HI-TEC Stuptuty MAKALU

Stuptuty Makalu marki Hi-Tec trafiły do mnie, gdy Polska była już pokryta śniegiem. Dopiero niedawno udało mi się przetestować je również kilkakrotnie w dodatnich temperaturach (przy okazji roztopów to jeden z moich ulubionych gadżetów). Ponieważ śnieg po raz kolejny nas zaskoczył uznałem, że nie ma na co czekać – trzeba opisać swoje spostrzeżenia na temat tego produktu.

hitec

Marka Hi-Tec jest bardzo dobrze znana na polskim rynku. Świadczy o tym chociażby otrzymany przez nią Laur Konsumenta w 2012 roku. Osobiście kojarzy mi się najczęściej z ogromnym, bardzo dobrze zaopatrzonym outletem, znajdującym się na terenie Bielska-Białej. Nie należy jednak zapominać o tym, że sama marka jest brytyjska, a tylko dystrybuowana przez firmę Martes Sport na polski rynek, ze sporym sukcesem.

2013-02-16 13.05.34

Ze względu na popularność tej marki na polskim rynku jeszcze bardziej byłem zaciekawiony tym, jak będzie się sprawować (do tej pory korzystam wyłącznie z plecaka tej marki – test zapewne kiedyś się ukaże).

2013-02-16 13.31.25

Ale do rzeczy. Stuptuty Makalu nie są na pewno produktem drogim – kosztują tylko 59.90zł. Można bez wątpienia powiedziec, że jest to produkt budżetowych, od którego wymagać należy jedynie podstawowych właściwości.

2013-02-16 13.40.18

Jeśli chodzi o ich wygląd, to prezentują się przyzwoicie. Są całe czarne, więc jeśli ktoś nie lubi wyróżniać się mocną czerwienią czy żółcią, będą jak znalazł. Na pewno jest to najbardziej popularny i praktyczny kolor. Rozmiar jest na tyle uniwersalny, że ochraniacze z powodzeniem pasują tak na mnie, jak i na moją małżonkę oraz na przyjaciela. Od frontu, w dolnej części posiadają wyszyte na szaro logo marki Hi-Tec; ponieważ nie jest w kontrastującym kolorze, nie wyróżnia się szczególnie. Całość z wyglądu budzi raczej pozytywne emocje, nie ma jednak także mowy o żadnym szale. Ot, stuptuty.

2013-02-17 12.03.23

Stuptuty są zapinane na zamek błyskawiczny oraz rzep, który nachodzi na zamek. Został on umieszczony w tyłu łydki. W związku z tym niestety, ale zapinanie stuptutów (szczególnie zanim ktoś nabierze wprawy) wiąże się momentami z frustracją. Główny problem to spięcie ze sobą samego zamka, potem już idzie sprawnie. Właśnie, na plus należy zaliczyć to, że zamek – mimo tego, że nie jest to żadne YKK – działa naprawdę bardzo sprawnie. Za to mały plus. Tak jak wspomniałem nad zamkiem znajduje się rzep na całej długości stuptutów. Mimo tego, że (szczerze mówiąc) nie wygląda, trzyma mocno i pewnie. Od góry i od dołu patka z rzepem jest dodatkowo zakończona metalowymi zatrzaskami, które sprawiają, że praktycznie nie ma możliwości, by coś bez naszej chęci zaczęło się rozpinać. Udanym rozwiązaniem jest to, że od dołu patka posiada wypustkę, pociągając za nią zaczynamy odczepiać rzep – bardzo prosta, a przy okazji bardzo praktyczna konstrukcja.

2013-02-17 12.01.52

Jeśli chodzi o pasek przebiegający pod podeszwą buta, to niestety jest on parciany. Znacznie zmniejsza to żywotność ochraniaczy. Już po kilku kamiennych drogach można było zauważyć, że pasek się powolutku przeciera. Oczywiście wiele wody w Wiśle upłynie, zanim się zerwie, ale jednak jest to pewien mankament. Druga sprawa to sprzączka, którą regulujemy jego długość, niestety jest plastikowa i bardzo średnio trzyma pasek (szczególnie jeśli dużo operujemy butem). Owszem, zmniejsza to minimalnie wagę całości, ale zdecydowanie lepiej sprawdziłaby się porządna, metalowa, która dobrze trzyma pasek w miejscu. Na uwagę zasługuje także to, że ochraniacz na ok. 1/3 swojej wysokości posiada szlufkę, w którą wkładamy część paska, który zostanie po regulacji. To akurat jest bardzo udanym rozwiązaniem. Gdyż z jednej strony mamy szeroką możliwość regulacji a z drugiej niepotrzebny pasek nie dynda i nie przeszkadza podczas trekkingu. Osobiście zamiast jedynie przekładać paska przez szlufkę po prostu go o nią zawiązałem zyskując pewność, że z niej nie wypadnie w nieodpowiednim momencie.

2013-02-17 12.02.12

Trochę nad wspomnianą szlufką, po wewnętrznej części stuptutów wszyto w nie gumkę. Dzięki niej otrzymujemy dodatkową ochronę przed tym by np. błoto czy śnieg dostały się do środka. Akurat ta część sprawdza się naprawdę znakomicie. Gumka jest także wszyta z dołu i tyłu ochraniacza, dodatkowo zapobiega to dostawaniu się niepożądanych rzeczy wewnątrz.

2013-03-17 14.24.32

Ostatnią częścią stuptutów jest górny ściągacz. Przyznam, że jeśli chodzi o działanie to jest bardzo dobrze – w pełni spełnia swoją rolę chroniąc przed tym, by cokolwiek dostało się wewnątrz ochraniacza. Jest obsługiwany za pomocą jednej gumki i jednego stopera (po raz pierwszy widziałem takie rozwiązanie). Niemniej jednak w niczym to nie przeszkadza.

2013-03-17 14.24.51

Na uwagę zasługuje fakt, że część od dołu do wspomnianej gumki (ok. 1/3) została wewnątrz wyłożona dodatkowym materiałem, który raz, że jest dodatkowym wzmocnieniem a dwa, że zapewnia ochronę przed jakimkolwiek naruszeniem naszych butów. Za ten pomysł należy się duży plus dla marki Hi-Tec. Całość natomiast jest wykonana z bardzo mocnej, całkowicie wodoodpornej tkaniny przypominającej w dotyku Cordurę, jednakże o fakturze małych kwadracików. Materiał ten jest stosunkowo sztywny ale bardzo dobrze chroniący. Na uwagę zasługuje fakt, że śnieg praktycznie w ogóle nie przylepia się do nich.

2013-03-17 14.27.17

A jak z funkcjonalnością? Tak jak wspomniałem, stuptuty zakłada się dość trudno (szczególnie, gdy robi się to po raz pierwszy).  Niemniej jednak przede wszystkim spełniają swoją funkcję – nie przepuszczają ani śniegu, ani błota ani wody. W ogóle. Niestety nie przepuszczają też potu. Już po godzinnym trekkingu na niezbyt wymagającą górkę wewnątrz robi się mokro od potu (nie chcę wiedzieć jak by było w upalny dzień). I właśnie to jest głównym mankamentem tego modelu. Choć wiem, że za tę cenę nie należy zbyt wiele wymagać.

2013-03-17 14.26.56

Ponadto trochę szkoda, że zaczep na sznurówki nie posiada wydłużenia. W tej formie w jakiej jest przytwierdzony, mocno napina cały ochraniacz w dół (szczególnie podczas operowania butem). Tworzy też wewnątrz całkiem niepotrzebną przestrzeń. Ogólnie jednak trzyma się dobrze.

2013-03-17 14.25.36

Jeśli chodzi o wykonanie to jest ono bardzo przeciętne. Wszystko w miarę do siebie pasuje jednak zszycia, niepotrzebne zaszyte końcówki materiałów robią swoje. Tak samo jak jakość samych materiałów użytych do produkcji tych ochraniaczy jest po prostu przecięta.

2013-02-16 13.31.55

Stuptuty posiadają jednak jeszcze jedną istotną zaletę, o której chciałem wspomnieć na zakończenie. Wraz z nimi otrzymujemy na nie pokrowiec. Dzięki temu nie tylko nie zajmują niepotrzebnego miejsca, ale także można je skompresować do naprawdę niewielkiego rozmiaru i przytroczyć np. na zewnątrz plecaka. Ponieważ pokrowiec jest siateczkowy nawet jeśli są mokre nie stęchną. To bardzo duży plus dla Makalu.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=xAMcEUcQ5vU]

Podsumowując, stuptuty Makalu to raczej budżetowy sprzęt (i tyle też kosztuje). Na Makalu bym w nich nie poszedł, jeśli jednak ktoś rekreacyjnie uprawia niezbyt wymagający trekking, to powinny być one w miarę dobrym wyborem za niewygórowaną cenę.

Ocena: 3

Translate »