OPTIMUS Zestaw do gotowania CRUX WEEKEND HE COOK SYSTEM

OPTIMUS Zestaw do gotowania CRUX WEEKEND HE COOK SYSTEM

Od początku wakacji jestem posiadaczem pierwszego własnego zestawu do gotowania. Do tej pory zwykle, gdy wybierałem się w góry to: 1) jadłem suchy prowiant, 2) stołowałem się w schroniskach, 3) przygotowywałem sobie posiłki w chatkach studenckich i bazach namiotowych, 4) pożyczałem palnik od znajomych. Czasy się jednak zmieniają a człowiekowi przestaje się chcieć przesadnie kombinować, woli mieć swoje. Wybór padł na ciekawy zestaw szwedzkiej marki Optimus (która powstała w 1899 roku). Przyznam szczerze, że z pracy zawodowej marka była mi znana, niemniej jest to pierwszy jej produkt jaki posiadam.  A czego szukałem? Zestawu do gotowania dla jednej (czasami dwóch) osób, który byłby: lekki, zajmował mało miejsca w plecaku i był prosty w obsłudze. Zadanie wykonałem.20160830_160222

20160830_160444

Zacznijmy może od opisu samego palnika Crux, który jest częścią zestawu (choć można go również kupić oddzielnie). Jego największym atutem są z jednej strony jego wymiary – złożony ma zaledwie 84×57×31 mm oraz waga – 88 gramów. Palnik montuje się na kartuszu gazowym (można kupić w większości sklepów turystycznych). Jeśli chcemy, żeby palnik wraz z butlą zmieścił się wewnątrz naczyń (wtedy najlepiej wykorzystujemy miejsce w bagażu), musimy zaopatrzyć się w mniejsze – 100 gramowe kartusze lub też 230 gramowe o ile nie będą już osadzone na palniku (na na zdjęciach mam zamontowany kartusz o pojemności 230 gramów). Głowica palnika posiada trzy ząbkowane ramiona, dzięki którym naczynie pewnie stoi na kuchence. Można je łatwo rozłożyć, gdyż każde z ramion posiada wypustkę, którą można podważyć np. palcem. Jako pokrętło służy stosunkowo długi zielony, zagięty drut. Jeśli mowa o regulacji płomienia to na początku trzeba się przyzwyczaić, bo jest inaczej niż w kuchenkach domowych. Regulacja jest bardzo precyzyjna i wymaga przez to dobrego wyczucia. Niemniej jednak jest prosta i można ją obsługiwać także np. w rękawiczkach. Jedna uwaga – ten palnik nie posiada zapalarki piezoelektrycznej, dlatego jeśli chcemy z niego korzystać to musimy nosić ze sobą zapalniczkę lub chociażby zapałki. Nie jest to wielkim kłopotem ale wiem, że są ludzie, którzy nie wyobrażają sobie odpalić gazu bez zapalarki. Mimo małych gabarytów naczynia, które są w zestawie pewnie stoją na kuchence podczas gotowania. Posiada ona także zadziwiającą moc – aż 3000W, a jej spalanie to kartusz 230 gramów na 90 minut (wg wskazania producenta, sam tego nie mierzyłem). Dużo więcej o tym sprzęcie powiedzieć się nie da – jest do bólu prosty, ale dzięki temu i niezawodny. Warto pamiętać by po gotowaniu dać szansę palnikowi ostygnąć. Posiada ona także dedykowany pokrowiec, który chroni ją przed zniszczeniem w trakcie transportu. No, i pamiętajcie, że po kilku gotowaniach nie będzie już taka srebrna i błyszcząca jak świeżo po zakupie.

20160830_160242

20160830_160308

Czas przejść do naczyń. Kwintesencją zestawu jest garnek z radiatorem o pojemności 0,95 litra. To właśnie w nim będziemy przygotowywać większość naszych potraw. Szczerze mówiąc do tej pory podczas gotowania w plenerze korzystałem z najzwyklejszych menażek czeskiej marki ALB i… garnkiem Optimusa jestem oczarowany. Czas gotowania wody skrócił się o połowę. Przynajmniej mam takie wrażenie. Odpalamy kuchenkę, stawiamy naczynie i po chwili woda wrze. Na uwagę zasługuje także to, że z jednej strony naczynia została wytłoczona podziałka, dzięki której można precyzyjnie odmierzyć potrzebną ilość cieczy. Naczynie posiada również logo marki oraz składane (po to, by zajmowały mniej miejsca) rączki a w zasadzie rączkę, która składa się z dwóch części. Jest powleczona tworzywem sztucznym więc pewnie się ją trzyma nawet w wilgotnych dłoniach. Co ważne – nie przewodzi ciepła więc nie poparzymy się nią. Prócz tego wszystkiego naczynie posiada również wąski dzióbek, który ułatwia przelewanie (np. gdy zagotowaliśmy wodę dla dwóch czy trzech osób na herbatę i chcemy ją przelać do kubków). Ogólnie jeśli chodzi o to naczynie to jestem pod ogromnym wrażeniem – niemal pełne naczynie wrzątku to jakieś 2-3 minuty na palniku (zależnie od warunków atmosferycznych). Bomba! Jedyny mankament jaki zauważyłem to fakt, że radiator od ognia nieco się przebarwił, ale nie przeszkadza to w normalnym użytkowaniu.

20160815_082354

20160815_084314

Pokrywka głównego naczynia to niewielki rondelek ze składaną rączką. To składanie bardzo przypadło mi do gustu, gdyż przy rozkładaniu zatrzaskuje się, dzięki czemu mamy pewność, że rączka sama się nie złoży, a my się nie poparzymy. Jeśli chcemy złożyć rączkę musimy nacisnąć ją po bokach i po prostu złożyć – proste i praktyczne. Rondelek nadaje się nie tylko jako przykrywka do głównego naczynia, ale także zda egzamin jeśli chcemy chociażby zrobić sobie jajecznicę (jak nam się uda znaleźć gdzieś świeże jaja), ale także zupkę chińską czy sos do makaronu (ma pojemność 470 mililitrów).

20160830_160452

20160830_160602

Z zestawem Optimusa możemy w zasadzie ugotować niemal wszystko (przynajmniej z rzeczy, które zwykle jada się podczas podróży). Osobiście oprócz liofilizatów (jadam raczej rzadko bo są stosunkowo drogie) najczęściej w górach gotuję…wodę! Bo lubię napić się kawy czy herbaty ale także…zrobić kuskus lub ugotować ryż. To takie moje tradycyjne jedzenie w podróży (np. ryż z serkiem topionym albo kuskus z połową kostki rosołowej), jasne że czasami, żeby się nie znudziło dobrze zjeść gorący kubek (albo ekspresowy kisiel/budyń) czy zupkę chińską (choć za tymi po latach studenckich nie przepadam). Cały zestaw waży 358 gramów (główny garnek: 200 g, pokrywka: 75 g, palnik: 83 g), jego wymiary to 124X164 mm i co więcej…posiada siateczkowy pokrowiec. Dlatego po gotowaniu pakujemy butlę z palnikiem do naczynia, przykrywamy je pokrywką/rondelkiem i wsadzamy do pokrowca. Wszystko jest chronione, nie zajmuje niepotrzebnie miejsca i łatwo je znaleźć w bagażu. Mało tego, jeśli naprawdę dbamy o miejsce to wewnątrz zmieści się spokojnie woreczek ryżu czy kuskusu.

20160830_160725

20160830_160752

Jak ogólnie oceniam zestaw Optimusa? Po prostu rewelacja. Palnik jest prosty w obsłudze, nieskomplikowany i wydajny, główne naczynie dzięki radiatorowi sprawia, że woda gotuje się bardzo szybko (ma też podziałkę i dzióbek). Pokrywka/rondelek pozwala na zwiększenie funkcjonalności zestawu a siateczkowy pokrowiec ułatwia transport. Całość jest dobrze wykonana i lekka (dzięki zastosowaniu anodyzowanego aluminium). Jeśli szukasz zestawu do gotowania w plenerze dla siebie (a czasami może i kogoś znajomego) to na pewno będziesz zadowolony!

Ocena: 5-

20160830_160637

20160830_160930

20160830_160806

20160813_072547

Translate »