KALENJI Rękawiczki do biegania

KALENJI Rękawiczki do biegania

Na początku roku jak mam to w zwyczaju zgubiłem rękawiczki do biegania z Barracudy. Nie chcąc specjalnie przepłacać za supermarkowy sprzęt (bo takiego po prostu nie potrzebuję), a będąc zadowolonym z rękawiczek Quechua Forclaz 50  (test TUTAJ) udałem się ponownie do Decathlonu. Wybór był spory, ale ja budżetowo (no bo przecież zaraz i tak będzie wiosna i rękawiczki nie będą mi potrzebne) wybrałem model do biegania marki Kalenji za 14.90zł (na stronie internetowej decathlon.pl są o 5zł droższe).

big_15a96c8b0cdb40d38711bc870cb97193

big_d0ba9454a0ec4aacbd86b32aa5a9a411

Rękawiczki z wyglądu od razu mi się spodobały. Były bardzo podobne do wspomnianych wcześniejszych rękawiczek z Barracudy. W zasadzie całe czarne, na lewym palcu wskazującym tylko logo marki.

big_2e1e4f806a8b4383a4191261b9e7b60e

Rękawiczki posiadają stosunkowo szeroki mankiet (3cm), dzięki któremu ciepło jest utrzymywane wewnątrz nich. Taka szerokość jest idealna, bo nie jest z drugiej strony na tyle szeroki by przeszkadzał np. przy używaniu zegarka/pulsometru.

DSC01922

DSC01924

Jeśli chodzi o długość palców to długość jest prawie idealna. Dużym plusem tego modelu jest także to, że jest dostępny w wielu rozmiarach – od XS do XXL, dzięki temu każdy, niezależnie od swoich gabarytów będzie mógł wybrać rozmiar odpowiedni dla siebie.

DSC01921

Materiał z którego zostały skonstruowane to w 91% poliester i 9% elastan. Od strony wewnętrznej można zauważyć cieniutki materiał podobny do polaru, z kolei z zewnątrz są śliskie. Co bardzo istotne są lekko rozciągliwe a przez to świetnie dopasowują się do naszych dłoni. Rękawiczki są także bardzo lekkie. Para w rozmiarze S waży zaledwie 24g (czyli 12g/sztuka). To bardzo mało. Kalenji nie ciążą podczas biegu w żaden sposób. Zapewniają z kolei całkiem przyzwoity komfort cieplny. Tak istotny podczas biegania w chłodniejsze dni.

DSC01918

Przez pierwsze dwa tygodnie byłem naprawdę bardzo zadowolony. Rękawiczki idealnie spisywały się podczas treningów w temperaturach od -5 do + 5 stopni. Na stronie marketu można przeczytać, że raczej są zalecane na temperatury dodatnie, niemniej osobiście muszę przyznać, że te -5 stopni jest naprawdę odpowiednią temperaturą do ich używania. No, chyba, że mocno wieje wiatr – rękawiczki nie są wiatroszczelne stąd wtedy uczucie zimna może zostać spotęgowane.

DSC01920

DSC01923

Oprócz treningów zdarzyło mi się także używać ich podczas zawodów – zaliczyły ze mną wspaniałą widokową trasę w Rajczy podczas biegu Wilcze Gronie (15km po górach, ponad 750m przewyższenia). Tam, nawet na górze gdzie dość mocno wiało były jak najbardziej odpowiednie.

DSC01914

DSC01917

Tak jak wspominałem. Przez pierwsze dwa tygodnie byłem zadowolony. Niestety jednak za tak niską cenę nie można wymagać wysokiej jakości. Już po tym czasie odblaskowy napis na lewym palcu wskazującym zaczął się lekko łuszczyć. To jednak jest nic nieznacząca pierdoła. Z ciekawości zobaczyłem jak rękawiczka wygląda na swojej lewej stronie i naprawdę bardzo dawno nie widziałem tak badziewnego wykończenia. Nierówno wycięte płaty materiały wystają spod szwów a odstające nitki w wielu miejscach mocno wystają. To jednak dalej nie wszystko. Rękawiczki przy mankiecie zaczęły się mocno rwać (tzn. szwy przy nich). W przeciwieństwie do nitek w palcach jest to o tyle denerwujące, że wkładając dłoń w rękawiczkę trzeba pierw palcami odsuwać wystające nitki, żeby ich nie popruć. Ew. nie naciągnąć sobie na dłoń co byłoby bardzo kłopotliwe podczas biegania. To dalej nie wszystko. Zewnętrzna część materiału także nie jest przesadnie wytrzymała. Po tym samym czasie (2 tygodnie). Od strony wewnętrznej rękawiczki zaczęły się mocno mechacić. Na ten moment (po ponad miesiącu) nie wygląda to już zbyt dobrze.

DSC01915

DSC01916

No właśnie, i co tu napisać. Z jednej strony rękawiczki fajnie grzeją w chłodne dni, nie są brzydkie, dobrze dopasowują się do dłoni i są elastyczne. Z drugiej jednak trzeba sobie powiedzieć, że są to jednorazówki. To tak jakby kupić maszynkę do golenia Polsilver 2. Niby fajna, ale zaraz stanie się tępa i trzeba będzie kupić nową. Za tę kwotę jestem w stanie wiele wybaczyć, nie przeszkadza mi to, że logo odchodzi. Niemniej jednak jakość materiału (a raczej to jak szybko się niszczy) i wykonanie (odstające elementy oraz wszechobecne nitki, które faktycznie utrudniają życie) sprawiają, że następnym razem chyba jednak dołożę kilka złotych do czegoś lepszego. Do wiosny na pewno będę już w nich biegał. Jednak na kolejną jesień wybiorę coś innego. A szkoda, bo gdyby nie jakość wykonania i materiału to rękawiczki Kalenji byłyby na pewno moim ulubionym produktem do biegania z Decathlonu.

Ocena: 3

Ruszyły zapisy na organizowany już po raz czwarty Regatta Bieg Wierchami. Do wyboru trzy dystanse oraz zawody Nordic Walking. Rezerwujcie w swoich kalendarzach termin 16-17 czerwca 2017 roku i przyjeżdżajcie na biegowe święto w piękne rejony Beskidu Sądeckiego!

Co nas czeka? Organizatorzy tak zachęcają do udziału: „Będziecie styrmać się po wyierskach i dolinach Pasma Radziejowej, Pasma Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim i Lubovnanskej Vrchowiny. Czekać na Was będą zeszłoroczne trasy na dystansie Corno Owca 11 km i Waligóra 30 km, a dla ultrasów przygotowaliśmy nową wersję naszej trasy L, UltraVisegrad, która będzie mierzyć 55 km+ i poprowadzi Was od Zamku w Starej Lubovni do Zamku w Rytrze, dzięki czemu naprawdę się zziopiecie, ale zdolecie. A jak już zalecicie na metę zmurcani i zmorduwani, to będziecie susyć kiele z radości.”

Bieg Wierchami nawiązuje do tradycji Czarnych Górali, którzy niegdyś zamieszkiwali tereny piwniczańsko-ryterskie. Z beskidzkimi krajobrazami w tle odbędzie się impreza w iście góralskim stylu. Ci, którzy nie zdecydują się na bieganie, może skuszą się na „kijkowanie”, czyli bezpłatny marsz nordic walking pod Kramarkę. W planie również Bieg Rogasia dla najmłodszych. Wydarzenie jest objęte programem Regatta RUSZ SIĘ!, więc zgodnie z jego ideą nie zabraknie form aktywności dostępnych dla każdego uczestnika.

Regatta RUSZ SIĘ! to wydarzenia na świeżym powietrzu, których celem jest zachęcanie do aktywnego wypoczynku: zawody, festiwale, treningi, wydarzenia jednorazowe lub cykliczne, lokalne lub ogólnopolskie – forma i dyscyplina nie mają znaczenia, liczy się przemyślany pomysł i odwaga na jego realizację. Program promuje imprezy, podczas których swoje aktywności mają nie tylko ambitni sportowcy, ale także towarzyszące im rodziny. Propozycje organizatorów Regatta Biegu Wierchami idealnie wpasowują się w te założenia.

Sprosajcie także swoich znajomych do Rytra, hej! – zapraszamy razem z góralami. Mamy nadzieję, że do startu zachęci Was szczegółowy opis biegów „po góralsku”:

Corno Owca – czyli 11 km

Czujesz się czarną owcą wśród swoich biegających przyjaciół? Nie przejmuj się i zacznij już dziś treningi. Odwiedzisz ryterskie wiatraki, pod którymi pasą się owiecki, strawersujesz Kanarkówkę i piękną polanę Wdżary Niżne, z której to już zakosami, jak jakaś źmija czy inna gadzina zaczniesz zbiegać w kierunku Roztoki Wielkiej i mety. Złapanie biegowego bakcyla gwarantowane.

Waligóra – 30 km

„Pamiętej basiorze bury, nie tykej Waligóry!” – tak o sobie będą mogli mówić wszyscy Ci, którzy zaliczą piękną 30-kilometrową pętlę wokół Rytra. Ponad 10 km biegu na wysokości przekraczającej 1000 m n.p.m. z widokiem na Tatry. Wieża widokowa na Radziejowej – najwyższym szczycie Beskidu Sądeckiego, halizna na Złomistych Wierchach, Schronisko na Przehybie, Szkoła nad Obłokami, kurna chata Babci Nowakowej z widokiem na Kicarz, bunkier na Połomii i Rezerwat Wietrzne Dziury.

UltraVisegrad – 55 km+

Start o 6 rano w Starej Lubovni na Słowacji pod średniowiecznym hradem, który niegdyś bronił południowej granicy Rzeczpospolitej. Po czym biegowo zwiedzisz skansen i udasz się w kierunku Oślego Wierchu. Wbiegniesz na Przełęcz Vabec z kapitalnym widokiem na Tatry i pobiegniesz pięknymi, potężnymi górskimi łąkami nad Jarabiną i Litmanovą. Zbiegniesz do Sanktuarium Maryjnego na Górze Zvir, wśród malowniczych, wyniosłych skał i skałek będziesz biegł w kierunku granicznego Szczobu, na zboczach którego zlokalizowana jest tajemnicza budowla. Przez Przełęcz Obidza, Wielki Rogacz, Przełęcz Żłobki, Radziejową, Złomiste Wierchy dobiegniesz do Schroniska na Przehybie i Wielkiej Przehyby. Stamtąd przez Wietrzne Dziury, wiatraki i bunkier dotrzesz do Rytra. Jak już zdobędziesz Makowicę, to wyżej tego dnia nie będziesz, bowiem ze Schroniska na Cyrli przyjemną drogą stokową wśród bukowego lasu, pobiegniesz zdobyć ruiny ryterskiego zamku, z których będzie już widać Hotel Perła Południa i czekającą na Ciebie metę.

Bieg Rogasia umili pobyt najmłodszym oraz zaszczepi w nich ducha sportowej rywalizacji. Bieg Rogasia jest bezpłatny z limitem uczestników 50 osób. Ażeby rywalizacja odbywała się na właściwym poziomie, to Wasze pociechy w wieku od przedszkola do Opola… tzn. 6 klasy podzielone zostaną na trzy grupy wiekowe: przedszkolaki, klasy I-III oraz IV-VI.

Rajd Nordic Walking – W trakcie rajdu uczestnicy nie będą ze sobą konkurować, gdyż bardziej nacisk zostanie położony na aktywne spędzenie czasu w połączeniu z nauką poprawnego korzystania z kijków trekkingowych czy do nordic walking. Pomachajcie kijami, spalcie trochę kalorii, odciążcie stawy i budujcie masę mięśniową.

Więcej informacji o zawodach na stronie: www.ruszsie.org oraz www.biegwierchami.pl.

Dobre okazje z rabatami w Decathlon.pl!
Sprawdź!

  • Grzegorz Biskup

    Czyli Asics’y z Running Pack’a za mniejszą kwotę lecz na podobny dystans 🙂

  • Wyglądają zachęcająco, ale rzeczywiście jak mają starczyć na miesiąc to lepiej trochę dołożyć do bardziej wytrzymałego sprzętu…

Translate »