RAIDLIGHT – flacha w dłoń!

RAIDLIGHT – flacha w dłoń!

Dziś recenzja rzadko używanego u nas, choć bardzo popularnego za Wielką Wodą i na zachodzie Europy sprzętu – mianowicie bidonu z rączką – w tym przypadku firmy Raidlight.
Zamysł jest bardzo prosty- zdjąć biegaczowi ciężar z pleców i dać mu wodę do ręki. A najlepiej zrobić to tak, żeby się nie zmęczył. Raidlight poszedł utartą drogą. Do normalnego bidonu dołożył „opakowanie” zaopatrzone w wykonane z przyjemnego w dotyku materiału dwie kieszonki: jedną, większą, zapinaną na rzepa i drugą, mniejszą, zasuwaną na zamek. Kieszenie połączone są ze sobą systemem gumek ciasno opinających butelką a na spodzie posiadają pasek służący regulacji. Kieszenie zszyte są w taki sposób, że ręka trzymająca butelkę mieści się zarówno pod jedną jak i pod drugą. Są przy tym wystarczająco ciasne i butelka nie wypada nawet przy dość swobodnym uchwycie, a jednocześnie dość luźne by ręka trzymająca butelkę nie odczuwała dyskomfortu.

raidlight-logo

Butelka o pojemności 600 ml jest wykonana z przyjemnego w dotyku plastiku i posiada wyskalowanie namalowane na boku, co okazuje się bardzo pomocne, na przykład kiedy przyrządzamy napój izotoniczny i należy odmierzyć dokładną ilość wody. Poza tym, zwłaszcza dla tych, którzy lubią analizować rozmaite szczegóły treningowe, łatwiej jest określić zużycie wody na danym dystansie. Zatyczka jest przymocowana do butelki za pomocą plastikowej obręczy więc nie ma niebezpieczeństwa przypadkowego jej „zapodziania” (co niestety zdążyło mi się już parokrotnie w przypadku innych bidonów) i zakończona dziubkiem, który bardzo łatwo podnosi się i chowa. Całość waży zaledwie 40 gram, wykonana jest bardzo solidnie i sprawia wrażenie, że jest w stanie znieść bardzo dużo.

raidlight-ultrarunning

NA SZLAKU
Przy pierwszym kontakcie zarówno butelka jak i kieszenie wydają się być kompletnie niepraktyczne. Butelka wygląda na za dużą – a więc po napełnieniu za ciężką by ją nosić na wielokilometrowych wybieganiach, a kieszenie zdają się być za małe na zmieszczenie w nich choćby kluczy.
Wrażenie dotyczące butelki znika już po paruset metrach – w ogóle się jej nie zauważa a w miarę zwiększającego się dystansu zmniejsza się waga płynu więc tak naprawdę prawie nigdy nie biegniemy z całym ciężarem. Kieszenie obejmują rękę i ta nie musi mocno trzymać butelki, lecz nawet w najcieplejsze dni nie odczuwa się dyskomfortu, ponieważ siateczka znajdująca się po wewnętrznej stronie kieszenie zapewnia wystarczającą cyrkulację powietrza by ręka nie pociła się nadmiernie.

raidlight-handheld-001

Kieszenie również okazują się być znacznie bardziej pojemne niż na pierwszy rzut oka. Tak naprawdę są bardzo pojemne. W trakcie biegów próbowałem wielu konfiguracji i w kieszeni na rzepa zmieścił się swobodnie telefon komórkowy oraz aparat fotograficzny. Druga kieszeń równie swobodnie mieści pęk kluczy, mniejsze żele, czy batony energetyczne. Poniższe zdjęcie przestawia zestaw jaki udało mi się zmieścić na 45 km bieg w górach. Oczywiście na trasie dolewałem wody, ale zapas batonów wystarczył w zupełności. Z reguły staram się na każdą godzinę biegu zjadać ok 150-200 Kcal i bidon Raidlight unosi to bez problemu.
Nie jest to niestety zestaw nieprzemakalny i powinien o tym pamiętać każdy, kto chce w kieszeniach upchnąć cokolwiek wrażliwego na wodę. Ja zazwyczaj wkładam takie przedmioty do woreczka i po kłopocie. Również niestety nie jest to bidon termiczny – i to wychodzi zarówno w dni bardzo chłodne jak i bardzo gorące. W te chłodniejsze ręka marznie od zimnego płynu a w te gorące napój bardzo szybko się nagrzewa od ręki. Nie są to oczywiście przeszkody nie do pokonania, ale potrafią być dokuczliwe.

raidlight-handheld-002

PODSUMOWANIE
Bidon Raidlight to jeden z moich ulubionych gadżetów do biegania. W swojej kategorii nie jest najtańszy (cena na napieraj.pl to 69 zł) ale moim zdaniem wart swojej ceny zwłaszcza, że płaci się nie za sam bidon, ale raczej za sprytny uchwyt, który jak wszystkie produkty Raidlight jest dokładnie przemyślany i nastawiony na praktyczne użycie.
Zdecydowanie polecam.

raidlight-handheld-004
ZALETY:

  • wygoda noszenia
  • dwie pojemne kieszonki
  • miłe w dotyku materiały
  • mocowanie zatyczki

WADY:

  • nie jest to bidon termiczny
  • cena

Autor: Michał/UltraRunning.pl

Translate »