MERRELL Aplikacja mobilna LET`S GET OUTSIDE

Jakiś czas temu na profilu marki Merrell zauważyłem aplikację mobilną Let`s Get Outside. Postanowiłem trochę jej poużywać aby móc się na jej temat wypowiedzieć, bo sama koncepcja jest bardzo interesująca. Merrell to znany na polskim rynku amerykański producent obuwia górskiego/sportowego. Aplikacja z założenia (i nazwy) ma zachęcać do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Co z tego wyszło? Postaram się pokrótce opisać.

            Program nie zajmuje dużo miejsca w pamięci urządzenia – trochę ponad 1 megabajt. Może być instalowany na urządzeniach z iOS lub Androidem. Aplikacja nie jest także wyjątkowo zasobożerna. Niestety, co oczywiste głównie przez wzgląd na to, że korzysta z funkcji GPS w telefonie czas pracy naszego urządzenia może się diametralnie skrócić. Trochę szkoda, że nie pomyślano o funkcji oszczędzania baterii (jak ma to np. miejsce w Endomondo Pro). Ale spokojnie, widać, że aplikacja dopiero zaczyna się rozwijać, nie wiadomo, na co jeszcze wpadną programiści pracujący dla marki Merrell.

            Po zainstalowaniu aplikacji w menu Androida pojawia się logo marki oraz podpis Merrell. Trochę szkoda, że nie pokuszono się o to, by nazwać aplikację tak jak się nazywa – czyli Let`s Get Outside. Nie jest to jednak wadą a raczej niedopatrzeniem (czy też może lekkim działaniem marketingowym). Po uruchomieniu aplikacji pojawia nam się bardzo ładny widok startowy ze zdjęciem turystów górskich, po chwili program pokazuje nam swoje menu, a w zasadzie mapę.

            Główną osią działania aplikacji są mapy Google. Aplikacja po uruchomieniu się wskazuje nam naszą aktualną pozycję (tak jak ma to miejsce w mapach Google, istnieje możliwość widoku satelitarnego bądź tradycyjnej mapy).  W lewym górnym rogu aplikacja posiada dodatkowo kompas, który wskazuje nasze obecne położenie względem północy. Pod menu, w dolnej części wyświetlacza znajdują się cztery przyciski: Mapa, Szlak, Nowy Szlak oraz Dodatki, które odpowiadają za obsługę wszystkich możliwości aplikacji.

            Nie należy zapominać  tym, że aplikacja jest całkowicie zsynchronizowana z najbardziej obecnie popularnym serwisem społecznościowym – czyli rzecz jasna Facebookiem. Dla osób nie posiadających konta niestety aplikacja nie będzie przydatna (no ale kto teraz nie ma konta na Facebooku?).

            Po wejściu w głównym menu w opcję Szlak pojawia nam się kolejne menu, które pozwala na wiele ciekawych opcji. Jest w zasadzie kwintesencją programu. Wybierając opcję: Znajdź w pobliżu, możemy określić typ trasy (do wyboru jest 6: dowolna, górska, nizinna, miejska, rowerowa i narciarska), jej poziom trudności ( do wyboru: dowolna, łatwa, średnia i trudna), oraz odległość w jakiej znajdujemy się od szlaku (w km).

            Drugą opcją jest: Wszystkie trasy (który oczywiście wyświetla wszystkie dostępne trasy), Twoje zapisane trasy, Przebyte trasy oraz Miejsca Merrell. Zwłaszcza ostatnia z tych opcji jest bardzo ciekawa. Marka Merrell wybrała kilkanaście jej zdaniem godnych polecenia miejsc, które dokładnie opisała, a które poleca do zwiedzenia. Zachęca m.in. do odwiedzenia Szymbarku, Parku Miniatur w Inwałdzie czy Paczkowa. Każde z tych miejsc jest oznaczone na mapie i opisane. To bardzo ciekawa opcja, szczególnie dla ludzi, którzy zastanawiają się co robić w weekend – dostarcza gotowych pomysłów na spędzenie czasu. Miejsca Merrell jak i trasy można do woli aktualizować. Nie należy zapominać także o jednej bardzo istotnej opcji – aplikacja jest całkowicie darmowa, nie ma jakichkolwiek ukrytych opłat. Pobranie, aktualizacja, korzystanie – to wszystko dostajemy od marki Merrell niejako w prezencie.

            Do każdej trasy, którą przechodzimy/przejeżdzamy mamy możliwość dodania zdjęć, filmów jak i komentarzy. Możemy ją także ocenić – to bardzo dobrze, bo sugeruje przyszłym turystom czy opłaca się z niej korzystać.

Kolejna opcja menu głównego to: Nowy szlak za pomocą którego możemy w zasadzie bez żadnych problemów stworzyć swoją własną trasę. Aplikacja sama szczytuje naszą lokalizację, przebyty dystans i nasz ruch za pomocą GPSu. Nam po zakończonej trasie (ew. dodaniu w jej trakcie zdjęć/filmów/komentarzy) pozostaje opisanie jej, określenie stopnia trudności oraz typu trasy (tak jak to miało miejsce w wyszukiwarce szlaków). Jest to na tyle proste, że naprawdę nikt nie powinien mieć z tym żadnych problemów. Bardzo dobrze, że aplikacja pozwala np. na pauzę – gdy np. potrzebujemy wstąpić do sklepu, chcemy odpocząć czy zwiedzić atrakcyjne miejsce – dzięki temu nie zakłamuje się długości trasy. Nie wiem czy przez niedopatrzenie programistów czy jeszcze bądź co bądź niedopracowanie aplikacji podczas tworzenia szlaku może wystąpić bardzo irytujący problem– jeśli ktoś do nas zadzwoni to program zresetuje naszą trasę. Niestety nic z tym nie da się zrobić. Jeśli chodzi o tę samą funkcję można się przyczepić do jeszcze jednej rzeczy – opis, który dodajemy do trasy jest nieedytowalny. To ogromny błąd bo człowiek np. po przejechaniu wymagającego kilkunastokilometrowego dystansu niekoniecznie musi mieć siły i ochotę by od razu pisać elaboraty na jej temat. Byłoby zdecydowanie dużo wygodniej by mógł ją opisać na spokojnie z domowego zacisza.

            Ostatnia opcja menu głównego to dodatki. Można tu znaleźć aktualną kolekcję marki Merrell (oczywiście aplikacja musi pełnić po części formę reklamową – a w takiej formie jest to naprawdę nieszkodliwe i niedenerwujące. Powiedziałbym nawet, że dobrze, że jest.)  Buty dodatkowo są podzielone według kategorii na męskie, damskie i dziecięce (posiadają także podkategorie). Kolejnym dodatkiem jest bardzo przydatny krokomierz i licznik kalorii. Po ustawieniu swojego ciężaru ciała oraz czułości krokomierza sam liczy nasze kroki i liczbę spalonych kalorii. Bardzo fajny gadżet, szkoda tylko, że nie można go wykorzystywać na pulpicie w roli widżetu, byłby wtedy jeszcze bardziej funkcjonalny. Ostatnim dodatkiem jest opis samego programu z możliwością polubienia marki na Facebooku.

            Jeśli chodzi o samo użytkowanie programu, to należy pochwalić programistów. Jak już wspominałem aplikacja działa bardzo sprawnie jest także naprawdę prosta i intuicyjna w obsłudze. Po kilku chwilach obcowania z nią jesteśmy w zasadzie w stanie korzystać ze wszystkich oferowanych przez nią funkcji. Całość jest w kolorze marki – czyli pomarańczowym, który nie drażni oczu – tutaj naprawdę duży plus!

            Niestety, pewnie przez wzgląd na to, że jest to aplikacja dość młoda i nie posiada jeszcze odpowiedniego zaplecza „społeczności”, dostępnych szlaków jest bardzo mało. To ogromna szkoda, bo funkcjonalność i możliwości dzięki temu bardzo spadają a ona sama na wiele się nam nie przyda. Mam jednak nadzieję, że z czasem baza będzie się stopniowo rozszerzać (oby w jak najszybszym tempie!). Sama marka też pewnie zadba o dodanie większej ilości  obiektów polecanych przez siebie.

            Nie można zapominać, że aby cieszyć się aplikacją oprócz konta na Facebooku niezbędne jest także urządzenie z GPSem oraz stały dostęp do internetu (pobieranie map Google z sieci).

            Ogólnie rzecz ujmując Let`s Get Outside jest aplikacją zasługującą na uwagę. Posiada bardzo ciekawe funkcje dla każdego turysty (tworzenie szlaków, wybieranie szlaków, dodawanie zdjęć/filmów/komentarzy, ocenianie itp.). Na uwagę zasługuje także przejrzystość obsługi oraz to, że aplikacja jest całkowicie bezpłatna. Nie ustrzeżono się wprawdzie pewnych niedociągnięć ale można mieć nadzieję, że będą sukcesywnie usuwane. Program bez wątpienia może stanowić ciekawą alternatywę dla bardziej sportowo nastawionych aplikacji jak Endomondo(korzystam!) czy Sports Tracker. Na razie największą bolączką aplikacji jest mała ilość dostępnych tras. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zainteresują się programem i będą gotowigo rozwijać, wtedy aplikacja może odnieść sukces, z którego skorzystają wszyscy, którzy  wolą spędzać czas poza domem. A tych przecież nie brakuje.

Ocena: 4

Zdjęcia: Sklep Play

Translate »