HYDROFLASK Kubek termiczny WIDE MOUTH

HYDROFLASK Kubek termiczny WIDE MOUTH

Ponieważ okres kupowania prezentów już w pełni i niemal wszyscy szykują się do świąt Bożego Narodzenia chciałbym dzisiaj opisać Wam interesujący kubek termiczny marki Hydroflask. Wiecie dlaczego? Bo może to być świetny pomysł na prezent!

Jak do tej pory najczęściej korzystałem z kubka termicznego Rockland Cosmic (ma duży minus, gdyż nie ma dziubka do picia) lub też Fjord Nansen Lando (praktyczny, ale nakrętka jest dość trudna do utrzymania w czystości). Podczas ISPO Academy 2017 jako uczestnik otrzymałem niepozorny kubek marki HydroFlask, który sprawił że wyżej wymienione kubki są dla mnie aktualnie bezużyteczne.

Już trzymając kubek w dłoni czuć, że jest to produkt bardzo wysokiej jakości. Od strony zewnętrznej został pokryty lakierem proszkowym, który ma kilka zalet. Przede wszystkim kubek bardzo pewnie trzyma się w dłoni, bo jest szorstki (nawet mając wilgotne ręce). Po drugie lakier jest odporny na zarysowania. Na kubku znajduje się logo i nazwa marki. Ogromnym plusem modelu jest również bardzo szeroki wlew (58 mm), który sprawia, że kubek bardzo łatwo umyć po użyciu – i za to należy się zdecydowany plus.

Czego mi zabrakło? Szkoda, że nikt nie pomyślał, by na spodzie kubka umieścić silikonową, antypoślizgową nakładkę. Ale może po prostu zbyt wiele kubków termicznych widziałem w życiu (takie nakładki posiadają np. termosy SIGGa).

sdr

Kubek został wykonany z wysokiej jakości stali nierdzewnej 18/8. Nie pochłania ona zapachów więc po umyciu kubka nawet jeśli piliśmy kawę możemy sobie w niej zrobić np. herbatę – nie ma problemu (sprawdzone).  Ze względu na szeroki wlew w kubku zdarzyło mi się nosić np. zupę pomidorową z ryżem na obiad do pracy.

Izolację termiczną kubka zapewniają podwójne stalowe ścianki i próżnia wewnątrz. Producent tę technologię nazwał Tempshield. Wydaje mi się jednak, że nie jest ona odkrywcza – marka Thermos korzysta z niej już chyba ponad 100 lat i na tej samej zasadzie działają termosy na całym świecie. To co jednak ważne to to, że działa. I co również istotne – ze względu na izolację zewnętrzne ścianki kubka zawsze pozostają chłodne, niezależnie od tego, co umieścimy wewnątrz.

Kubek od góry posiada nakrętkę z tworzywa sztucznego (z boku znajduje się również logo marki). Nakrętka jest dobrze spasowana i łatwo się ją dokręca (warto dość mocno to robić by zapewnić szczelność). Od góry nakładka posiada dziubek obudowany od góry. Można go otworzyć jedną ręką bo zamykanie jest bardzo proste. Z jednej strony boję się, że kiedyś przez to przestanie odpowiednio trzymać. Z drugiej zaś – bardzo łatwo tę nakrętkę umyć. Co warto podkreślić, kubek jest wolny od BPA!

Korzystanie z kubka jest bardzo wygodne i to kolejna jego zaleta. Jego wymiary to: 19 cm wysokości i 7,4 cm średnicy. Waga to 260 gramów a pojemność to 354 ml. Taka ilość napoju moim zdaniem jest idealna na kilkugodzinną wycieczkę (większy kubek herbaty). Ja osobiście używam kubka podczas dojazdów do pracy oraz w pracy. Biorę go również na wycieczki, które trwają pół lub trzy czwarte dnia (takie niedługie acz miłe daytripy).

Teraz czas na to co najważniejsze – jak taki kubek trzyma ciepło? Szczerze – byłem pozytywnie zaskoczony. Po zalaniu go wrzątkiem do pełna napój dopiero po trzech godzinach (w temperaturze pokojowej) zaczynał nadawać się do picia (dalej był bardzo gorący). Na szlaku przy temperaturze oscylującej w okolicach zera – 2,5h żeby dało się pić. Jeśli chodzi o zimne napoje (dodaję czasami kilka kostek lodu) to jest jeszcze lepiej – nawet po całym dniu napój dalej będzie po prostu zimny. Ten kubek termiczny moim zdaniem nie ma jest wcale gorszy od dużej części termosów dostępnych na rynku. Wg producenta trzyma 6h ciepło i aż 24 godziny zimno.

Producent opisuje, że produkt jest kompatybilny z większością automatów do kawy. Posiada również dożywotnią gwarancję. Przyznacie, że to ciekawy produkt prawda? Jego największym mankamentem jest niestety cena, która przekracza 100 złotych. Jeśli jednak ktoś szuka naprawdę markowego kubka na lata – to nie będzie zawiedziony.

Ocena: 5-

Zdjęcia z ISPO Academy są autorstwa Dominika Pabisa lub Małgorzaty Schiffers i pochodzą ze strony: www.ispoacademy.pl

Translate »