CAMELBAK Pas z bidonem ARC1

CAMELBAK Pas z bidonem ARC1

Przy okazji pisania testu sandałów Keen Newport H2 wspominałem w kilku słowach o generalizowaniu nazw, podawałem wtedy za przykład pampersy, gdzie nazwa marki stała się ogólną nazwą pieluch. No bo w końcu nie chodzi się kupować pieluchy Tesco Value albo Huggiesów ale idzie s ię do sklepu po pampersy dla dziecka. Podobnie ma się sprawa z nazwą marki – Camelbak. To właśnie ta firma stała się standardowym producentem plecaków ze specjalistycznymi systemami nawadniającymi. Aktualnie patent ten jest wykorzystywany przez bardzo wiele znanych (i nie tylko) marek. Niemniej nazwa samego systemu (czy też inaczej mówiąc elastycznego bukłaka z rurką i ustnikiem) to właśnie Camelbak a raczej: camelbag, camelback – jeśli chodzi o wymowę/pisownię to jest z tym różnie. Ważne, żeby kojarzyło się z camelem (czyli wielbłądem). Nazwa ta wiąże się z powszechną opinią, że wielbłądy w garbach przenoszą wodę (choć oczywiście magazynują tam tłuszcz). Wraz jednak z systemem Camelbak my jesteśmy w stanie przenosić wodę na swoich własnych plecach.
camelbak-logo
Firma Camelbak została założona 1989 roku w Kalifornii. Aktualnie oferta tej marki nie ogranicza się wyłącznie do plecaków i bukłaków ale obejmuje także m.in. pasy biegowe. Ogólnie firma rządzi się mottem „Hydrate or die” i tym samym stara się zapewnić nawodnienie w każdej sytuacji.

10210998x1043024_zm

Od pewnego czasu jestem posiadaczem wartego uwagi pasu biegowego tej marki, który chciałbym dzisiaj pokrótce opisać i podzielić się kilkoma wrażeniami i spostrzeżeniami z jego użytkowania. Na początek jednak warto podkreślić, że marka ta słynie z wysokiej jakości, przemyślanych produktów. Niestety to co dobre zwykle nie jest tanie – pas ARC1, który mam przyjemność testować kosztuje na polskim rynku dokładnie 168zł. W tej cenie można kupić dużo większy, bardziej lansiarski pas. Pytanie jednak czy będzie on naprawdę wykorzystany. Osobiście nie jestem biegaczem ultra a moje trasy biegowe to zwykle 6-21km. Szczerze mówiąc po prostu w trakcie dnia nie znajduję czasu na dłuższe wybiegania, a wyjście na około godzinę (czasami biegam z psem) dostarcza mi i mojemu czworonogowi wiele przyjemności i satysfakcji.

camelbak-arc-1-botle-belt

ARC 1 to najmniejszy z serii pasów do biegania ARC (oprócz Quick Grip 21 – który jest bidonem mocowanym do dłoni). ARC 1 składa się w zasadzie z dwóch elementów – pasa oraz bukłaka. O tym jak dokładnie wygląda i czym się charakteryzuje będzie dokładnie za chwilę. Prócz niego w skład serii wchodzi jeszcze ARC 2 oraz ARC 4, które odpowiednio są wyposażone w dwa lub cztery bidony. Dzięki takiej różnorodności biegacz jest w stanie dobrać odpowiedni pas zależnie od tego jakie odległości pokonuje i ile płynu do tego jest mu potrzebne. Tak jak wspomniałem, przy moim bieganiu w zupełności wystarcza najmniejszy pas, dla osób przemierzających zdecydowanie dłuższe dystanse – do dyspozycji zostają większe pasy.

 CAM00146

Przejdźmy jednak do konkretów. Pas biegowy ARC1 składa się w zasadzie z dwóch elementów – jednym z nich jest pas biegowy a drugim pojemnik na płyn z ustnikiem. Ogólnie to, co uderza podczas pierwszego spojrzenia na pas to jego minimalizm. Pas na pewno nie należy do tych modnych, rzucających się w oczy z kilometra. Został zaprojektowany tak, by być możliwie lekki, uniwersalny, a także wygodny. Nie posiada w zasadzie żadnych zbędnych elementów. ARC 1 jest dostępny w dwóch kolorach – bardziej rzucającym się w oczy żółtym, oraz stonowanym niebiesko-szarym. Oczywiście jest to kwestią gustu, mi jednak zdecydowanie niebieska kolorystyka bardziej się podobała.

 CAM00137

Kluczowy element niebieski jest skonstruowany z rozmysłem. Patrząc na niego od lewej strony znajduje się mocowanie paska z klamrą, nad jego końcówką umieszczono średniej wielkości metkę z nazwą modelu (jak wspominałem ARC 1). Obok niej znajduje się rzecz najważniejsza oprócz samego bidonu – kieszonka na ważne przedmioty. Warto napisać o niej coś więcej. Muszę przyznać, że czasami brakuje mi dodatkowej kieszonki. W moim spodenkach biegowych Nessi mam tylko małą kieszonkę z tyłu, która mieści maksymalnie klucz od domu i kilka drobnych monet. Najczęściej jest to wystarczające, zdarza się jednak, że chciałoby się mieć ze sobą coś jeszcze. Kieszonka, w pasie ARC 1 znakomicie rozwiązuje ten problem. W najwęższym miejscu mierzy 5,8cm w najszerszym natomiast 9,8cm. Na długość kieszonka ma 14,5cm. Trzeba przyznać, że nie są to porażające rozmiary. Niemniej jednak kieszonka bez żadnego problemu zmieści np. dowód osobisty, drobne, iPoda (czy inny niewielki odtwarzacz MP3 oraz klucze. Co więcej wewnątrz kieszonki znajduje się specjalny key clip dzięki któremu klucze podczas biegu nie poruszają się po całej kieszonce – bardzo praktyczna sprawa. W kieszonce bez problemu mieści się także telefon komórkowy. Choć oczywiście nie każdy. Moja firmowa Nokia C1 mieści się wraz z innymi drobnymi gadżetami. Ze względu jednak na swoje gabaryty po włożeniu prywatnego telefonu – LG Swift L9, w kieszonce nie mieści się już absolutnie nic więcej. Zdradzę teraz jedną rzecz. Od momentu kupna nowszego telefonu (z większym wyświetlaczem) niestety nie miałem pokrowca na ramię w który mógłby się zmieścić mój nowy telefon. Czytelnicy bloga pewnie pamiętają, że bardzo często biegam z włączoną aplikacją Endomondo, stąd powodowało to u mnie pewien dyskomfort (nie miałem gdzie trzymać telefonu). Pas biegowy ARC 1 na szczęście całkowicie rozwiązał ten problem. Teraz najczęściej w kieszonce w pasie mam telefon, a klucze i drobne trzymam spokojnie we wspomnianej tylnej kieszonce spodni. Dzięki temu mam wszystko czego potrzebuje. Pewnie kilka osób będzie zdziwionych, że w kieszonce o tak małych rozmiarach mieści się tak spory telefon. Projektanci marki Camelbak pomyśleli o tym, by kieszonka wbrew małym rozmiarom była pojemna. Kieszeń z przodu została wyprodukowana ze stosunkowo gęstej siateczki, która jest dość elastyczna a ponadto przyszyta w ten sposób by pomieścić większe przedmioty. Także teoretycznie mała kieszonka w praktyce staje się naprawdę bardzo przydatna i wszechstronna. Właśnie na wspomnianej siateczce (70D Diamond Clarus + DWR) znajduje się także spory szary napis Camelbak. Jeśli chodzi o minusy takiego rozwiązania to trzeba wziąć pod uwagę, że siateczka z której wykonana jest wierzchnia część kieszonki nie jest całkowicie wodoodporna (mimo impregnacji DWR). Dlatego też jeśli wybieramy się na wybieganie w niepewną pogodę warto w jakikolwiek sposób zabezpieczyć przedmioty przenoszone w kieszonce. Sposobów na to jest wiele także nie ma co się rozpisywać, osobiście jak nie mam wyboru używam zwykłej niewielkiej plastikowej reklamówki. Bez wątpienia jednak trzeba o tym pamiętać. Kieszonka jest od góry zapinana na dobrej jakości zamek błyskawiczny zakończony stoperem. Dzięki temu kieszonkę w łatwy sposób można zapinać i odpinać podczas biegu (jeśli ktoś np. chciałby wyjąć z niej baton energetyczny).

 CAM00138

Jak nie raz już wspominałem bardzo istotną kwestią dla mnie jest bezpieczeństwo. Pas ARC 1 posiada pasek odblaskowego materiału nad zamkiem kieszonki (na całej długości zamka). Posiada także dwie odblaskowe szlufki z dołu o szerokości ok. 1,4cm każda. Prócz samej funkcji odblaskowej do szlufek można także przytroczyć jakiś istotny i potrzbny gadżet (są stosunkowo wytrzymałe). Mało tego w okolicach klamry znajdują się dwa ruchome odblaskowe paski o szerokości 2cm, które możemy ustawiać w ten sposób, wy odstające części pasa nie przeszkadzały nam w trakcie biegu. Własnie to ostatnie rozwiązanie jest dla mnie najbardziej istotne. W zasadzie mamy dzięki temu pewność, że posiadamy odblask z każdej strony i że powinniśmy być w porę zauważeni jeśli np. biegniemy nieoświetloną jezdnią – to bardzo prosty a zarazem niezwykle praktyczny pomysł. W innych pasach biegowych jakie użytkowałem również występowały paski podobne paski, nie były jednak odblaskowe a tradycyjnie – czarne.

 CAM00139

Obok wspomnianej kieszonki mieści się na stałe przymocowany do pasa plastikowy uchwyt na bidon Camelbak. Jest on przechylony o kilkanaście stopni w prawą stronę co w niczym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, dzięki temu ma się wrażenie, że zajmuje mniej miejsca. Łatwiej się z nim także biegnie. Pod uchwytem znajduje się element wykonany z tego samego materiału co boki pasa – 1000 mm PU (który jest bardzo wytrzymały).

 CAM00145

Warto w kilku słowach napisać o tym na czym trzyma się wspomniany pas. Taśma zakończona klamrą ma 4cm średnicy, jest tym samym stosunkowo szeroka. Warto podkreślić, że jest lekko elastyczna dzięki temu świetnie opina w pasie. W dotyku jest w miarę miękka stąd nie powoduje otarć nawet podczas dłuższych biegów – na pewno jest to kolejny plus tego modelu.

Jeśli chodzi o klamrę to z wyglądu przypomina ona nieco literę X. Bardzo pewnie trzyma całość w pasie i jest bardzo mocna – to nie ulega wątpliwości. Dzięki swojej konstrukcji w bardzo prosty sposób można ją także rozpinać.

 CAM00144

Od strony ciała pas został wykonany w całości z siateczki (Air Mesh). Jej oddychalność stoi na przyzwoitym poziomie. Co ważne, nawet jeśli się zapoci (co przecież się zdarza) to nie zatrzymuje nieprzyjemnych zapachów (przynajmniej do czasu – ja pas muszę przeprać ok. raz w miesiącu).
Jeśli chodzi o wykonanie pasa to nie można mieć jakichkolwiek wątpliwości co do tego, że został on wykonany z należytą precyzją i z naprawdę dobrej jakości materiałów. Jak do tej pory nie zauważyłem jakichkolwiek oznak użytkowania tego sprzętu – nawet jednej wystającej nitki i odrapanego napisu. Naprawdę świetnie.
Bidon dołączany do pasu ma pojemność 285ml. Na jego bocznej ściance widnieje miarka, ale pokazuje jedynie wskazania na 100 i 200ml. Bidon jest częściowo transparentny z przodu posiada napis – Camelbak. To, że nie jest okrągły ( a do takich bidonów byłem przyzwyczajony) na początku trochę mnie rozpraszało – nie potrafiłem się przestawić. Ale to w zasadzie tylko i wyłącznie mój problem. Bidon ma przybliżoną do prostokąta budowę, która dodatkowo jest nieco zakrzywiona. Jego środkowa część po zewnętrznej części fakturowana dzięki czemu trzyma się go pewnie nawet w mokrych/przepoconych dłoniach – to ważne dla biegacza więc należy o tym wspomnieć.

 CAM00143

Bardzo interesujący jest system mocowania bidonu do pasa. Z początku nie byłem do końca przekonany czy takie rozwiązanie będzie wygodne. Uchwyt posiada dwie boczne, plastikowe, podłużne elementy, w które wskakują długie podłużne wypustki na bokach bidonu. O dziwo, myślałem, że podczas biegania pełny (a tym samym w miarę ciężki) bidon będzie mógł wypaść z takiego mocowania – nic bardziej mylnego. Całość trzyma się pasa bardzo pewnie i nie ma żadnej możliwości by wypadł. Jeśli chodzi o jego wyjmowanie i montowanie to podobnie jak z samym bidonem, szczerze przyznam, że musiałem się przestawić. Ostatecznie jednak przyznaję, że system ten jest naprawdę wygodny. Podczas biegu wystarczy mocowanie z jednej strony lekko odchylić palcem i po prostu wyciągnąć bidon. Montując go z powrotem faktycznie trzeba zwrócić minimalną uwagę na to, by poprawnie go włożyć, jednak po kilku treningach nie sprawia to już żadnego problemu. Choć faktycznie przyznam, że na pierwszych treningach kilkakrotnie bidon uderzył o ziemię bo niepoprawnie go zamocowałem – cóż, mój błąd. Oczywiście to, czy dany system mocowania się sprawdzi należy też w dużej mierze od osobistych upodobań biegacza i nie ma co uogólniać. Ktoś mógłby faktycznie stwierdzić, że takie rozwiązanie jest do niczego.

 CAM00142

Bidon posiada niezwykle praktyczny ustnik z zaworem Jet Valve™. Przed napiciem się dół ustnika należy przekręcić przeciwnie do ruchu wskazówek zegara (na ustniku widnieją strzałki). Dopiero po tym można się napić (najprościej ściskając po prostu bidon bądź przechylając go ustnikiem w dół. O dziwo to rozwiązanie także nie jest specjalnie irytujące. Nie byłem do niego chętnie nastawiony, ale dzięki wypustkom robi się to bardzo szybko i łatwo, dzięki czemu w prosty sposób się do tego przyzwyczaić. Takie zabezpieczenie w niemal 100% zapobiega wylewaniu się płynu podczas biegu a także transportu (np. w samochodzie) i samo to stanowi ogromy plus tego zastosowania.

 CAM00141

Warto w kilku słowach wspomnieć także o materiałach użytych do produkcji bidonu. To, że jest wolny od BPA stało się już normą. Większość producentów stosuje się już do tego by produkować pojemniki na płyny bez BPA (np. Nalgene czy LifeVenture). Jak wspomina producent bidon Podium Arc został wykonany z polipropylenu TruTaste™ oraz z zastosowaniem technologii HydroGuard™ co powoduje że pijąc napój czuje się jego zapach a nie bidonu. Szczerze dość trudno mi się do tego szczegółowo odnieść. Najczęściej biegam po prostu ze zwykłą wodą, jedynie od czasu do czasu zdarza mi się biegać z izotonikiem. Ostatecznie jednak, wlewam płyny do bidonu bezpośrednio przed biegiem dlatego też nie przebywają one w nim tak długo by w jakikolwiek sposób zmienić swój smak.

 CAM00140

Faktycznie trzeba przyznać jednak, że nawet przenosząc różne płyny bidon marki Camelbak nie zatrzymuje smaku ani zapachu. Po przepłukaniu go ciepłą wodą staje się całkowicie bezwonny. To ważne bo dzięki temu można za każdym razem biec z innym napojem (trzeba pamiętać by dobrze przepłukać także ustnik!).
Warto także powiedzieć, że bidon mimo niewielkich rozmiarów posiada w miarę szeroki wlew. Dzięki temu stosunkowo łatwo jest go umyć. Ma to także jeszcze jedno zastosowanie. Podczas biegania w wysokich temperaturach, lubię do wody dorzucić sobie kostkę lub dwie lodu – przez tak szeroki wlew nie mam z tym jakichkolwiek problemów.

CAM00147

Jeśli chodzi o sam komfort użytkowania to z pasa jestem bardzo zadowolony. Pas po dobrym wyregulowaniu świetnie opina w pasie ale nie powoduje dyskomfortu. Nie jest też na tyle duży by w jakikolwiek sposób przeszkadzać. Na uwagę zasługuje też jego lekka waga. Pas bez bidonu wg producenta waży 80g (choć na mojej wadze wyszło dokładni 106g). To jednak nie ważne – niezależnie od tego, jest to naprawdę bardzo mało. Dzięki tak niskiej wadze nawet przy pełnym bidonie pas nie utrudnia biegania. Dzięki niemu nawet na moich niekoniecznie długich trasach mam zawsze picie pod ręką oraz najważniejsze przedmioty – a to chyba najważniejsze.

Pas biegowy Camelbak ARC 1 być może na pierwszy rzut oka nie zachwyca. Jednak wystarczy przebiec się z nim kilka razy by docenić jego walory. ARC 1 to znakomity, minimalistyczny, ale w pełni funkcjonalny i wygodny pas biegowy, który dodatkowo posiada kilka interesujących rozwiązań. Mimo tego, że nie byłem na początku do niego przekonany, teraz korzystam z niego bardzo często, i co ważne – jestem bardzo zadowolony. Owszem do niektórych rozwiązań należy się przyzwyczaić i nie twierdzę, że każdy będzie wniebowzięty, wszystko zależy od oczekiwań niemniej jestem zdania, że ARC 1 ma wszystko to, co powinien mieć pas biegowy.
Ocena: 4+

Translate »