FJORD NANSEN Ręcznik szybkoschnący TRAMP

Podczas szykowania się na wspomniany w poprzednim teście spływ kajakowy uznałem, że potrzebuję jak najmniejszego ręcznika. Przy zakupie worka wodoszczelnego w sklepie turystycznym outdoorzy.pl zaopatrzyłem się także w ręcznik szybkoschnący Tramp marki Fjord Nansen. Ktoś mógłby powiedzieć, że ręcznik jak ręcznik. I w zasadzie miałby rację – nie ma co na jego temat pisać elaboratów. Ale o kilku szczegółach warto wspomnieć – stąd ten test.

Jak podaje producent: ręcznik „[…] wykonany jest z higroskopijnej mieszanki włókien sztucznych, w których strukturę wprowadzono czynniki antybakteryjne (Stop Bacteria System).”. Faktycznie mieszanka włókien poliestrowych i poliamidowych sprawdza się świetnie. Mimo tego, że kupiłem mniejszy rozmiar (M) – bez problemu można nim wytrzeć do sucha całe ciało. Kilkukrotnie brałem go także z sobą podczas wyjazdów na chatki studenckie i do schronisk. Także tam sprawdza się znakomicie, niezależnie czy przy porannej toalecie czy podczas prysznicu po całym dniu marszu.

Ewidentnie największą zaletą ręcznika jest to, że wprost rewelacyjnie chłonie wodę i faktycznie po wytarciu bardzo szybko schnie. Trochę inaczej wygląda sprawa, gdy całkowicie namoknie (np. po praniu w pralce bez wirowania, lub kiedy wpadnie cały do wody na dłuższy czas). Wtedy faktycznie proces schnięcia może trwać dość długo (nawet po porządnym wykręceniu). Niemniej podczas codziennej toalety spisuje się znakomicie.

Jeśli chodzi o wygląd, to model Tramp występuje (niestety) tylko w jednym – niebieskim – kolorze. Trochę szkoda, ponieważ np. jeśli ma się z małżonką po takim samym ręczniku, to trudno go potem odróżnić (zwłaszcza, jeśli wymieszają się w plecaku). Gdyby występowały w większej palecie kolorów znacznie ułatwiło by to sprawę. W rogu posiada niewielkie białe logo marki. Sporym plusem ręcznika jest także to, że przy jednym rogu posiada praktyczną pętelkę, dzięki której ręcznik bez problemu powiesimy praktycznie gdziekolwiek. Dzięki temu Tramp może wisieć nawet kilka dni w łazience – bardzo dobry pomysł.

Inną bardzo ważną rzeczą jest to, że jest sprzedawany wraz z siateczkowym woreczkiem. To, że jest siateczkowy jest bardzo istotne – dzięki temu możemy nawet lekko wilgotny ręcznik spakować do woreczka i nie martwić się, że stęchnie. To bardzo istotne zwłaszcza jeśli codziennie się przemieszczamy i codziennie używamy ręcznika (np. podczas kilkudniowego marszu od schroniska do schroniska).

Co przemawia jeszcze na rzecz ręcznika? Przede wszystkim to, że zajmuje zdecydowanie mniej miejsca niż tradycyjny ręcznik, jest także sporo lżejszy (rozmiar M waży zaledwie 80g). Ma to znaczenie, jeśli zabiera się go z sobą na wymagające trekkingi czy wyjazdy. Dzięki gabarytom i wadze można go zabrać ze sobą praktycznie wszędzie, po wrzuceniu go do plecaka można prawie zapomnieć, że ma się go z sobą.

Tramp to porządny ręcznik szybkoschnący. Przemawia za nim niska waga, gabaryty po spakowaniu w praktyczny siateczkowy pokrowiec, pętelka do zawieszenia oraz to, że faktycznie świetnie wchłania wodę i dość szybko wysycha gdy jest wilgotny. Ogólnie rzecz ujmując jest to po prostu produkt na dobrym poziomie, który można polecić bez wyrzutów sumienia.

Ocena: 4

Translate »