EXTREME MEDIA Powerbank NPB-1155

EXTREME MEDIA Powerbank NPB-1155

Rozpoczynam cykl testów produktów, które towarzyszyły mi podczas wyjazdu do Maroka. Na pierwszy ogień, może nieco niespodziewanie idzie powerbank. Wiecie dlaczego? Bo po prostu bardzo mi się przydał. Ponieważ miałem ze sobą kilka urządzeń elektronicznych, które wymagały ładowania musiałem nosić ze sobą zapasowe źródło energii. Na wyjazd wybrałem powerbank marki Extreme Media, model NPB-1155 o pojemności 10 000 mAh.

Urządzenie jeszcze przed wyborem przekonało mnie zwartą konstrukcją, odpowiednią pojemnością oraz niewielkimi rozmiarami (15,5×7,5×0,7cm) i wagą wynoszącą 242 gramy. NPB-1155 jest szarą kostką posiadającą na froncie logo marki oraz informację o możliwości szybkiego ładowania. Obracając urządzenie, na odwrocie znajdują się informacje nt. specyfikacji technicznej modelu oraz producencie.

Dokładna specyfikacja produktu to:

  • Pojemność akumulatora: 10000 mAh/3.7V
  • Technologia: Qualcomm® Quick Charge™ 3.0
  • Typ baterii: Li-Polimer
  • Wejście (Type-C): DC 5V/3A 9V/2A 12V/1,5A
  • Wejście (Micro): DC 5V/2A 9V/2A 12V/1,5A
  • Wyjście #1 (Quick Charge 3.0): 5V/3A 9V/2A 12V/1,5A
  • Wyjście #2 (USB 2.0): 5V/3A

Z jednej strony z boku obudowy znajdują się cztery niewielkie białe diody LED, które po uruchomieniu urządzenia wskazują poziom naładowania powerbanku (czy też ilość pozostałej w nim energii). Gdy urządzenie się ładuje, wtedy diody migają. Po drugiej stronie obudowy znajdziemy niewielki, podłużny (i jedyny na całym urządzeniu) przycisk służący do włączania i wyłączania urządzenia – nie można więc powiedzieć, że użytkowanie jego jest w jakikolwiek sposób skomplikowane. Bok urządzenia to cztery różne gniazda, odpowiednio patrząc od lewej strony: USB Quick Charge 3.0, USB Typ C, MicroUSB i USB 2.0. Dwa środkowe (USB Typ C oraz MicroUSB) służą do ładowania urządzenia, z kolei USB Quick Charge 3.0  oraz USB 2.0 są dostępne by ładować za ich pośrednictwem inne urządzenia. Powerbank pozwala na ładowanie maksymalnie dwóch urządzeń jednocześnie dlatego nie miałem problemu, gdy chciałem jednocześnie podładować sobie przykładowo telefon komórkowy i zegarek sportowy Suunto 9. Jeśli chodzi o samą obudowę to jej główne elementy zostały wykonane z wytrzymałego aluminium, które nawet się nie zarysowało podczas wyprawy. Jednakże boki urządzenia to już czarne tworzywo sztuczne, które niestety okazało się dość łamliwe. Przyglądając się z bliska mojemu urządzeniu można zauważyć, że z jednego z rogów odpadły elementy tego tworzywa. Gdyby wyprodukować boki np. z materiału bliższego twardej gumie, wtedy powerbank byłby nie tylko bardziej wytrzymały, ale również także zyskałby wizualnie. Za to niestety, ale niewielki minus (choć głównie estetyczny).

Ładowanie Quick Charge 3.0 doceniam, gdyż od niedawna jestem szczęśliwym użytkownikiem Xiaomi Mi 8. Wcześniej, podczas wyprawy towarzyszył mi inny telefon: Doogee S55, który nie wspierał tej technologii. Nawet jednak podłączając go do tego gniazda nie martwiłem się, powerbank dopasowywał szybkość ładowania do możliwości urządzenia i po prostu ładował z pełną możliwą szybkością. Teraz, przy Mi 8 NPB-1155 jest w stanie naładować mój telefon do pełna w bardzo krótkim czasie. Inteligentny chip dostosowuje parametry do podłączonego urządzenia oraz zapewnia optymalny prąd ładowania. Także ładowanie standardowym USB 2.0 przebiega bardzo sprawnie i bezproblemowo (w zestawie był krótki kabel do ładowania).

Powerbank zawiera zabezpieczenia przed przepięciem i przeciążeniem obwodu zapewniając stabilną i bezpieczną pracę eliminując ryzyko uszkodzenia ładowanego urządzenia.

Podczas mojego pobytu w Maroko miałem ze sobą telefon komórkowy, zegarek sportowy oraz aparat fotograficzny, wszystkie te przedmioty chciałem mieć ciągle naładowane – telefon ze względu na bezpieczeństwo, zegarek – bym mógł rejestrować trasy, którymi chodzę, aparat – bym mógł przywieźć pamiątki w postaci zdjęć z wyprawy. Pojemność NPB-1155 pozwalała mi na naładowanie wszystkich tych trzech urządzeń (choć musiałem wybierać, czy chcę mieć do pełna naładowany telefon czy aparat, głównie ze względu na to, że Doogee S55 ma baterię o pojemności aż 5500 mAh).

Podczas mojego trekkingu na najwyższy szczyt Afryki północnej, Maroka i gór Atlasu – czyli Jbel Toubkal (4167 m n.p.m.) nocowałem w schronisku, tym tańszym i nieogrzewanym. Prąd był, ale jedynie w ogólnodostępnych pomieszczeniach (łazience, jadalni). Gdy chciałem w trakcie nocy podładować sobie latarkę czołową (Mactronic Freeq) używałem właśnie powerbanku. W 28-osobowym pokoju nie było ani jednego wolnego gniazdka, by móc się podłączyć stąd mogę powiedzieć, że wtedy NPB-1155 naprawdę bardzo mi się przydał. No i nie musiałem nigdzie zostawiać czołówki – mogła się ładować dosłownie obok mojej głowy. Było to dla mnie bardzo ważne, bo w drogę na szczyt ruszałem w okolicach godziny 4:30 w nocy, gdy w górach Atlasu jest jeszcze całkowita noc i ciemność. W tym samym czasie co czołówkę ładował mi się mój zegarek Suunto 9, który miał wskazywać mi na jakiej wysokości jestem i jaką drogę przeszedłem.

Już po zdobyciu góry miałem jedną noc w riadzie, gdzie podładowałem wszystkie swoje urządzenia a także powerbank znowu do pełna. Następnie ruszyłem do miejsca, gdzie odbywały się zawody Ultra Trail Atlas Toubkal – Ouikameden. Tam czekały mnie cztery noclegi pod namiotem na wysokości ponad 2600 m n.p.m. Najbliższe gniazdko znajdowało się w budynku CAFu, i zwykle niestety było zajęte. Mi także bardzo zależało na posiadaniu załadowanych urządzeń (szczególnie telefonu, zegarka i czołówki – podczas zawodów). Dwukrotnie w trakcie tych czterech dni udało mi się wykorzystać pełną pojemność powerbanku (raz ładowałem go właśnie w CAFie). Co ważne – nawet podczas temperatur poniżej zera (ok. -5 stopni celsjusza w nocy) nie zauważyłem, by ilość energii w urządzeniu ulegała zmniejszaniu się.

Powerbank Extreme Media NPB-1155 podczas wyjazdu spełnił wszystkie moje wymagania. Do jego głównych zalet należy pojemność, zwarta konstrukcja, łatwość obsługi, możliwość ładowania dwóch urządzeń jednocześnie a także szybkie ładowanie QuickCharge 3.0. Jeśli chodzi o minusy to jedynie wspomniane ułamanie na boku urządzenia świadczy o tym, że mogłoby być wykonane z nieco lepszej jakości materiałów. Mimo tego uznaję, że to bardzo udany sprzęt – szczególnie za cenę ok. 70-80 złotych!

Cena: +4

 

Translate »