PACSAFE Saszetka STASHSAFE 100

PACSAFE Saszetka STASHSAFE 100

W przypadku popularnej nerki do przenoszenia wszędzie i zawsze podręcznych przedmiotów typu portfel, dokumenty, kosmetyki czy drobne narzędzia poszukiwania można zakończyć na kwocie około 30 złotych.

Można również sięgnąć po towar bardziej wymyślny, zapewniający podwyższony poziom bezpieczeństwa, a to przydaje się już nie tylko w przypadku dalszych podróży do mniej lub bardziej tłocznych rejonów świata, lecz również przy codziennym przemieszczaniu się chociażby autobusem.

1893876-p-MULTIVIEW

Weźmy na warsztat saszetkę biodrową marki Pacsafe o wiele sugerującej nazwie StashSafe 100 czyli w dowolnym tłumaczeniu pancerny schowek.

Produkt wyróżnia się całkowitą odpornością na szybką i bezczelną kradzież uliczną. Żaden kieszonkowiec mając do dyspozycji krótki kontakt z nami nie może nam odebrać jej zawartości, a z pewnością nie przy użyciu sprawdzonych, popularnych metod. Czy warto jest więc wydać niemal 200 zł na saszetkę?

Pacsafe Sashsafe

Wygląd saszetki i porównanie rozmiaru.

Konstrukcja:

Część transportowa StashSafe jest zbrojona siatką stalową o oczku w przybliżeniu 4 x 4 cm. Utrudnia to klasyczne rozcięcie nożem i desantowanie zawartości wprost do rąk złodzieja. Siatka ta jest trwale połączona z taśmą stalową przeprowadzoną przez pasek nośny. Całość łączymy w razie potrzeby dołączoną małą, acz solidną kłódką tworząc zamknięty wokół swoich bioder (czy nawet przydrożnego słupa) obwód. Nie słyszałem dotąd o kieszonkowcach czyhających z nożycami do drutu tak więc do poziomu wtajemniczenia nóż + szybkie, lepkie rączki zabezpieczenie wydaje się być wystarczające. Zamki dwóch głównych komór spinamy niezależnie w tym samym miejscu i tą samą kłódką.

Do dyspozycji mamy również dodatkową, zamykaną suwakiem kieszeń od strony wewnętrznej. Ta kieszeń niestety nie podlega systemowi zamykania kłódką, a szkoda.

Całość owinięta jest w bardzo odporny na ścieranie materiał, a od strony przylegającej do ciała/ubrania pokryta przyjemną w dotyku siatką.

Widok do wewnątrz - widoczne kieszenie.

Widok wewnątrz – widoczne kieszenie.

Funkcjonalność:

Kieszeń główna swobodnie pomieści duży portfel, tuzin pozwijanych karteczek, a nawet scyzoryk, do tego posiada dwie wewnętrzne kieszenie w tym jedną ekranowaną przeznaczoną do przechowywania kart zbliżeniowych oraz jedną zamykaną suwakiem z karabinkiem na klucze. W górnym panelu znajduje się wyjście na słuchawki.

Kieszeń przednia posiada siateczkową kieszeń z suwakiem oraz dwie pętelki na długopisy.

Kieszeń tylna jest płaska i zamykana suwakiem.

Mini kieszonka przy pasku zamykana jest od góry rzepem i pomieści co najwyżej nić dentystyczną.

Miejsce połączenia kłódką jest chowane za patką z rzepem, tak więc nikt nieuprawniony nie dostrzeże naszej kłódki.

Na obu bokach saszetki umieszczono dwie małe tasiemki z odblaskiem. Jest też poręczne ucho do przenoszenia.

Producent zapewnia nam 2 lata gwarancji… Przydaje się.

Połączenie paska z saszetką oraz suwakami.

Połączenie paska z saszetką oraz suwakami.

Odporność na zużycie:

Przyznaję na wstępie, że jest to trzecia, kolejna StashSafe na moim biodrze.

  1. W przypadku pierwszej zakupionej w 2011 po około roku zaczął pruć się szew na frontowym panelu, co początkowo zignorowałem z powodu znikomego wpływu na walory użytkowe. Z czasem jednak rozerwanie powiększało się, aż mogłem w głębi dostrzec lśniące druty. Reklamacja.
  2. Po jakimś miesiącu bez dyskusji przyznano mi nową, model po liftingu ale różnica polegała tylko na zmianie szerokości ekranowanej kieszeni wewnątrz. Na plus. Po kilku miesiącach odpruło się logo Pacsafe, no trudno. Kolejna, tym razem znacząca wtopa nastąpiła krócej niż po roku. W ramach codziennego odpinania i zapinania jej wokół siebie spostrzegłem, że stalowa pętla służąca do zapinania kłódką jest urwana (!). W pierwszej chwili podejrzewałem, że ktoś ją przeciął ale szarpane ślady na linkach jednoznacznie skreślały przecięcie. Tej reklamacji tym bardziej nikt nie podważał więc doczekałem się należnej wymiany.
  3. Aktualna działa bez zarzutu.

big_4816_4

Warunki w jakich przyszło mi testować:

  • codzienne użytkowanie – praca, dom, spacer czy wyjazd – jest ze mną niemalże wszędzie,
  • jazda na motocyklu – wiatr „w twarz” nie powoduje otwierania suwaków, a i od biedy można w rękawicy ją otworzyć,
  • jazda na nartach i snowboardzie – chowa się pod kurtką na tyle by nie przeszkadzać, a poziom wodoodporności sprawia, że przejazd plecami po śniegu nie powoduje przemoknięcia,
  • EDC (Every Day Carry) – idealnie spisuje się jako magazyn podręcznego sprzętu na każdą okazję. Śmiało mieści folię NRC, nożyk, latarkę czołówkę, krzesiwo, jednorazowe rękawiczki itp.

pacsafe_saszetka_stashsafe_100_gii_pb024jg_zdj1_big

Warunki w których się nie sprawdza:

  • bieganie – oczywiście podskakuje jak szalona do tego dzwoni zamkami,
  • łowiectwo – niestety z uwagi na w/w dzwonienie zamków skutecznie spłoszy nawet z natury przygłuchawego jenota,
  • wspinaczka – to dodatkowa waga w miejscu w którym i tak powinna być uprząż. Często jako operator ściany samotnie musiałem wspiąć się by zawiesić liny i próbowałem nie zostawiać na dole portfela ale ciężko się z nią oswoić,
  • jazda na rowerze – stanowi dodatkowy opór i irytuje przemieszczając się w górę i w dół.
  • landkite, snowkite, mountainboard – w dwóch pierwszych dyscyplinach zależy w dużej mierze od stosowanego trapezu ale całość domyka „wywrotność” tych sportów.

Uwagi końcowe:

  • problem dzwoniących zamków rozwiązują dwa kawałki koszulki termokurczliwej dostępnej w każdym sklepie z artykułami elektrycznymi,
  • rozdarcie szwu mogło być spowodowane ciągłym ocieraniem nią o przeszkody w zbyt wąskich przejściach,
  • urwanie się stalowej pętelki jest niewybaczalne (to główny atut saszetki), mam nadzieję że to tylko wada fabryczna tego egzemplarza,
  • zwykła zatrzaskowa klamra do spinania to trochę mało na tej klasy produkt. Bardziej odpowiednia byłaby klamra z jakimkolwiek dodatkowym zabezpieczeniem przed swobodnym otwarciem – nie ma co ukrywać, że codziennie po 3 razy nie spinam całości kłódką.
  • smukły design pozwala napakować do niej naprawdę dużo, a ona dalej nie wygląda grubo,
  • ekranowana kieszeń to genialne rozwiązanie ratujące nas przed drobnymi bezprzewodowymi kradzieżami technologią RFID,
  • regulacja długości paska ma tendencje do rozjeżdżania się i wymaga dość częstego poprawiania,
  • poddałem ją już sześciu kontrolom bezpieczeństwa na lotniskach i nie wzbudziła niczyich obaw co do zawartości stalowych elementów, również w tanich liniach lotniczych nikt nie zasugerował mi, że uznają ją za dodatkową sztukę bagażu podręcznego.

Ocena: -5, polecam do codziennego użytku, da radę nawet w ciężkich warunkach.

Translate »