MIO Nawigacja rowerowa CYCLO 200

MIO Nawigacja rowerowa CYCLO 200

Ten sezon jest najbardziej rowerowy w moim życiu. Na rowerze jeżdżę od dziecka, pierwszego „górala” jak pewnie większość chłopaków (i dziewczyn) w moim wieku dostałem na Komunię – stoi w garażu do teraz. Zawsze traktowałem rower jako narzędzie do przemieszczania się po okolicy. Jako dziecko był to najlepszy środek lokomocji na boisko, do kolegów czy sklepu.

20160912_112922

Gdy wraz z żoną kończyliśmy studia kupiliśmy sobie po nowym rowerze – oboje mamy Krossy. I zaczęliśmy jeździć, dość rekreacyjnie, po okolicy. Muszę pochwalić się tym, że wokół domu mam naprawdę mocno rozbudowaną sieć ścieżek rowerowych, po których można jechać w niemal dowolnym kierunku – jest pole do popisu, a ja odkrywam je coraz lepiej. Niedługo po studiach żona zaszła w ciążę, przestała jeździć. Mi samemu też mniej się chciało, wolałem wyjść trochę pobiegać. Gdy urodził nam się Tymiś na nowo zaczęliśmy zapoznawać się z naszymi rowerami.  Pożyczyłem wózek rowerowy dla dziecka Thule i dzięki niemu z maluchem mogliśmy jeździć w pierwsze trasy.

20160912_113110

Ale dopiero teraz, gdy Tymon skończył już dwa lata rower przydaje mi się najbardziej. Postanowiłem sobie, że ilekroć będzie odpowiednia pogoda, będę po niego jeździł do żłobka na rowerze i będziemy robić sobie z powrotem wycieczki przez las. Jako, że pogoda nie była zła kręcimy prawie codzienne albo 18,5 km albo 22,5 km (zależnie od wybranego wariantu). To jednak tylko codzienne przejażdzki, w zasadzie te same trasy. Jak nie ma pogody, żeby wracać z małym to czasami zamiast iść na trening biegowy wolę zrobić sobie szybkie kółko wokół wsi (ok. 30 km). Co weekend (wraz z żoną!) staramy się poznawać okolice i wybieramy się na dłuższe rowerowe, rodzinne wycieczki. I właśnie głównie do tego przydaje nam się… MIO Cyclo 200! Nawigacja rowerowa, która zdecydowanie ułatwiła nam poruszanie się na rowerze.

20160912_113116

Jak do tej pory mając wątpliwości co do wyboru trasu poruszałem się głównie po ścieżkach rowerowych w okolicy. Miało to jeden poważny minus jeśli chodzi o planowanie tras. Mapy ścieżek rowerowych są osobno wydawane dla każdej gminy/miasta. Dlatego czasami trudno zaplanować sobie dłuższą trasę…bo po prostu trzeba byłoby do tego użyć co najmniej kilku map, których nie mam. Rozrysowanie trasy np. na Endomondo czasami zdawało egzamin, ale bywało tak, że drogi były bardzo złej jakości i człowiek z jazdy odczuwał więcej udręki niż przyjemności. A przecież nie o to chodzi.

20160912_113202

Przejdźmy jednak do samego sprzętu, który… spodobał mi się od pierwszego wejrzenia. Gdy wziąłem go do ręki trochę skojarzył mi się z Garminem eTrexem 20, który kiedyś używałem (myślę tutaj o gabarytach). Urządzenie jest sprzedawane w ładnym pudełku w którym prócz samego urządzenia znajdują się również: ładowarka, kabel USB oraz montaż na kierownicę (z plastikowymi opaskami).

20160912_113514

Nawigacja nie jest za duża ani za mała, dobrze leży w dłoni, nie przeszkadza gdy jest zamontowana na kierownicy i…ma bardzo zwartą konstrukcję. Wymiary urządzenia to 11.4X6.8X1.86 cm a waga to dokładnie 146 gramów. Patrząc na nawigację od tyłu w jej centralnym punkcie znajduje się mocowanie do uchwytu rowerowego. Pod nim numer seryjny urządzenia, a pod nim z kolei gniazdo microUSB (do ładowania ale także podłączenia urządzenia do komputera) oraz slot na kartę microSD. Obie te rzeczy są zamknięte gumową zaślepką, która zwiększa parametry wodoszczelności urządzenia. Szczerze mówiąc to potrzeba trochę wprawy, żeby nauczyć się tak zamykać zaślepkę, by nie otwierała się podczas jazdy (chodzi tu o drgania). Z drugiej strony rozumiem, że chciano sprawić, by zabezpieczenie było jak najbardziej szczelne. Od strony frontowej na górze znajduje się nazwa modelu – Cyclo 200. Z jego lewej strony mała dioda, która świeci podczas ładowania urządzenia (na czerwono bądź niebiesko). Pod napisem znajduje się to co najważniejsze – 3,5 calowy, kolorowy, dotykowy wyświetlacz o rozdzielczości 210X240 pikseli. Ktoś powie, że taka rozdzielczość w dobie HD, FullHD itp. Itd. To relikt przeszłości. Szczerze mówiąc jednak przy urządzeniu tego typu nie ma to większego znaczenia. Wszystko, co jest wyświetlane na ekranie jest bardzo czytelne. Teoretycznie ekran posiada powłokę antyodblaskową jednak zdecydowanie spada czytelność ekranu podczas jazdy w pełnym słońcu lub też o zmierzchu. Nie narzekam tutaj w ten sposób, że nic nie widać – co to, to nie – ale jednak trzeba zwrócić na to uwagę bo jadąc po otwartej przestrzeni trzeba bardziej skupić wzrok, żeby zobaczyć co jest na ekranie. Pod ekranem z kolei, na środku znajduje się przycisk główny (i jedyny fizyczny). Okrągły, lekko wypukły, wykonany z silikonu (trwały, i łatwo go namierzyć palcem bo jest lekko wypukły). Kolor czarny jest najbardziej uniwersalny, choć obudowa nawigacji po bokach ma wstawki koloru tytanu/grafitu. Całość wygląda moim zdaniem bardzo dobrze! Czas przejść do funkcjonalności!

20160912_113529

Urządzenie włącza i wyłącza się przytrzymując główny (i jedyny) przycisk, znajdujący się pod ekranem dotykowym. Po włączeniu naszym oczom ukazuje się sześć różnokolorowych kafelek – czyli główne funkcje urządzenia. Są to: Tablica wskazująca, Nawigacja, Historia, Surprise Me, Ustawienia i Trasy. Nad nimi wyświetla się od lewej strony aktualny czas, funkcja (np. rower), sygnał GPS oraz stopień naładowania baterii.

20160912_113603

Zacznijmy od tego co najważniejsze – czyli nawigacji. Muszę przyznać, że jeżeli chodzi o działanie to bardzo szybko łapie fixa. Zdecydowanie szybciej niż np. mój zegarek Polar M400. Klikając na tę funkcję wyświetlają nam się opcje: Dom (Powrót do domu), Adres (wyznaczenie trasy do danego adresu), funkcja Stop, funkcja Trasy (jeśli mamy jakieś zapisane, bądź ustawione przez komputer i przesłane do urządzenia), POI (okno dalej można znaleźć punkty posortowane według: W pobliżu, Wg nazwy, Wg kategorii, Sytuacje awaryjne, Sklep rowerowy, Gastronomia – czyli wszystko co może być istotne z punktu widzenia rowerzysty), Pow. Do pocz. (jeśli zaczynaliśmy z jakiegoś punktu i chcemy tam wrócić, Pkt na mapie, oraz Współrzędne (czyli szybkie określenie szerokości i długości geograficznej na której się w danym momencie się znajdujemy (jest możliwość pokazania jej również na mapie). Na pewno na plus nawigacji zasługuje zapamiętywanie wcześniej szukanych punktów, szybkość obliczania trasy, pokazywanie przewyższeń i odległości do punktu. Nawigacja dość dobrze radzi sobie z wyznaczaniem tras, ale jestem pewien, że rowerzysta, który zna okolicę poradzi sobie z tym lepiej. Niekiedy nawigacja lubi poprowadzić nas zamiast lepszą to zdecydowanie gorszą, leśną drogą, przecinką czy drogą pożarową. Ale muszę powiedzieć, że nigdy się nie zdarzyło, by wyprowadziła mnie całkowicie w pole. Zawsze dojechałem do pożądanego miejsca. Czasami gdy lepiej znam część drogi i chcę ją pokonać inną trasą niż wskazana przez Cyclo 200 ta dość topornie na to reaguje, nie chcąc mi przeliczyć na nowo drogi wg mojej trasy, dopiero po dobrych kilku kilometrach w końcu zaskakuje o co mi chodzi (wcześniej przez kilka kilometrów słucham sygnału dźwiękowego o złej trasie).

20160912_114125

Przed rozpoczęciem trasy wyświetlają nam się wszystkie dane oraz wykres trasy, możemy włączyć mapę by zobaczyć gdzie pojedziemy (istnieje możliwość powiększania i oddalania). Po jej zatwierdzeniu (wciśnięciu GO) pojawia się ekran z mapą. W jego górnym lewym rogu znajduje się wskazówka dotycząca kolejnego zakrętu i odległości do niego. Cyclo 200 możemy ustawić tak, że ok. 250 m przed zakrętem będzie dawała nam o nim znać sygnałem dźwiękowym. Jest to wbrew pozorom bardzo przydatna opcja z której korzystam. Pod mapą znajdują się dwa wskaźniki: Prędkość (aktualna) oraz Pozostała odległość (do osiągnięcia celu) czyli dwie dane, które zmieniają się w czasie rzeczywistym podczas jazdy – choć można je ustawić (jak wszystkie inne) wg preferencji. Pod nimi na środku znajduje się przycisk rejestracji trasy (po jego kliknięciu mamy opcję pauzy, stopu i anulacji). Po jego bokach zaś strzałki. Od widoku mapy możemy przejść na ekran wskaźników (to ten sam na który można wejść bezpośrednio z głównego menu), gdzie znajdziemy wszystkie ważne informacje o naszej jeździe, czyli (wersja domyślna): Prędkość, Odległość do następnego zakrętu, Średnia prędkość aktywności, Prędkość maksymalna, Odległość, Kalorie, Czas aktywności oraz Nachylenie. Trzeci z ekranów z kolei pokazuje nam inne dane (bardziej przydatne dla rowerzystów jeżdżących po górach) czyli: Prędkość, Średnią prędkość ruchu, Czas aktywności, Maksymalną wysokość, Łączną liczbę pod górę oraz Wysokość. Ostatnia, czwarta zakładka to wykres przewyższeń na trasie, Odległość do następnego wzgórza, Do podjazdu, Nachylenie następnego wzgórza i Nachylenie aktualnie (czyli wskaźniki także raczej dla górali). Jak widać urządzenie jest przygotowane tak, by z radością mogli korzystać z niego tak kolarze szosowi, turyści rowerowi, niedzielni rowerzyści jak i kolarze górscy – to bardzo dobrze, bo jest wszechstronne. Tak jak pisałem ja również czasami jeżdżę rekreacyjnie a czasami lubię mocniej nadepnąć na pedał.

20160912_114142

Kolejną funkcją (po Nawigacji i Tablicy wskazującej) jest Historia, znajdują się tam wszelkie aktywności podczas których używaliśmy tego urządzenia. Możemy w każdym momencie wrócić do nich i przejrzeć wszystkie dane a także mapę trasy (czas przejazdu itp. itd. – danych jest od groma). Istnieje także podsumowanie gdzie możemy przejrzeć ile kilometrów przejechaliśmy, ile spaliliśmy kalorii, jaki był całkowity czas aktywności ile (kilo)metrów przejechaliśmy pod górę czy jaka była nasza średnia prędkość. Takie dane możemy oglądać w trybie: Dzień, Tydzień, Miesiąc, Rok i Całkowite.

20160912_114153

Kolejna z opcji ekranu głównego to Surprise Me – która, tak jak wskazuje nazwa – zaskakuje. Szczerze mówiąc to z tej funkcji jestem najbardziej zadowolony. Mam jakieś tam swoje znane trasy rowerowe, ale oczywiste, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i dlatego chcę poznawać wciążnowe i nowe. Dzięki opcji Surprise Me od MIO jest to możliwe, bardzo prosto, no i jestem pewien, że się nie zgubię! Włączam tę funkcję, wpisuje albo jaki czas chce przeznaczyć na jazdę albo na jaki kilometraż mam ochotę a nawigacja sama sugeruje mi trzy trasy. Najlepsze jest to, że za każdym razem inne! Teraz nie muszę się  już martwić o nieznajomość okolicy bo MIO Cyclo 200 prowadzi mnie zawsze po ciekawych miejscach. Fakt faktem przykładowo wpisując, że chce się przejechać 50 km nawigacja sugeruje: 48,3 km, 42,7 km oraz 38,5 km ale wiadomo, że nie zawsze da się przeliczyć tak, by było idealnie. Z tej opcji korzystam dość często i wiadomo, zdarza się, że trasa się powtórzy ale dzięki możliwości wyboru zawsze jest gdzie się pokręcić na rowerze. Jadąc w jakieś nieznane miejsce (np. na urlop z rowerem) także możemy korzystać z tej funkcji by poznawać okolicę. Świetna sprawa!

20160912_114230

Piąty kafelek to Ustawienia urządzenia. Pierwszą są Profile użytkownika (ja posiadam np. pod rower górski, szosowy i bieganie). Wpisujemy w każdym jego nazwę, naszą datę urodzenia, wagę, masą roweru, wybieramy płeć oraz typ roweru (miejski, górski, szosowy, do biegania). Ostatni z opcji to możliwość używania nawigacji do biegania i to jest także super! Czytelnicy bloga wiedzą, że dużo i chętnie biegam (nawet częściej niż jeżdżę na rowerze). Robiąc dłuższe (powiedzmy powyżej 20 km) trasy po nieznanym terenie dzięki tej nawigacji na pewno się nie zgubimy. Długie dystanse biegam zwykle z plecakiem, więc nie trzeba urządzenia cały czas trzymać w dłoni, ale gdy nie jesteśmy pewni gdzie biec można je wyciągnąć i sprawdzić. Bardzo przydaje się to np. podczas długich biegów górskich – z czystym sumieniem polecam!

20160912_114749

Kolejne funkcjonalności menu ustawień to: gdzie jestem, wytyczanie tras (bardzo ważna zakładka gdzie ustawiamy czy np. zezwalamy na jazdę drogami głównymi, trasami rowerowymi, siecią węzłową, drogami gruntowymi, brukowanymi czy przeprawami promowymi. Każdy z tych punktów możemy preferować, zezwalać na niego lub unikać. Ja np. gdy jeżdżę z dzieckiem to zawsze ustawiam unikanie dróg głównym – dla bezpieczeństwa. Kolejna funkcja pozwala na zarządzenie historią, trasami, adresami i punktami POI. Jeszcze kolejna na zmianę ustawień tablic wskaźnikowym podczas nawigacji (gdy np. ktoś preferuje mieć trzecią lub czwartą tablicę jako pierwszą). Jest możliwość także zmiany wyświetlanych elementów, więc można je wszystkie ustawić wg własnych potrzeb i upodobań (np. pod mapą zamiast prędkości możemy sobie ustawić chociażby godzinę przybycia, stan baterii albo porę dnia). Możliwości jest naprawdę ogrom!

20160912_114759

Kolejna funkcjonalność ustawień to zarządzenia mapą. Mamy możliwość ustawienia zoomu automatycznego, pokazywania miast (nad mapą wyświetla się nazwa miejsca, w którym się aktualnie znajdujemy), orientacja mapy oraz jej schemat.

Funkcje System to podstawowe funkcje urządzenia. Możemy tam ustawić jasność ekranu, timer podświetlenia, automatyczną blokadę ekranu lub wyłączenia. Wyświetlanie jednostek (metryczne lub imperialne), alarmy (kliknięcie w ekran, instrukcje, nagrywanie automatyczne, alarm stref tętna). Można ustawić również różne rodzaje klawiatur niestandardowych (rosyjską, grecją i bułgarską), datę i czas (oraz ich format) a także język (oczywiście polski jest!). Ostatnią funkcją zakładki ustawienia są informacje o produkcie takie jak wersja, umowę licencyjna, prawa autorskie. Jest tam także możliwość przywrócenia ustawień fabrycznych bądź domyślnych.

1-JOW_1681

Ostatnią z funkcji menu głównego są trasy. Te możemy przygotować bądź ściągnąć sobie z internetu i wgrać do urządzenia, a potem za pomocą tej funkcji wybrać bądź przeglądać. Jeśli mamy jakiś konkretny plan na wycieczkę, jest to bardzo przydatna opcja.

Jak już przy tym jesteśmy. Urządzenie łączy się z komputerem za pomocą kabla USB-microUSB korzystając przy tym z oprogramowania CycloAgent. Służy ono głównie do przesyłania. Ja niestety miałem z nim małe problemy ponieważ posiadam niestandardową rozdzielczość ekranu w moim ultrabooku niektóre przycisku programu są mało czytelne i trudne do wciśnięcia (wymaga wprawy). Warto sobie oprogramowanie zainstalować i sprawdzić jak będzie wyglądało.

Mio Cyclo 200 bicycle navigation device - screen

Firma MIO dla użytkowników urządzenia przeznacza dedykowany portal mioshare.com. Jest to coś na wzór takiego Endomondo czy Polar Flow, gdzie na spokojnie możemy analizować wszystkie wartości naszych treningów. Jest dzienniczek treningowy, są nasze rekordy życiowe, wykresy i mapy przejazdów. Tak jak wspominałem za pomocą tego narzędzia w prosty sposób możemy również wyznaczyć sobie trasę jazdy (lub skorzystać z tras udostępnionych przez innych użytkowników) i przesłać ją do urządzenia.

Opisałem wszystkie główne funkcje, teraz czas żebym podzielił się z wami samym użytkowaniem. Ogólnie jeśli chodzi o menu to jest ono bardzo idiotoodporne i proste. Nie sposób się w nim pogubić mimo, że jak widać, funkcji jest sporo. Dla mnie nieco niejasne było na początku czy po powrocie do wcześniejszego ekranu urządzenie dalej rejestruje trasę (okazało się, że jak najbardziej). Prócz tego nie miałem ani chwili wątpliwości.

Mio-Cyclo-200-4

Nawigacja jest precyzyjna, sprawdzając ją z moim Polarem M400 nawet dokładniejsza. Zauważyłem jednak, że w porównaniu z nim przy wyświetlaniu aktualnej prędkości szybciej zmienia ona wartości (np. podczas przyrostu prędkości), nie osiągają jednak one tak wysokich wskaźników jak Polar. Szczerze mówiąc chyba bardziej w tym względzie zaufałbym MIO niż Polarowi (subiektywne odczucie prędkości podczas jazdy).

Trzeba pamiętać o tym, że przy pierwszym podłączeniu urządzenia do komputera zabiera się ono automatycznie za aktualizację – po zarejestrowaniu urządzenia (zależnie od szybkości łącza może to trwać nawet kilka godzin). Warto jednak dać mu ten czas, by potem w pełni cieszyć się z poprawnej nawigacji. Precyzyjność map oraz ilość punktów, które na nich są robią wrażenie. Cyclo 200 korzysta z OpenStreetMaps z danymi Tele Atlas.

mio_cyclo_200_suprise_me_proposal_pl_45

Nawigacja po rozpoczęciu pedałowania i przejechaniu ok. 200-300 metrów sama reaguje na ruch i pyta nas czy rozpocząć nagrywanie (o ile funkcja automatycznego nagrywania jest uruchomiona) – to bardzo fajny pomysł, gdyż czasami zdarza się, że o tym po prostu zapomnimy.

Na mały minus z mojej perspektywy (osoby, która często używa Google Maps na smartphonie) jest wyznaczanie trasy, gdzie nie mogę palcem zmienić sobie jej części (punktów) poprzez przesunięcie znacznika trasy. Dlatego do tego urządzenia musiałem się nieco przyzwyczaić, zanim zacząłem naprawdę je doceniać. Jeśli chodzi o punkty POI to byłem pod wrażeniem ich ilości. Nawet na mojej małej wsi nawigacja zna naprawdę wiele miejsc. Do większości z nich podane są również numery telefonów co może być bardzo pomocne, gdy czegoś potrzebujemy.

i-mio-cyclo-200

Bateria w tym modelu wytrzymuje do 10 godzin, więc w zasadzie możemy przez pół dnia spokojnie pedałować. Ja jeżdżąc codziennie z dzieckiem 20 km ładowałem to urządzenie raz na około 10 dni – czyli powiedzmy, że urządzenie wytrzymywało ok 9 godzin. Taki czas działania baterii pozwala na prawie całodzienną, rekreacyjną jazdę.

Cyclo 200 posiada również stopień wodoodporności IPX5, dlatego w razie gdy podczas trasy zaczyna kropić deszcz nie musimy się o nią martwić, nic się z nią nie stanie! Sercem całego urządzenia jest dobrze znany procesor ARM Cortex-A7.

Jeśli chodzi o mocowanie to w zestawie znajduje się jeden uchwyt (montuje się nasadzając urządzenie na uchwyt i przekręcając o jakieś 40 stopni) z dwoma gumami od dołu i dwoma plastikowymi paskami ściągającymi. Można dzięki nim nawigację umieścić bądź na kierownicy, bądź na mostku (ja wybieram to drugie, bo moim zdaniem pasuje tam idealnie i jest wtedy najlepiej widoczna). Trochę szkoda, że producent nie dorzucił drugiego uchwytu (przecież to tylko plastikowy element) bo niektórzy posiadają więcej niż jeden rower…

mio_cyclo_200-620x350

Krótko podsumowując Cyclo 200 zasługuje na uwagę głównie dzięki prostocie obsługi, dokładnej nawigacji, dobrej jakości wykonaniu, wielu interesującym funkcjom (w tym Surprise Me!), mnogości danych, które otrzymujemy. Znajdzie się kilka mankamentów (o których wspomniałem w teście), ja ogólnie jestem jednak bardzo zadowolony bo jeżdżąc (czy biegając) gdzieś dalej zdecydowanie pewniej się czuję, mając ze sobą tę Cyclo 200. Polecam każdemu, kto dużo rekreacyjnie jeździ na rowerze! Cena być może nie jest zachęcająca (wiele nawigacji samochodowych jest sporo tańszych) ale za jakość trzeba zapłacić. To chyba jasne. Właśnie dlatego przyznaję nawigacji wyróżnienie Dobry Wybór!

Ocena: 5-

logo-testyoutdoorowe-pl-dobry-wybc3b3r

Translate »