SALOMON SENSE HYDRO S-LAB SET

SALOMON SENSE HYDRO S-LAB SET

W ręce do przetestowania wpadł mi ciekawy produkt Salomon’a. Po raz pierwszy został zaprezentowany w 2012 roku przez Kiliana Jorneta, a do sprzedaży trafił w 2013. Ja po raz pierwszy widziałem ten zestaw u Marcina Świerca podczas biegu Marduły.

329165_HYDRO_SENSE_GLOVE_1_LR

Dane techniczne:
Waga – ok. 30 g
SoftFlask – 237 ml (50-80 zł)
Rozmiar – od S do L (17-21+ cm w obwodzie dłoni)
Cena u Producenta – ok.170 zł

Hydro SET

– Hydro S-Lab set, jest alternatywą dla pasa biodrowego, który często się przemieszcza podczas biegu. Plecaka z bukłakiem, który sensownie sprawdza się jedynie podczas długich wybiegań oraz bidonu trzymanego cały czas w ręce. A tak jesteśmy w posiadaniu bardzo zgrabnego i co najważniejsze lekkiego systemu nawadniania dla biegaczy. Mamy stały dostęp do napoju i nie musimy się przejmować co zrobić z bidonem, gdy skończy nam się woda.
– Cały SET składa się z jednego elastycznego, miękkiego bidonu (148, 237, 500 ml) SoftFlask Hydropack, który jest wolny od BPA, oraz z dwóch rękawiczek – prawej i lewej do których mocujemy SoftFlask od wewnętrznej strony, za pomocą dwóch szerokich gumek oraz ściągacza który idealnie pasuje pod nakrętkę bidonu. Powoduje to, że fizycznie nie trzymamy bidonu w ręce. Górna cześć rękawiczek jest wykonana z materiału, który podczas biegu znajduje zastosowanie jako frotka.

Salomon_Sense_Hydro_S-Lab_Set_Nomadas

Użytkowanie

Jeżeli chodzi o moje doświadczenia związane z Hydro Set’em, to użytkowanie bidonu jest dużo bardziej przyjemne w porównaniu do innych bidonów, na których przypadkowo można stracić zęby. A tak wystarczy tylko lekko ścisnąć zębami ustnik i zacisnąć pięść. Do magicznej buteleczki można wlać wszystko: izotonik, woda, napoje słodkie, soki, ale i również gorącą herbatę (która w początkowych km biegu ogrzewa nam dłonie, zwłaszcza w okresie zimowym). Czyszczenie nie stanowi żadnych problemów. Ale jednak najważniejszą zaletą tej buteleczki jest to, że nie śmierdzi plastikiem. I nie mamy tego nieprzyjemnego posmaku w ustach.
Do rękawiczek początkowo ciężko było się przyzwyczaić (nie żeby uciskała czy coś), ale po upływie kilkunastu minut wszystko gra. Bardzo dobrze sprawdzają się na dystansach od 5-20 km. Mocowanie bidonu daje nam 100% pewność tego, że nie wypadnie nam on podczas biegu (Tak, machałem energicznie ręką by to sprawdzić). Na samym początku zastanawiałem się też, po co są te dwie czerwone taśmy, czy aby jedna by nie wystarczyła? Otóż nie! Druga taśma jest po to, aby pusty bidon nie „latał” nam bezwładnie podczas biegu. Można go zrolować i wsunąć pod drugą taśmę.

10921881_925586010786327_1325368143_n

Jak widać SALOMON SENSE HYDRO S-LAB SET pełen jest pozytywów, ale drobne minusy również się znalazły. Po pierwsze: w secie jest tylko jeden bidon, drugi musimy sobie niestety dokupić. Po drugie: z pełnym bidonem ciężko jest zawiązać buty. Czyli jeżeli chodzi o przygotowania, zakładamy go dopiero na samym końcu, mało tego – trzeba uważać jak przybijamy pionę, żółwik będzie dużo rozsądniejszy!

Autor: Michał Satała czyli Simply Runner

Translate »