JANSPORT Nerka FIFTH AVE

Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem torby biodrowej marki JanSport – model Fifth Ave. Może nie jest to sprzęt typowo outdoorowy, ale nerki są często wykorzystywane podczas wycieczek i szeroko pojętej turystyki.

Z wyglądu nerka prezentuje się całkiem nieźle. Jest dość spora (pojemność to 2,5l). Posiada dwie kieszenie – dużą główną i mniejszą przednią. Występuje w wielu kolorach, ja akurat mam model czarny z niebiesko-białymi wstawkami. Na frontowej stronie z lewej strony doszyte jest także logo marki.

Po kolei, Kieszeń główna świetnie nadaje się do przenoszenia portfela, chusteczek, telefonu komórkowego, notesiku – w zasadzie przecież wszystkiego co się tam zmieści. Mniejsza kieszonka dobrze nadaje się do przenoszenia mniejszych rzeczy, zapałek, zapalniczki, kluczy, długopisów itp. Niby wszystko jest świetnie ale nerka jest tak skonstruowana, że gdy jest pełna trudno w niej cokolwiek znaleźć, chodzi o to, że ścianka działowa między dużą a małą kieszonką jest bardzo cienka i rozciągliwa. Po włożeniu kilku rzeczy do dużej kieszeni drastycznie zmniejsza nam się miejsce w małej. I na odwrót. Jeszcze gorzej jest , gdy mamy przedmiot o ostrych krawędziach, wtedy przy każdym ruchu będziemy go czuli na biodrze. Niestety jest to trochę nieprzemyślane rozwiązanie.

Kolejnym dużym minusem nerki jest to, że zakładając ją należy wcześniej sprawdzić pogodę. Materiał, jak już wspominałem jest w niej dość cienki i potrafi przemoknąć. Nie myślę tutaj o lekkim deszczyku, ale przy ulewie mamy pewne, że zawartość nerki będzie w najlepszym wypadku wilgotna. W przypadku kluczy nie robi to żadnego problemu, gorzej jeśli mamy papierowe dokumenty, notes, pieniądze czy papierosy.

Z kolei na plus należy zaliczyć to, że biodrówka posiada dwa uznane zamki YKK, które sprawdzają się naprawdę znakomicie.

Pas, który służy do utrzymywania nerki na miejscu nie jest ani zbyt szeroki ani zbyt wygodny. Przy wzmożonym wysiłku fizycznym potrafi zacząć się zwijać i równocześnie wbijać w ciało co powoduje spory dyskomfort podczas aktywności fizycznej. Na plus pasa należy zaznaczyć, że ma on obejmę, która, gdy jest ustawiona w odpowiednim miejscu podtrzymuje nieużywaną część paska, dzięki czemu nic nam niepotrzebnie nie „zwisa”. Plusem pasa jest także jego klamra. W zasadzie najważniejsza rzecz, ponieważ odpowiadająca za bezpieczeństwo – mniejsza możliwość zgubienia nerki. Klamra przy otwieraniu działa w miarę lekko ale trzyma bardzo solidnie. Nie trzeba przejmować się tym, że sama z siebie się odepnie.

Tak jak już wspominałem wędrowanie wraz z nerką JanSportu nie jest specjalnie wygodne. Nie do końca przemyślana konstrukcja oraz średnio wygodny pas potrafią dokuczyć, niemniej jednak jest to zawsze miejsce na najważniejsze przedmioty, które lepiej mieć zawsze przy sobie. Nie ma się jednak co oszukiwać, nie jest to produkt z najwyższej półki. Nie kosztuje też jak on. Kto potrzebuje po prostu niczym niewyróżniającej się, taniej, zwykłej nerki do przenoszenia rzeczy i nie zraża się tym, że coś nie jest do końca wygodne – to wybór w sam raz dla niego.

Ocena: 3

Translate »