SALCO Regenerująca kąpiel solankowa dla sportowców SALCO SPORT THERAPY

SALCO Regenerująca kąpiel solankowa dla sportowców SALCO SPORT THERAPY

Jakiś czas temu dość głośno wśród internetowej społeczności biegowej zaczęło być o kąpielach solankowych – dokładnie o soli Salco Sport Therapy. Osobiście dość sceptycznie podchodzę do różnego rodzaju nowinek. Niemniej jednak nie raz już przekonałem się, że mogą być one bardzo pomocne. Gdy zaczynałem biegać (czyli około dwa lata temu), bardzo dziwnymi wynalazkami wydawały mi się żele i batony energetyczne. Aktualnie jeśli tylko wybieram się na bieg o dystansie półmaratońskim lub dłuższym nie wyobrażam sobie bym nie miał ze sobą żelu, który faktycznie pomaga gdy zaczyna brakować energii. Podobnie zresztą miałem także gdy po raz pierwszy spróbowałem skarpet kompresyjnych, które wydawały mi się po prostu wydziwianiem. Ostatecznie, muszę przyznać, że pomagają w regeneracji po długich treningach i są naprawdę pomocne. Jeśli jednak chodzi o Salco Sport Therapy to sprawa jest nieco innego typu. W zasadzie kupujemy worek soli, z którego możemy zrobić kąpiel regeneracyjną.

1233428_715305878484955_856455540_n
Bo właśnie, kąpiele solankowe do tej pory kojarzyły mi się głównie z zabiegami, które są wykonywane w uzdrowiskach i salonach odnowy biologicznej. Oczywiście gdzieś tam czytałem także o tego typu regeneracji u sportowców. Niemniej jednak jako amator nie myślę nawet o tego typu zabiegach. Po prostu nie mam czasu na to by specjalnie gdzieś jeździć, kupować zabiegi itp. Bieganie to dla mnie przede wszystkim przyjemność i sposób chociaż chwilowe oderwanie się od codziennych spraw. Jednak dzięki Salco Sport Therapy to, za czym normalnie musielibyśmy jeździć do specjalnych miejsc możemy sobie sami przygotować samodzielnie w domu. Wychodzi zdecydowanie szybciej, przyjemniej i taniej.
Salco Sport Therapy jest produkowany przez Zakład Przeróbki Solanek Jodowo-Bromowych „Salco” S.J. Siedziba zakładu mieście się w Łapczycy, małej miejscowości, która jest położona między Bochnią a Wieliczką. Jak można przeczytać na stronie firmy: ” Solanki złoża „Łapczyca” są około 17% wodami chlorkowo-sodowymi ze znaczną zawartością pierwiastków terapeutycznie czynnych.

logo-salco

Wydobywamy je z ziemi odwiertami eksploatacyjnymi, których głębokość dochodzi do 1200 metrów. Eksploatacja odbywa się przy wykorzystaniu Żurawia Pompowego, tradycyjnego urządzenia górniczego o prostej budowie i dużej niezawodności. 5 Na początku lat 90-tych, po 10 wiekach przerwy, warzelnictwo powróciło do Łapczycy. Przy wykorzystaniu wiekowej metody wyparek panwiowych wydobywane z naszego złoża unikalne w skali światowej solanki, zamieniają się w wartościowe, sole linii Salco Therapy. Prosta technologia , oprócz utrzymania w produkcie rodzimego kompleksu bio-pierwiastków, gwarantuje uzyskanie soli błyskawicznie rozpuszczającej się w wodzie. Minimalizuje to ryzyko zarysowania delikatnej powierzchni wanny.”

CAM00984CAM00987
Sól do przygotowywania kąpieli solankowych jest dostępna w 1kg woreczkach, a także w 5kg wiaderkach. Cena 1kg soli to około 10zł. Trzeba przyznać, że w tej cenie na pewno nikt nam profesjonalnej kąpieli solankowej nie zrobi, choć mało pieniędzy to także nie jest. Sól Salco Sport Therapy dzięki specjalnej mineralizacji surowca pod względem ilości pierwiastków oraz poziomu ich zawartości odpowiada za oddziaływanie regeneracyjne kąpieli solankowej. Wg producenta kąpiel solankowa wzmacnia ogólną kondycję fizyczną, przyśpiesza procesy regeneracji organizmu, wywołuje i wspomaga reakcje obronne organizmu, łagodzi bóle mięśniowe, stawowe i nerwobóle, powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych i poprawę ukrwienia, wywołuje rozpulchnienie naskórka, umożliwiając wchłanianie składników mineralnych, obniża przewodnictwo skóry, co objawia się osłabieniem dolegliwości neurologicznych i bólowych, wykazuje działanie ogólne i miejscowe, którego efektem ostatecznym jest poprawa czynności ruchowych i wzrost odporności organizmu, jodki i wolny jod powodują pęcznienie włókien kolagenowych co zwiększa elastyczność tkanki łącznej. Wpływają one również korzystnie na gospodarkę wapniową. Ponadto kąpiele solankowe wspomagają także terapię górnych dróg oddechowych, zmian reumatycznych, skóry, stawów, mięśni, ścięgien, pourazowej narządów ruchu. Czyżby więc kąpiele solankowe były magicznym remedium na wszelkie dolegliwości? Raczej nie, niemniej jednak nie ulega wątpliwości, że mogą pomagać nie tylko w regeneracji po treningach czy zawodach ale także chociażby przy problemach z górnymi drogami oddechowymi.

salco_sport_therapy_1_kg_A1_big
Jak to się robi? Przygotowanie kąpieli solankowej jest bardzo proste. Trzeba jednak pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim odniesie ona najlepszy skutek, jeśli zostanie wykonana około 2 godziny przed snem, najlepiej po intensywnym treningu lub zawodach. Aby ją przygotować potrzebujemy bezwzględnie trzech rzeczy – przede wszystkim wanny, bez której oczywiście nic nie zrobimy. Po drugie gorącej wody, a po trzecie soli Salco Sport Therapy. Mój pierwszy raz z kąpielą solankową nastąpił bo długim niedzielnym wybieganiu (29km). Do domu wróciłem po godzinie 19. Zwykle kładę się spać w okolicach północy dlatego też przed 22 napełniłem swoją wannę gorącą wodą. Wsypałem 1kg soli Salco (uznałem, że na pierwszy raz nie ma co szokować organizmu i lepiej stopniowo przystosowywać go do kąpieli solankowych). Po zamieszaniu wody sól bardzo szybko całkowicie się rozpuściła, wchodząc do wanny na dnie nie było nawet po niej śladu – co jest bezsprzecznie dużym plusem dla niej. Nie wiem, może spodziewałem się kolorowych fajerwerków i magicznej piany, ale woda z solanką w dalszym ciągu wyglądała całkiem normalnie. Na początku pomyślałem sobie – że może to w ogóle jest jakaś ściema. Uznałem jednak, że woda nalana – spróbować trzeba. Zanurzyłem się w wodzie na 20 minut (taki czas jest zalecany przez producenta). Woda była naprawdę bardzo gorąca, przez pierwsze kilka minut czułem się jak podczas normalnej kąpieli, nic się nie działo a mnie zaczęło ogarniać lekkie znużenie. W sumie muszę przyznać, że już od bardzo dawna nie pozwoliłem sobie na takie błogie 20 minutowe lenistwo w gorącej wodzie. Taka kąpiel solankowa może zdziałać wiele dobrego nie tylko dla ciała, ale także dla ducha. Po kilku minutach w parującej wodzie zdecydowanie się zrelaksowałem a moje myśli zaczęły schodzić na różne, całkiem przyjemne tory powoli zapominając o codziennej gonitwie. Jedyna ostrożność podczas kąpieli to mój tatuaż, który mam na klatce piersiowej. Znając możliwości soli starałem się zbytnio go nie moczyć w roztworze.

CAM00985 CAM00988

Niemniej jednak nie znam dokładnego ewentualnego oddziaływanie na niego – po prostu wolałem nie ryzykować. Gdy już powoli odpłynąłem zacząłem odczuwać działanie soli. Przede wszystkim zacząłem się naprawdę mocno pocić. Nie powiem, że było to nieprzyjemne uczucie, raczej po prostu byłem zdziwiony reakcją. Ponadto muszę jeszcze zaznaczyć, że opary doskonale działają na przytkany nos – co do tego nie mam jakichkolwiek wątpliwości. Po około 15 minutach miałem już dość, twa miałem w zasadzie zlaną potem a sam zacząłem odczuwać specyficzne zmęczenie. Uznałem jednak, że dotrwam do tych 20 minut. Wychodząc z wanny pozostawiłem na powierzchni skóry tzw. płaszcz solny (nie spłukiwałem ciała). Wg producenta wydłuża to pozytywne działanie solanki. Opłukałem dokładnie wannę. Co ważne, solanka nie osadza się na naszej wannie. Doprowadzenie wanny do stanu sprzed kąpieli nie zajęło mi więcej czasu niż zazwyczaj. Po wyjściu z kąpieli wypiłem dwa kubeczki wody niegazowanej. Czułem się rozluźniony, ale i senny. W takim dość błogim stanie kładłem się spać i myślałem, czy oprócz relaksacji taka kąpiel naprawdę jest w stanie pomóc.

ZDJ-CIE-Z-OPAKOWANIA-SST-copy-1024x696
Obudziłem się następnego dnia, bez kąpieli na pewno miałbym przez cały dzień „ciężkie nogi”. Po wyjściu z łóżka jednak uznałem, że z treningu nie zostało ani śladu. Mało tego, czułem się jakiś spokojniejszy, a po katarze nie było śladu. Mimo tego, że sama kąpiel nie wygląda na magiczną, to można powiedzieć, że coś z magii w niej jest! Ostatecznie bez dwóch zdań przekonałem się do produktu marki Salco. Aktualnie staram się używać go po zawodach na trasach półmaratońskich i dłuższych, a także podczas najdłuższych wybiegań. Wiem, że nie tylko przyśpieszy on moją regenerację, ale także pozwoli się zrelaksować – trudno powiedzieć mi, który z pozytywnych czynników bardziej sobie cenię. Jeśli ktoś tylko posiada wannę i potrzebuje czegoś co pomoże mu w regeneracji powinien wypróbować sól Salco Sport Therapy.
Ocena: 5

logo-testyoutdoorowe.pl-DOBRY WYBÓR

Translate »