FRESH`N REBEL Słuchawki bezprzewodowe TWINS

FRESH`N REBEL Słuchawki bezprzewodowe TWINS

Na początku tego tekstu od razu biję się w pierś. Jeszcze jakiś czas temu z lekkim uśmieszkiem patrzyłem na osoby chodzące po mieście w minisłuchaweczkach w uszach. Wyglądało to dla mnie nieco kosmicznie a przy okazji miałem problemy ze zrozumieniem tego, jak takie urządzenie po prostu nie wypadnie i się nie zgubi (mówię tu to True Wireless – czyli tych słuchaweczkach, które nie mają jakichkolwiek kabelków). Sam używałem do tej pory głównie bezprzewodowych słuchawek dousznych ale z pałąkiem, który sprawiał, że całość urządzenia i tak zostawała gdzieś na karku/szyi.

Aż pewnego dnia dowiedziałem się, że znana i lubiana przeze mnie marka (uwielbiam chociażby ich głośnik bezprzewodowy na którym z przedpokoju puszczam muzykę na całe mieszkanie) wypuszcza ot, nowy model takich małych dousznych słuchawek i pomyślałem, że może czas by to ze mnie się śmiali a nie, żebym ja się śmiał. W ten sposób zostałem ich posiadaczem choć… wybór nie należał do prostych. Głównie z tego powodu, że słuchawki Twins dostępne są w aż sześciu wariantach kolorystycznych. Niezależnie od koloru – Twins`y są oferowane także w dwóch wersjach – z wkładkami silikonowymi (Twins Tip) oraz bez nich (Twins) – ja opiszę dzisiaj ten drugi wariant. Aktualnie słuchawki są dostępne w cenie 349 złotych, ale jak się poszpera w sieci to można spokojnie kilka dyszek zaoszczędzić.

Słuchawki przyjechały do mnie w niewielkim acz bardzo ładnym opakowaniu. W ogóle moim zdaniem jedną z najważniejszych cech wyróżniających produkty marki Fresh`n Rebel jest rewelacyjny design w połączeniu z dobrą jakością (dlatego tak ich lubię). Nawet zwykłe pudełko potrafi być schludnie zaprojektowanie. Po jego otwarciu moim oczom ukazało się malutkie pudełeczko o wymiarach 7×5,5×2 cm – to ono jest tak naprawdę etui ładującym.

Etui jest w kolorze słuchawek, z przodu posiada logo marki. Z dołu zauważyć można wejście USB-C, obok niego niewielką diodę, która wskazuje gdy etui jest podpięte do prądu i się ładuje. Dla mnie to ogromny komfort, że słuchawki mogę ładować tą samą ładowarką co telefon komórkowy. W opakowaniu oprócz etui ze słuchawkami znajdziemy również kabel USB – USB-C. Wieczko etui zamyka się na magnes – co jest ultrawygodne, dzięki zagłębieniu można je swobodnie otwierać jednym palcem.  Plastik z jakiego jest wykonane jest wysokiej jakości. Wewnątrz etui znajduje się dedykowane, perfekcyjnie dopasowane miejsce na każdą ze słuchawek a pośrodku cztery diody wskazujące poziom naładowania urządzenia. Taka mała rzecz, a tak cieszy! Etui po bokach jest zaokrąglone – można je swobodnie nosić w kieszeni spodni, kurtki czy plecaku. Na pewno nie będzie przeszkadzało.

Każda ze słuchawek ma długość ok 5,8 cm a ich waga to zaledwie 3 g. Po włożeniu ich pierwszy raz do uszu byłem absolutnie zaskoczony tym jak są wygodne i praktycznie niewyczuwalne (zdecydowanie wygodniejsze niż słuchawki z silikonem) ale to, co było dla mnie największym szokiem to fakt, jak świetnie leżą w uszach i że nie mają w ogóle zamiaru wypadać. Zabierałem (i wciąż zabieram je) na spacery z psem (bo lubię w trakcie słuchać audiobooków) – i jest super. Co więcej – stały się moim partnerem do biegania i nawet podczas tak wymagającej aktywności gdzie całe ciało jest w ciągłym ruchu trzymają się naprawdę bez najmniejszego problemu w uszach. Dla mnie kosmos.

Każda ze słuchawek ma na górze logo marki, pod nim znajduje się dioda, prócz tego wyróżnić można głośnik (w wiadomym miejscu), zaś z dołu można dostrzec dziurkę, która jest mikrofonem a pomiędzy nią dwa elementy dzięki którym można ładować słuchawkę. Cała konstrukcja jest odporna na pot więc moje bieganie nie zrobi im krzywdy.

Czas napisać coś więcej o obsłudze słuchawek a ta – jest dziecinnie prosta. Po wyjęciu z etui słuchawki automatycznie parują się z urządzeniem (o ile są oczywiście zapamiętane a urządzenie ma włączony Bluetooth). Trwa to dosłownie kilka sekund. Po tym czasie są praktycznie bezobsługowe. Możemy jednak za ich pomocą wywołać kilka reakcji, a dokładniej:

  • 2x dotknięcie lewej słuchawki – aktywacja asystenta głosowego (nie korzystałem)
  • 3x dotknięcie lewej słuchawki – poprzedni utwór
  • 2x dotknięcie prawej słuchawki – pauza
  • 3x dotknięcie prawej słuchawki – następny utwór

Jak widać do pełnego sterowania tymi kilkoma funkcjami potrzebne jest użytkowanie obu słuchawek choć producent przewidział możliwość korzystania tylko z jednej podczas normalnego użytkowania (wtedy jednak funkcje za pośrednictwem dotknięcia zostaną nieco ograniczone). Można też zauważyć, że słuchawki współpracują z asystentami głosowymi – ja jednak tej funkcji, przyznam szczerze, dotąd nie używałem (nie ufam asystentom ;)).

Gdy schowamy słuchaweczki z powrotem do etui te automatycznie się wyłączają. Czas ładowania etui to około godzina (można je też ładować bezprzewodowo). Tak samo długo ładują się do pełna same słuchawki w etui – można powiedzieć więc, że bardzo szybko. Mimo krótkiego ładowania Twinsy potrafią odtwarzać muzykę nawet do 24 godzin (wg zapewnień producenta). W moich testach wytrzymały nieco ponad 21 h – co i tak jest bardzo dobrym wynikiem.

Te wszystkie atuty nie miałyby jednak wielkiego znaczenia, gdyby jakość dźwięku oferowana przez Twinsy była słaba. Na szczęście tak nie jest. Jak na tak małe słuchawki moim zdaniem jest bardzo dobrze. Słucham różnorodnej muzyki (od punk rocka, przez poezję śpiewaną po muzykę klasyczną) i nie odczułem, żeby Twinsy w jakiś sposób odstawały od innych słuchawek które posiadam. Jasne – nie jestem audiofilem by wyczuwać drobne różnice, ale w tym modelu po prostu miło słucha się muzyki – dźwięk jest czysty choć przydałoby się czasami nieco więcej bassu. Jeśli chodzi o audiobooki to tutaj już w ogóle jest miodzio. Przez słuchawki można prowadzić również rozmowy telefoniczne – nie było z nimi żadnych trudności i obie strony świetnie się słyszały.

Używając Twinsów w głośnym, miejskim otoczeniu miałem też ciekawe wrażenie, że mimo tego, że dobrze słyszę swojego audiobooka to wychwytuję również dźwięki otoczenia – co może mieć niebagatelny wpływ na bezpieczeństwo, więc bardzo mi to odpowiadało.

Ergonomia etui oraz samych słuchawek oraz prostota obsługi to walory obok których trudno przejść obojętnie. Dobrej jakości materiały i przemyślana konstrukcja sprawiają, że w Fresh`n Rebel Twins naprawdę łatwo się zakochać i nawet jeśli nie oferuję mega-hiper dźwięku to jest on w pełni zadowalający. Nie znajduję wyraźnych mankamentów tego modelu – jest to bardzo dobry produkt, w akceptowalnej cenie i mogę go z czystym sumieniem polecić.

Ocena: 4+

Translate »