Kubek termiczny SLIM

Kubek termiczny SLIM

Od niemal dwóch miesięcy jestem posiadaczem kubka Slim. Tak, po prostu Slim. Marka jest mi absolutnie nieznana, niemniej znane jest mi jego pochodzenie. To sklep internetowy termokubki.com.pl. Szczerze mówiąc z zaciekawieniem przeglądałem ofertę tego sklepu. Kubki, które są tam dostępne mają (przynajmniej z wiadomości jakie przedstawia producent) całkiem niezłe parametry termiczne, a ich ceny są całkiem korzystne (szczególnie biorąc dla porównania bezpośrednią konkurencję). Na blogu będzie można przeczytać testy trzech kubków, które mamy okazję testować – dzisiaj Slim, nieco później samochodowy Autohit i na koniec arcyciekawy – Mustang. Jest zima (jaka jest, taka jest ale jednak), więc często ciepły napój jest na wagę złota. Dlatego też testy przebiegają niezwykle prężnie. Szczerze mówiąc w ostatnim czasie bardzo dużo jeżdżę służbowo samochodem i kubek Slim towarzyszy mi w tych podróżach niemal dzień w dzień.

528255e0a2887ae7516fd8cbef8fbc11 0cbd108ec1d6deefe8dd7bb838bffc74 f7ee1ee2906d2e38403e1c80c84d6a4e

Kubek przyjechał do mnie w białym, kartonowym w zasadzie niczym niewyróżniającym się pudełku. Jedynie na jego przedniej części można było przeczytać stosunkowo obszerny opis modelu,  a także zaznajomić się z wykresami temperaturowymi producenta oraz zdjęciem samego produktu. Trochę szkoda, że nigdzie nie było informacji o dystrybutorze (te znajdują się na paragonie/fakturze. Bo właśnie – kubek posiada 24-miesięczną gwarancję. To bardzo dobrze o nim świadczy: gdyby cokolwiek było nie tak, mamy zapewnione wsparcie. Od kiedy miałem problemy z kilkoma produktami za naprawdę spore pieniądze (dwa laptopy, kurtka puchowa i buty trekkingowe), zwracam szczególną uwagę na czas i warunki gwarancji. Po to, by oszczędzić sobie późniejszego rozczarowania.

Po otwarciu kartonika byłem pozytywnie zaskoczony. Kubek, który do mnie przyjechał wyglądał bardzo przyzwoicie. Do tej pory miałem do czynienia z naprawdę dużą ilością kubków termicznych takich marek, jak: Primus, Fjord Nansen, LifeVenture, Neverland, Outwell, Rockland czy Contigo. O niektórych z nich można było przeczytać już na blogu. Na pierwszy rzut oka Slim wcale nie wydaje się gorszy od produktów zdecydowanie bardziej znanych marek.

6c02acb4bf19e47e0e408fb4a0476ff3 2eaabac09f0ac3240d0f94560413401b

Kubek w sklepie termokubki.com.pl jest dostępny w trzech wariantach kolorystycznych: białym, stalowym oraz bordowym. Ja posiadam akurat ostatni z nich. Zdecydowanie najbardziej odpowiada on mojemu gustowi. Niemniej jednak, kilka wariantów sprawia, że każdy może wybrać model, który po prostu będzie mu się najbardziej podobał.

Pojemność tego modelu wynosi 350 ml. Moim zdaniem to idealna pojemność na poranną kawę czy herbatę. Większy kubek byłby zdecydowanie mniej poręczny, mniejszy z kolei nie zaspokoiłby moich potrzeb związanych z ilością wypitego napoju. Po prostu.

9bd90b1aed758ca443546309224e8e18 78165849ea807edd4200089937108eec

Czas przejść do opisu samego produktu. Dużym plusem tego modelu jest fakt, że od dołu został on „podgumowany”. Dzięki temu stoi bardzo stabilnie, nie ślizga się nawet po stosunkowo śliskich powierzchniach. Małym minusem tego rozwiązania może być jednak fakt, że dół bardzo łatwo zarysować. Z drugiej jednak strony kto by się tym specjalnie przejmował, skoro tego elementu w zasadzie nigdy nie widać? Slim tak od wewnątrz, jak i od zewnątrz został skonstruowany ze stali nierdzewnej. To akurat ogromny argument za jego kupnem. Nie od dzisiaj wiadomo, że kubki (i termosy) wykonane z tego materiału mają zdecydowanie lepsze właściwości termiczne niż ich konkurencji, do produkcji których użyto tworzywa sztucznego. Z zewnątrz kubek jest gładki. Jego bordowy kolor doskonale komponuje się z czarną nakrętką. Co do tego elementu nie mam żadnych zastrzeżeń. Ważne, że kubek w swojej wyższej części od zewnątrz został nieznacznie rozszerzony, dzięki temu bardzo prosto pewnie złapać go w dłoń. To spora zaleta jeśli używamy go np. w samochodzie (ale nie tylko!). Nad tym elementem znajduje się gumowa obwódka, stanowiąca dodatkowe zabezpieczenie. Można ją łatwo wyjąć np. żeby umyć kubek – wystarczy odkręcić nakrętkę. Dzięki niej nawet będąc w ruchu jesteśmy w stanie trzymać pewnie kubek.

W bardzo interesujący sposób rozwiązano sprawę nakrętki. Dla mnie najwygodniejszym rozwiązaniem jest przycisk spustowy on/off. Właśnie taki zastosowano w nakrętce Slima. Znajduje się on w centralnym miejscu nakrętki, jest owalnego kształtu. Co ważne – jest na tyle duży, że bez większych trudności można go obsługiwać także w rękawiczkach (ważne szczególnie zimą). Przycisk posiada na sobie grafikę oraz napis Open/Close, dzięki czemu nikt nie powinien mieć problemów z jego obsługą. Przed nim, z przodu kubka, znajduje się (bardzo przemyślnie skonstruowana) dziurka przez którą możemy pić. Jest ona nieco wysunięta do góry dlatego picie jest bardzo proste i przyjemnie.

a080667801f25f3657220dfca940a54ab94e168ceff9b1bc80cc2e410af20486

Niestety, góra nakrętki została wykonana „na wysoki połysk” dlatego też łatwo ją zarysować. Od wewnątrz ten element posiada dwa gumowe o-ringi (uszczelki). Jedna jest zewnętrzna, druga odpowiada za szczelność ustnika. Niezwykle istotne jest to, że tę wewnętrzną można zdemontować. Najprościej ustawić przycisk w pozycji open (wtedy uszczelka się nieco wysunie) i potem najzwyczajniej w świecie ją odkręcić. To niezwykle istotne z tego względu, że utrzymanie ustnika w czystości jest niezwykle ważne przy użytkowaniu jakiegokolwiek kubka termicznego (szczególnie, gdy pija się różnego rodzaju napoje).

Kubek ma ok.19 cm wysokości i 6,5 cm (w najszerszym miejscu) obwodu. Dobrze pasuje do miejsca na kubek w moim Oplu Meriva. Jego wielkość sprawia ponadto, że jest niesamowicie poręczny. Ponadto nie jest przesadnie ciężki – pusty waży dokładnie 246 gramów. Dla porównania kubek LifeVenture Thermal Mug o pojemności 300 ml waży ponad 50 gramów więcej.

Ogólnie rzecz biorąc, kubek Slim ujął mnie swoim minimalizmem. Wygląda naprawdę bardzo dobrze i nie widać, że kosztował jedynie 55zł. Ktoś, kto tego nie wie, bez wątpienia powiedziałby, że jest to kubek znanej międzynarodowej marki.

DSC01217.JPG DSC01218.JPG

Od wewnątrz kubek jest koloru stalowego – bo w końcu jest skonstruowany ze stali nierdzewnej. Nie posiada jakichkolwiek (oprócz gwintu) nierówności, dlatego także bardzo łatwo go umyć po użyciu. Dla mnie (jestem leniem) to zdecydowany plus. Nakrętkę jest także bardzo łatwo nakręcić na kubek (w zasadzie sama się dopasowuje).

Jeśli chodzi o mankamenty konstrukcji o jakich do tej pory nie wspomniałem, to pomiędzy zewnętrzną gumą a częścią stalową znajduje się dosłownie milimetrowy kawałek, który nie jest bordowy lecz stalowy. Prócz tego niestety, ale nakrętka od zewnątrz jest spasowana z kubkiem. Ale nie idealnie, pocierając palcem lub uważnie się przyglądając można wyczuć, że jej rąbek nieco wystaje na zewnątrz (tj. poza gumową obręcz). Nie jest to jednak jakąś poważną wadą, raczej po prostu estetyczną drobnostką.

DSC01213.JPG DSC01216.JPG

Czas przejść do tego co najważniejsze – czyli termiki tego modelu. Tak jak już wspominałem wcześniej, dystrybutor udostępnia wykresy testów termicznych. Chciałbym się do nich nieco ustosunkować. Jeśli chodzi o ciepło, to wg wykresu zawartość kubka w temperaturze 21 stopni Celsjusza utrzymuje temperaturę powyżej 40 stopni ponad cztery godziny. Specjalnie kilkakrotnie sprawdzałem, jak to wygląda w temperaturze pokojowej (w domu mam zwykle około 20 stopni). Ciepłą kawę piłem jeszcze po czterech godzinach i 20 minutach – to bardzo dobry wynik. Oczywiście w samochodzie, gdzie temperatura jest zdecydowanie niższa (szczególnie, że kubek wkładam do samochodu jeszcze zimnego – przed wyjazdem z domu), kubek krócej utrzymuje ciepło – maksymalnie 3h. Jeśli chodzi o napoje zimne (co jest przydatne zwłaszcza w upalne lato) to sytuacja jest taka, że w moim domu napój był chłodny przez prawie 8h. Oczywiście wg mojego wyczucia temperatury.

Ze względu na to, że kubek jest całkowicie szczelny, wziąłem go kilkakrotnie zamiast termosu na trening w górach (taki do 2h z przystankiem na szczycie). Za każdym razem napój w kubku, który przetrzymywałem w plecaku był bardzo ciepły. Mimo tego, że na zewnątrz panowała temperatura minusowa i kubek cały czas „był w ruchu” w plecaku biegowym.

DSC01212.JPGDSC01215.JPG

Nie byłbym sobą, gdybym nie skonfrontował modelu Slim z innymi modelami na rynku. Tak pod względem właściwości termicznych, jak i ceny i wykonania. Commuter Mug od Primusa jest kubkiem, który jest naprawdę wysokiej jakości. Nieco lepszej niż Slim. Niemniej jednak jest prawie dwukrotnie droższy – kosztuje 109zł. Jego właściwości termiczne są jedynie minimalnie lepsze, a pojemność jest większa o 50ml. Czy warto aż tak przepłacać? Nie jestem do końca przekonany. Contigo Morgan na pewno wyróżnia się wyglądem na tle konkurencji. Kosztuje również sporo – 89zł. Niestety, trzyma ciepło dużo gorzej do Slima. Mimo wygodnego przycisku AutoSeal uważam, że Slim byłby lepszym wyborem. LifeVenture Thermal Mug i Rockland Cosmic. Oba całkiem ładne. LifeVenture posiada zbliżoną termikę do Slima. Oba są nieco mniejsze (odpowiednio 300ml i 250ml). Niestety, żaden z nich nie posiada ustnika, ani przycisku one-touch. Dlatego nie nadają się np. do użytku w samochodzie, co moim zdaniem w wielu sytuacjach je dyskwalifikuje. Outwell Thermo Tumbler jest droższy – 79zł, nieco bardziej pojemny (400ml). Niestety, od strony zewnętrznej wykonany z PP co sprawia, że ma gorsze właściwości termiczne. Ostatnim z modeli, które chciałbym porównać ze Slimem jest Fjord Nansen Lando. Ten kubek to hit tej marki. Ma nieco większą pojemność (400ml). Jego cena jest porównywalna – 59.90zł, tak samo jak właściwości termiczne. W zasadzie ten model jest dość podobny, niemniej jednak Slim jest moim zdaniem bardziej designerski (mówię o wspomnianym już wcześniej minimalizmie). Jeśli więc ktoś przykłada wagę do wyglądu, pewnie wybierze Slima, bo wielu innych istotnych różnic nie ma.

DSC01209.JPG

Kubek Slim ze sklepu termokubki.com.pl pozytywnie mnie zaskoczył. Od kubka termicznego „no name” nie spodziewałem się takich wyników. Kubek zadowalająco długo trzyma ciepło, jest bardzo ładny, otwór i przycisk spustowy działają bez zarzutu. Nie ma także problemów z jego czyszczeniem. Można przyczepić się nieco do nieprecyzyjnej konstrukcji, ale to mały mankament, szczególnie biorąc pod uwagę jego cenę – 55zł, która jest naprawdę niewygórowana – szczególnie biorąc pod uwagę ceny konkurencji.

Ocena: 4+

Kubek można zamówić na stronie: www.termokubki.com.pl

test-termiczny-cieplo-slim-bordo

Translate »