GSI OUTDOOR Imbryk do parzenia kawy COFFEE POT 6 CUP

GSI OUTDOOR Imbryk do parzenia kawy COFFEE POT 6 CUP

Do tego tekstu zabierałem się jak pies do jeża. Nie potrafiłem zebrać się w sobie. Dlaczego? Po prostu ten imbryk nie przekonał mnie do siebie. Koniec testu.

Żartowałem, nie jest jednak aż tak źle, dobrze jednak też nie. Od prawie roku okazjonalnie (głównie podczas kempingów) korzystam z imbryka do parzenia kawy marki GSI Outdoor (która cieszy się bardzo dobrymi opiniami). Gdy produkt do mnie przyjechał od razu zauważyłem, że  to absolutny styl retro. Bardzo klasyczna, emaliowana konstrukcja i co tu dużo mówić…wygląd przypominający bańkę na mleko od mojego dziadka. Takie było moje pierwsze skojarzenie.

Imbryk został wykonany z wysokiej jakości emalii (tak jak garnki) co jest jego niewątpliwym plusem, dzięki temu można go bardzo łatwo utrzymać w czystości, dobrze przewodzi ciepło oraz jest wytrzymały. Niestety emalia ma też pewien minus…jak na produkt turystyczny jest ciężka. Sam imbryk waży dokładnie 412 gramów, dla mnie to za dużo bym zabrał go ze sobą na pieszą wycieczkę. Co innego jeśli jadę na kemping samochodem – wtedy pakuję go do bagażnika i się nie przejmuję.

Wymiary naczynia to dokładnie 18 cm x 13 cm x 19,5 cm. Z kolei pojemność to 1200 ml. Tak duża pojemność sprawia, że można na raz przygotować aż 6 porcji kawy (po 200 ml każda), choć wtedy czajnik jest pełny. Lepiej i bezpieczniej jest zapełniać go ok. litrem wody, nie więcej.

Płaskie dno Coffee Pot 6 Cup sprawia, że naczynie bardzo pewnie stoi na różnego rodzaju kuchenkach gazowych (używam Primusa lub Kovea). Szkoda, że rączka tego modelu nie posiada elementu z tworzywa sztucznego czy silikonu czyli izolatora dzięki któremu ściągając imbryk z ognia trudniej byłoby się poparzyć. Tak niestety trzeba bardzo uważać. Z drugiej strony – nawet duży ogień nie robi na naczyniu żadnego wrażenia (zdarzyło mi się używać go na ognisku).

Dziubek do nalewania w tym modelu to też plus modelu – jest precyzyjny i łatwo jest nalać kawę nawet do wąskich, podróżnych kubeczków. Pomiędzy naczyniem a dziubkiem znajdują się dziurki, które częściowo filtrują sypaną kawę wewnątrz. Zauważyłem jednak, że jedna z dziurek nie jest do końca wybita (jest tylko zaznaczone, że powinna tam być), jest to może niewielki minus, ale ponieważ produkt kosztuje ok. 90 złotych oczekiwałbym lepszego i bardziej precyzyjnego wykonania.

Pokrywka modelu jest na stałe przymocowana do rączki za pomocą niewielkiego metalowego elementu. Niestety go również nie można uznać za pozytyw. Nie jest on na stałe przymocowany do rączki tylko porusza się, szczerze mówiąc można go łatwo odmontować odginając jego ramiona od dołu. Zdarzyło mi się też po prostu wyrwać pokrywkę wraz z mocowaniem przypadkowo bardzo mocno pociągając za pokrywkę. Niestety ale rozwiązanie nie jest na pewno do końca przemyślane, tak samo jak materiał tego zaczepu.

Sama pokrywka od góry posiada uchwyt z wyraźnym otworem, który bardzo się przydaje (można np. wewnątrz umieścić sztuciec by łatwo otworzyć imbryk).

Jakie jest moje zdanie o tym produkcie? Szczerze mówiąc bardzo średnie. Za niemal 90 złotych dostajemy w zasadzie emaliowany czajnik bez żadnych szczególnych właściwości. Ma kilka zalet: wytrzymałość, ładny wygląd czy łatwość utrzymywania w czystości. Niestety takie wady jak złe mocowanie pokrywki, to że łatwo się oparzyć, czy sama waga oraz wymiary sprawiają, że to produkt, który można polecić wyłącznie na rodzinny biwak (samochodem) albo caravaning. Podczas turystyki pieszej niestety, ale produkt jest po prostu niepraktyczny.

Ocena: 2+

Translate »