QUO VADIS Notes MOJE WĘDRÓWKI

Nie, to nie jest żart Mam zamiar opisać dzisiaj notes marki Quo Vadis, który został zaprojektowany specjalnie po to, by zapisywać w nim swoje wędrówki. Dzięki temu rewelacyjnie wpisuje się w strefę outdoorową i jak się okazuje może być bardzo sympatycznym kompanem podróży.

 

Notatnik Moje Wędrówki posiada format 10X15cm, idealny by z jednej strony nie zgubił się w odmętach górskiego plecaka a z drugiej strony by nie przeszkadzać w noszeniu i nie zajmować zbyt wiele miejsca – co niezwykle ważne zwłaszcza przy wielodniowych trekkingach. Z przodu na okładce posiada bardzo ładne tłoczenie – różę wiatrów, która idealnie wpisuje się we włóczęgowski charakter notatnika. Z tyłu natomiast na dole wytłoczone jest logo marki – Quo Vadis. Całość zamykana jest na gumkę. Z początku przyznam się, że byłem nieco sceptycznie nastawiony do takiego pomysłu (z doświadczenia wiem, że takie gumki bardzo lubią pękać albo odpadać). Jednakże po dokładnych próbach okazuje się, że gumka jest mocna, nie puszcza a ponadto jest także bardzo praktyczna, ponieważ notes nie otworzy się nam sam w plecaku i kartki się nie pogniotą.

 

Okładka została wykonana z bardzo wysokiej jakości materiału imitującego skórę. Co bardzo istotne nie wsiąka wody – wiadomo, że podczas podróży czy biwaku łatwo jest coś przypadkowo zalać wodą. Okładka jest też w miarę wytrzymała, wbijanie w nią paznokci nie zostawia żadnych śladów podobnie jak kopnięcie notesu pod szafę (tak, takie rzeczy też się zdarzają, głównie po całonocnym śpiewograniu w schronisku albo chatce studenckiej).

 

Przejdźmy do tego co najważniejsze – wnętrza. Ogólnie notes posiada 224 strony podzielone na dwie części. Jak podaje producent: „Pierwsza obejmuje 120 stron i jest miejscem na zapisywanie wspomnień i przemyśleń. Druga część, składająca się z 96 stron, posiada laminowane indeksy z piktogramami i umożliwia uporządkowane notowanie ważnych informacji oraz planów.” Ale po kolei, bardzo miło zaskoczyła mnie już pierwsza strona notatnika. Jest na niej wydrukowana chmurka w którą można wpisać od kogo i dla kogo jest notes, oraz z jakiej okazji. Tym samym notes może służyć jako niebanalny i przydatny prezent dla każdego włóczęgi – świetny pomysł i duży plus dla pomysłodawcy! Na dalszej stronie jest miejsce by wpisać wszelkie niezbędne informacje o sobie – dane osobowe, adres, telefon, e-mail i co ważne – także kontakt do osoby, którą należy powiadomić w razie wypadku. Wbrew pozorom taka informacja jest bardzo ważna, choć mam nadzieję, że nikt nie będzie musiał jej wykorzystywać w praktyce.

 

Tak jak było powiedziane pierwsze 120 stron to miejsce na swobodne notatki. W górnym prawym rogu znajduje się miejsce, gdzie można wpisać datę i miejsce, gdzie spisywało się notkę – to bardzo istotne, aby później nie pogubić się we własnych notatkach. Natomiast w lewym górnym rogu jest pięć myślników gdzie można np. zapisać sobie najważniejsze hasła, zdobywane szczyty albo to, żeby nie zapomnieć przeprać w razie możliwości kilkudniowych skarpetek.

 

Druga część notesu jest stworzona naprawdę z pomysłem. Została podzielona na sześć kategorii z czego dwie posiadają nieopisane laminowane indeksy. Wydawca pomyślał nawet o tym, by do notesu dodać naklejki (28 sztuk), które możemy sobie wkleić w wolne miejsce a tym samemu sobie wybrać to, o czym chcemy pisać. Pierwsza kategoria to sport. Każda strona jest podzielona na dwie części. Jest miejsce na wpisanie daty, czasu, szczytu a także kilku zdań. Druga kategoria to zdrowie (posiada strony podzielone na trzy części) Z powodzeniem można w niej zapisywać chociażby swój puls przy danych wyprawach .Kolejna To interesujące trasy. Idealna do zapisywania ciekawych, przebytych tras podczas swoich wypraw. Każda strona jest w niej podzielona na dwie części – to wystarczająco dużo miejsca by opisać całodzienną włóczęgę. Czwarta kategoria (i kto wie czy nie najważniejsza) to adresy. Każda strona jest podzielona na pięć części. To idealne miejsce do trzymania najważniejszych adresów i numerów telefonów (schroniska, zajazdy, GOPR…). Dwie ostatnie (puste) kategorie są świetne z jeszcze jednego powodu. Jedna z nich posiada linie, do zapisywania notatek, druga natomiast puste kartki (jest tylko kreska na datę i miejsce u góry). To świetne miejsce, żeby np. naszkicować coś ciekawego siedząc przy grzańcu w deszczowy dzień w schronisku.

 

Notes posiada jeszcze jedną fantastyczną wręcz rzecz. Z tyłu posiada całkiem pojemną, przyklejoną od wewnętrznej strony do okładki kopertę. Można z powodzeniem zbierać w niej ciekawe upominki ze swoich wypraw (np. liście, okładkę po wypitym piwie, co komu przyjdzie do głowy).

 

Żeby nie było tak różowo. Notes Moje Wędrówki nie jest produktem idealnym. Główną rzecz jaką bym mu wytknął jest to, że wszystkie zawarte w nim informacje są wielojęzyczne (francuski, niemiecki, angielski, włoski). Nie posiada jednak języka polskiego! Dla osób, które nie znają języków obcych może to być pewne utrudnienie. Aczkolwiek z drugiej strony po zapisaniu i tak notes będzie w większości w języku polskim.

 

Notes waży 80g czyli niewiele. Bez wyrzutów sumienia można go wrzucić do plecaka nie martwiąc się o te kilka gram. Został wykonany z wysokiej jakości satynowanego papieru. Z jednej strony papier ten jest bardzo miły w dotyku, z drugiej bardzo dobrze się po nim pisze (i bazgrze). Dodatkowo posiada także materiałową zakładkę by zawsze wiedzieć, gdzie skończyło się pisać – to znane z terminarzy rozwiązanie wbrew pozorom także ułatwia życie.

 

Należy wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy – producent dla posiadaczy notesów serii Memoriae (m.in. Moje wędrówki) przygotował kilkujęzyczny portal społecznościowy www.mymemoriae.eu. Jego ideą jest przelewanie notatek z notesów do internetu i upublicznianie ich. Sam pomysł jest bardzo trafiony widać jednak, że portal dopiero zaczyna funkcjonować i nie ma tam zbyt wiele wpisów. Brakuje np. możliwości szybkiego udostępniania do innych portali społecznościowych (np. Facebook). Jest jednak dobrą alternatywą by nasze notatki zostały gdzieś w cyberprzestrzeni, a kto wie, może niedługo posiadacze notesów zaczną się bardziej udzielać.

 

Może komuś przyjdzie na myśl pytanie – po co komu w ogóle taki notes w dobie powszechnej cyfryzacji? Odpowiedź jest prosta. Nie zawsze i nie wszędzie mamy dostęp do prądu elektrycznego. I po co nosić np. laptopa w góry? Tradycyjny notes jest rewelacyjną alternatywą, której nigdy nie wyładuje się bateria. Ponadto taki ręcznie zapisany notes z wyprawami stanowi wspaniałą, bezcenną pamiątkę, którą można pokazać znajomym czy poczytać w mroźny dzień przy kominku i powspominać piękne, przeżyte chwile.

 

Podsumowując, notes Moje Wędrówki marki Quo Vadis to najwyższej jakości produkt stworzony przede wszystkim z dużym pomysłem i rozmysłem. Posiada wszystkie udogodnienia do tego by stać się wspaniałym przyjacielem podczas wypraw i rewelacyjną pamiątką po nich. Kilka zastosowanych rozwiązań (jak np. koperta) jest naprawdę świetnych. Jedynym minusem jest wspomniany wcześniej brak języka polskiego wewnątrz ale ostatecznie nie stanowi to zapory nie do przebycia a cała reszta jest naprawdę świetna.

Ocena: +4

Translate »