyki. Chusta zaraz po rozpakowaniu zrobiła na mnie ogromne wrażenie…swoją grafiką. Ten Buff jest po prostu śliczny. Geometryczne wzory i przechodzący gradient z koloru zielonego aż po niebieski sprawiają, że nie sposób pomylić jej z żadną inną. Materiał w dotyku jest zdecydowanie inny od tego, do czego byłem przyzwyczajony. Moim zdaniem minimalnie bardziej twardy ale i bardziej śliski. Nie znaczy to jednak, że jest nieprzyjemny w dotyku – co to to nie! Materiał jest rozciągliwy dlatego nie ma żadnego problemu by przełożyć go przez głowę, jak do tej pory nie mogę się także przyczepić do zmian kształtu albo barw – po kilku praniach chusta w dalszym ciągu wygląda jak nowa.

W ogóle, to zasługuje na osobny akapit. Chusta z dołu i z góry posiada przeszycia, żeby się nie pruła. Z cała reszta została wykonana w technice bezszwowej dlatego też chusta nie drażni skóry nawet podczas wielogodzinnego użytkowania. Biorąc ją w dłoń od razu wiadomo, że nie jest to produkt bazarowy ani tani chińczyk. Jakość wykonania mogę ocenić  jako wzorową (mimo, że to przecież „tylko” chusta). Nic się nie pruje, wszystko jest dokładnie tak, jak powinno.

To teraz przyszedł czas by napisać coś o tym jak się ją użytkuje. Chustę testowałem podczas wycieczek górskich (głównie pod szyją i na twarzy) oraz biegów i treningów. Na pewno mogę powiedzieć, że chusta zapewnia odpowiedni komfort termiczny gdy temperatura jest na minusie (sprawdzi się i przy minus 20 stopniach Celsjusza jak i w okolicach zera stopni Celsjusza). Podczas zimowych górskich wycieczek nie mogę sobie wyobrazić lepszego kompana. Faktycznie chusta dość szybko schnie i dobrze odprowadza wilgoć. Niemniej jednak np. podczas biegu Zimowy Janosik w Niedzicy (startowałem na 20 km) gdzie w wyższych partiach był mróz a w niższych temperatura lekko na plusie okazało się, że chusta jest aż za ciepła i jednak do końca nie radzi sobie z odprowadzaniem wilgoci (przy długotrwałym, intensywnym wysiłku fizycznym). Podobnie podczas III Biegu Śnieżnej Pantery w Zawoi. Trudno jednak porównać w jakim stopniu tradycyjny Buff wywiązałby się ze swojego zadania. Jedno jest jednak pewne – przy podmuchach chłodnego wiatru zapewniała miłe ciepło na szyi. Jako warstwa izolacyjna sprawuje się więc wzorowo (myślę, że doskonała będzie również podczas np. jazdy na nartach, snowboardzie czy skitouringu).

Wymiary modelu to: 25X48 cm. Jak widać nie odbiega ona znacząco od innych modeli Buffa.

Chusta Buff Thermonet nie jest lekiem na całe zło ani cudownym panaceum ale na pewno jest dużym krokiem w odpowiednim kierunku. W mojej ocenie to doskonałej jakości produkt, który spełnia swoje funkcje podczas aktywności o niskiej i średniej intensywności. Idealny jako towarzysz górskich wycieczek czy wypraw. Sprawdzi się również podczas biegania czy innych intensywnych aktywności ale jedynie w warunkach zimowych, wtedy, gdy temperatura jest poniżej zera. Szczerze mówiąc – za jedną chustę Buff Thermonet oddałbym większość chust wielofunkcyjnych jakie posiadam, a to chyba niezła rekomendacja. Cena 99 złotych (sugerowana, detaliczna) jest moim zdaniem do zaakceptowania jak za tej klasy produkt.

Ocena: 5-

Translate »