GSI OUTDOOR Gift set WINE GLASS GIFT SET

GSI OUTDOOR Gift set WINE GLASS GIFT SET

Jakiś czas temu otrzymałem niecodzienny prezent. Markę GSI Outdoor kojarzyłem głównie z naczyń turystycznych. Wiedziałem także, że pochodzi z USA. W sumie nic więcej. Ogromnym zdziwieniem był dla mnie komplet, który wpadł w moje ręce – był to praktyczny zestaw do wina składający się z bukłaka, neoprenowego etui oraz dwóch składanych kieliszków. Szok? Dla mnie trochę tak.

gsi300
GSI Outdoor wykonało produkt, który jest naprawdę wysokiej jakości. Wine Glass Gift Set należy opisać po kolei. Zacznę od neoprenowego etui. Szczerze mówiąc jest trudno mi się do czegokolwiek przyczepić. Fioletowy kolor, z przodu bardzo ładna grafika pokazująca grono, które przelewa się w kieliszek. Wszystko wizualnie tutaj pasuje. Jest ono podzielone na dwie części – lewa to miejsce na bukłak (właśnie na nim jest grafika). Na górze znajduje się klapka zabezpieczająca, która wewnątrz ma otwór na wlew od bidonu – świetnie spasowana. Klapka zapobiega temu by bukłak sam wypadł z etui. Klapka posiada logo GSI Outdoor a pod nim znajduje się porządny rzep. Od góry po dwóch stronach klapki znajduje się pasek dzięki któremu komplet można łatwo przełożyć sobie na ramię. Szczerze przyznam się, że w tej formie nosi się go zdecydowanie najwygodniej. Niemniej jednak jasne, że można cały zestaw wrzucić do plecaka. Nie ma się czym przejmować, na pewno nic się nie zepsuje ani nie wyleje. Nawet plastikowe kieliszki są bardzo wytrzymałe. Z tyłu części etui, gdzie znajduje się bukłak, znajduje się boczna kieszonka, można w nią włożyć mały ręczniczek czy serwetkę – całkiem przydatny element. Jeśli chodzi o drugą (prawą) część etui to jest to zamykana kieszonka na zamek błyskawiczny w której znajdują się dwa składane kieliszki. Zamek działa sprawnie a kieszonka jest tak spasowana, że kieliszki dobrze leżą w środku i nie mają zbytecznie wolnej przestrzeni. Samo etui – absolutny pozytyw.

wine_glass_gift_set-_grenache1
Najważniejszą częścią zestawu jest rzecz jasna miejsce w którym trzyma się wino, czyli wspominany już bukłak. Jego ogromną zaletą jest to, że dzięki temu, że jest stworzony z miękkiego tworzywa sztucznego jest bardzo lekki. W zasadzie można powiedzieć, że to taka torebka – bardzo przypomina chociażby butelki marki Platypus. Gdy jest pusta jego plusem jest też to, że można go zwinąć, zajmuje bardzo mało miejsca. Bukłak jest stworzony typowo pod przetrzymywanie wina, z przodu znajduje się grafika przedstawiająca wino, z kolei z tyłu wypisane są różne gatunki win a także temperatury w których powinny być spożywane. Poniżej tego elementu znajduje się bardzo fajna sprawa. Miejsce na którym można napisać kiedy wlano wino do środka a także to jakie jest. W zasadzie zresztą można wpisać tam cokolwiek innego – nikt nam tego nie zabroni. Gdy bukłak jest napełniony bez problemu stoi na jakiejkolwiek prostej powierzchni – to też jego plus.

41QrB8UhaCL._SY355_ gsi-outdoors-nesting-wine-glass-79310_1024x1024
Co bardzo ważne, ustnik został rewelacyjnie rozwiązany. Można rozkręcić go całkiem, wtedy uzyskujemy stosunkowo szeroki wlew dzięki któremu bez problemu możemy wlać wino wewnątrz, a także umyć butelkę (choć mycie tego typu bukłaków nie należy do najłatwiejszych – zawsze się zastanawiam czy porządnie go domyłem. Pod względem higieny byłoby dużo lepiej gdyby był po prostu przezroczysty – dałoby się wtedy dokładnie widzieć co jest w środku). Wokół niego znajduje się dodatkowy o-ring z szorstkiego materiału, który przytrzymując ułatwia nam odkręcenie ustnika. Zakrętka ustnika jest okrągła, z delikatnymi wypustkami usprawniającymi chwyt. Co niezwykle istotne na stałe jest przymocowana do reszty bukłaka i ustnika za pomocą kawałka linki. Proste, a niezwykle praktyczne rozwiązanie dzięki któremu nie jesteśmy w stanie po prostu zgubić nakrętki. Odkręcając tylko ją otrzymujemy wąski wlew. Został on tak zaprojektowany, że wino leje się z niego cienkim „ciurkiem”. Naprawdę nalewa się go z łatwością i nie kapie(!). Można napić się też prosto z bukłaka – także całkiem wygodne rozwiązanie, tylko po co wtedy nosić ze sobą kieliszki?

20141220_195424 20141220_195435 20141220_195709

Bo właśnie. Przejdźmy do ostatniego elementu tego zestawu – kieliszków. Jak już wspominałem znajdują się dwa. I bardzo dobrze. W końcu picie samemu to nie dość, że żadna przyjemność, to podobno jeszcze alkoholizm. Są wykonane w ten sposób, że nóżka (oczywiście razem ze stopą) jest wkręcana w czaszę. Gdy kieliszek jest złożony nóżka wchodzi wewnątrz czaszy dzięki temu zaoszczędza się miejsce. Kieliszki są odpowiednich rozmiarów. Szczerze muszę powiedzieć, że zostały wyprodukowane tak porządnie, że na pierwszy rzut oka można je pomylić z tradycyjnymi, szklanymi kieliszkami. Tworzywo sztuczne z którego zostały wykonane jest także bardzo wytrzymałe i co niemniej istotne – wolne od BPA. Zdarzyło mi się nie raz i nie pięć rzucić plecakiem gdzie znajdował się zestaw GSI Outdoor, kilkakrotnie na tym plecaku usiadłem a one w dalszym ciągu wyglądają jak nowe (może to to etui?). Łatwo się je myje, miło się ich używa no i co bardzo ważne – są także stosunkowo lekkie.

20141220_195459 20141220_195921 20141220_195938

Szczerze mówiąc do teraz ciężko mi coś jednoznacznie napisać nt. tego produktu. Wcale nie dlatego, że z niego nie korzystałem. W zasadzie należałoby ten test podzielić na część oficjalną i nieoficjalną. O pierwszej z nich nie ma się zresztą sensu rozpisywać. Ten produkt jest niezbyt sensowny. Nikomu w zasadzie niepotrzebny i w ogóle do bani. Dlaczego? Otóż dlatego, że przecież w naszym pięknym kraju nad Wisłą nie można spożywać alkoholu „pod chmurką”. Po prostu nie można. No chyba, że jest się na rynku w ogródku piwnym. Ale tam raczej nie będzie się spożywać swojego wina. Tak więc z całą stanowczością należy powiedzieć, że jeśli jest się miłośnikiem wina i chciałoby się korzystać z produktu GSI Outdoor  to można przy odrobinie pecha mieć problemy z prawem. No, chyba że ktoś wybiera się do krajów bardziej liberalnych pod tym względem – wtedy owszem, na pewien czas może się przydać. Ewentualnie można z niego korzystać w domu – tylko po co?
Dużo więcej zastosowań do tego produktu można znaleźć wtedy gdy pod uwagę weźmiemy, że w Polsce jak to w Polsce – i tak się pije. Ok, tylko mimo wszystko wina dalej spożywa się stosunkowo mało. No, chyba że tego taniego. Ale do niego raczej niepotrzebny jest gadżet za ponad 150zł. Należy więc na samym początku powiedzieć, że produkt GSI Outdoor jest na pewno produktem niszowym. Osobiście korzystałem z niego całkowicie nielegalnie podczas kilku „wyjść w plener”, a także podczas wyjazdów na chatkę studencką (żeby napić się po drodze na chatę). Wyobrażam sobie jednak, że równie dobrze mógłbym pić po prostu z gwinta – czyli jak zwykle. Szczerze zresztą mówiąc wybierając się w Beskid na chatkę czy gdziekolwiek indziej wolę po prostu mieć ze sobą małą piersióweczkę z Krupnikiem (tak wiem, nie powinno się, ale bądźmy ludźmi), zajmuje mało miejsca, rozgrzewa i jest smaczna. Za winem jakoś specjalnie nie przepadam, raczej piję przy dużych okazjach. Przy czym preferuję czerwone wytrawne. No i właśnie, zestaw GSI Outdoor moim zdaniem przydaje się właśnie podczas świętowania uroczystości. Jeśli ktoś np. chciałby oświadczyć się i uczcić to w plenerze (w górach, nad morzem, w jakimś niedostępnym miejscu itp.), będzie też świetnym gadżetem dla koneserów wina a przynajmniej ludzi którzy je lubią i dużo go piją. Także podczas grilla, na pikniku czy jakiejkolwiek innej imprezie w plenerze. Przede wszystkim trzeba go (moim oczywiście zdaniem) traktować właśnie w kategorii gadżetu a nie sprzętu. I w takiej formie sprawdza się naprawdę dobrze.


Czas na podsumowanie. Jeśli brać pod uwagę jakość wykonania to produkt GSI Outdoor w moim odczuciu jest naprawdę pierwszorzędny. Wszystkie elementy z których się składa są wykonane z dbałością i solidnością, tak samo jak materiały, które są naprawdę dobrej jakości. Niemniej jednak nie potrafię wyzbyć się wrażenia, że zestaw od GSI Outdoor to po prostu gadżet. Świetna sprawa jeśli chcemy obdarować miłośnika wina na urodziny czy święta. Przydatna rzecz gdy wybieramy się na piknik, grilla czy pod namiot. Absolutnie jednak nie jest to artykuł bez którego nie da się obyć lub który w diametralny sposób zmienia nasze życie (lub jego część). Ale może to i dobrze. Niech zachowa swój niszowy charakter, tak jak spożywanie wina w Polsce.
Ocena: 4

Translate »