FJORD NANSEN Termos ONE TOUCH 1.0l – pierwsze wrażenia

Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież termos to termos – każdy podobny do siebie. Nie jest to jednak prawdą. Podobnie jak z samochodami, jeden może być starym Polonezem a drugi nowym Ferrari. W moje ręce ostatnio wpadł 1-litrowy termos marki Fjord Nansen One Touch i chciałbym podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami na jego temat.

Znając markę Fjord Nansen i wiedząc, że produkuje bardzo przyzwoitej jakości produkty za, powiedzmy sobie, niewielkie pieniądze w porównaniu z innymi markami outdoorowymi mogłem spodziewać się udanego wyrobu. I nie zawiodłem się!

Termos nie powala nowoczesnym wyglądem. Jest w tradycyjnym kształcie walca. Posiada stalowy spód, poza nim cała część aż do zakrętki (która też jest stalowa), wyłożona jest antypoślizgową gumą z niezbyt dużym logiem marki. Dzięki temu termos bardzo dobrze leży w dłoni, niezależnie od tego czy np. chwilę wcześniej moczyliśmy ręce w górskim strumieniu czy rzucaliśmy się śnieżkami. Ponadto jest także bardziej odporny na różnego typu uszkodzenia mechaniczne. Bez zawartości waży 515g a jego wysokość to 31cm.

Zakrętka na górze termosu jest szczelna ale dobrze dla pewności dokręcić ją „na maxa”. Zakrętka, jak w wielu innych termosach od środka jest wyłożona plastikiem, dlatego z powodzeniem może służyć jako kubeczek (dzięki plastikowi nadmiernie się nie nagrzewa, więc można spokojnie trzymać zakrętkę – kubeczek w dłoniach). Zdecydowanie zwiększa to funkcjonalność termosu – nie trzeba nosić z sobą na wyprawy dodatkowego kubka. Jedyne na co trzeba w związku z tym uważać to plastikowy gwint od strony zakrętki. Przy dokręcaniu trzeba uważać, żeby nie „przedobrzyć” i go nie zerwać, choć materiał z którego jest skonstruowany jest dość mocny.

System One Touch jest bardzo wygodny. Korek wystarczy nacisnąć w jego centralnym punkcie i już zyskuje się dostęp do przenoszonych płynów. W ten sam sposób się go zamyka. Dzięki temu nie musimy tracić czasu na zakręcanie i odkręcanie. Korek jest skonstruowany w głównej mierze z plastiku i gumy. Tak jak w przypadku zakrętki należy uważać przy zakręcaniu go na termos. Jest (przynajmniej w testowanym przeze mnie egzemplarzu) całkowicie szczelny. Nie ulała mi się ani kropelka. Pytanie tylko czy przy dłuższym użytkowaniu uszczelki nie zaczną protestować i jednak wylewać płynu. Nie testowałem jednak termosu tak długo, by móc to stwierdzić.

Nie należy zapominać o jeszcze jednym dość istotnym plusie tego termosu – posiada szeroki wlew. Dzięki temu nie tylko bez problemu nalejemy gorące płyny do środka, ale także bez problemu go umyjemy czy przepłuczemy. Wiadomo, że podczas podróży możliwe, że przyjdzie nam czyścić termos w różnych warunkach także wbrew pozorom jest to dość istotny plus.

Jak o każdy inny termos także o ten z Fjorda Nansena należy dbać. Nie można pozostawiać w nim resztek płynów. Zaraz po opróżnieniu należy go porządnie umyć i wysuszyć.

Nie ma jednak rzeczy idealnych. Także Fjord Nansen posiada swoje minusy. No, może trudno to nazwać minusami, ale z moich wiadomości wynika, że często można trafić na niepełnowartościowy egzemplarz. Najczęstszą wadą tych termosów jest ich zbytnie nagrzewanie się, a także nieszczelny korek. Należy najlepiej sprawdzić sobie dokładnie termos zaraz po zakupie, żeby ewentualnie móc wymienić go na sprawny model.

Teraz to co najważniejsze w termosach – utrzymywanie temperatury. I tutaj Fjord Nansen bije na głowę wszystkich swoich konkurentów. Nie robiłem szczegółowego testu ale jestem w stanie stwierdzić, że rewelacyjnie trzyma temperaturę. Posłużę się testem, opublikowanym w magazynie podróżniczym N.M.P. (nr 5/2007), w którym w kategorii termosów z korkami automatycznymi wygrał właśnie termos Fjorda Nansena:

  • po 6 godz. woda miała temperaturę 80,5ºC
  • po 12 godz. – 72ºC
  • po 18 godz. – 65ºC
  • po 24 godz. – 59,5ºC.

Konkurencyjne termosy miały wyniki o 7-18% gorsze (42-53ºC po 24 h). To rewelacyjny wynik.

Podsumowując, produkt Fjorda Nansena to niezwykle solidny produkt – fantastycznie trzyma ciepło (w porównaniu do konkurencji), posiada szeroki wlew, antypoślizgową gumę, po prostu wszystko to co powinien mieć porządny termos. Dodatkowo nie kosztuje 500zł a 89.90zł (na platformie wyprzedażowej saleup.pl widziałem nawet za 69.90zł). Jest to cena za którą naprawdę warto kupić ten produkt. Z tego też względu otrzymuje on od naszego bloga nagrodę „Dobry wybór”, którą przyznajemy produktom najwyższej jakości. Należy jedynie pamiętać, żeby sprawdzić, czy trafiliśmy na pełnowartościowy egzemplarz!

Ocena: 5

  • gibki

    Witam,

    w moim przypadku mam bardzo duże problemy ze szczelnością korka. Niby przy testach w domu po 24 h wszystko ok. Natomiast po wyjęciu z plecaka prawie zawsze jest przy korku wilgotny i jedna lub dwie krople spływają po jego czarnym wykończeniu.

    • Wojtek

      a) sprawdź, czy krople na korku to na pewno napój, czy nie skroplona wilgoć,
      b) korki automatyczne mają to do siebie, że uszczelka jest wewnątrz korka i zawsze zostaje kilka kropli w jego wnętrzu. Spróbuj po prostu wytrząsnąć krople po zamknięciu.
      c) jeśli to korek automatyczny to sprawdź, czy na uszczelce nie zostały fusy z herbaty/kawy (korek można rozkręcić).
      Gdyby termos był nieszczelny, to raczej miałbyś jezioro w plecaku…

  • Off

    Ja jestem bardzo zadowolony z tego termosu, z tym, że ja nie mam korka one-touch tylko zakrętkę normalną (honer). Jest rewelacyjny – długo trzyma ciepło napojów. Trzeba się tylko przyzwyczaić do nalewania, ponieważ czasem po prostu uleje się po ściance. Poza tym nic nie przecieka:)

  • kepa

    Cześć, chciałbym kupić termos fjord nansen tylko nie wiem który lepszy one touch czy honer?

    • Witam,
      wszystko zależy od oczekiwań.
      Honer – posiada proste, łatwe do utrzymania w czystości zamknięcie (zakrętka), jest też trochę bardziej niezawodny. I nieco dłużej trzyma ciepło.
      One Touch – posiada zamknięcie na przycisk (wygodniejsze), nieco krócej natomiast trzyma ciepło.
      Wybór należy od osobistych preferencji, w razie niejasności pozostaję do dyspozycji 🙂

      • kepa

        Myślałem właśnie, że z tym trzymaniem ciepła jest na odwrót. W takim razie Honer ma więcej plusów.
        Dzięki za odpowiedź 🙂

  • Pingback: Twój napój zawsze z Tobą – czyli o tym jaki termos wybrać | Blog Outdoorzy.pl()

  • Karol

    Jestem zawiedziony.. Po przeczytaniu licznych pozytywnych opinii na temat tych termosów ostatnio zakupiłem taki. Od razu po otrzymaniu przesyłki przeszedłem do testowania. Po napełnieniu niemalże wrzątkiem i przechowywaniu w warunkach pokojowych po zaledwie 3 godzinach temperatura płynu wyniosła tylko 40 stopni!! Oprócz tego termos grzeje się z zewnątrz co moim zdaniem nie powinno mieć w ogóle miejsca bo przez to przecież wytraca właśnie ciepło. Nie jest jakiś gorący ale jest wyraźnie ciepły. Korek szczelny, nic nie cieknie. Czy coś z termosem może być nie tak?

    • Piotr Szałaśny

      Panie Karolu, możliwe że podczas transportu towar uległ uszkodzeniu. Czasami ścianki w termosie w miejscu gdzie jest próżnia zbliżają się do siebie i zaczynają stykać i dlatego temperatura płynu bardzo szybko zaczyna spadać a termos nagrzewa się od zewnątrz. W takim wypadku powinien Pan podesłać termos na reklamację. Niech Pan także pamięta, że jeżeli był to zakup na odległość ma prawo Pan przez 14 dni zwrócić towar.

Translate »