SPRINGYARD Nakładki z kolcami SPORTGRIP

SPRINGYARD Nakładki z kolcami SPORTGRIP

Sezon na bieganie w śniegu zaczął się już na dobre, a przed nami jeszcze co najmniej trzy miesiące, gdzie będzie mroźno, a przede wszystkim ślisko. Żeby uchronić się od przypadkowych upadków i nie-daj-boże kontuzji warto zaopatrzyć się w nakładki antypoślizgowe na buty, które pozwolą nam dotrwać do przyjemniejszych okresów do biegania.

Wiadomo, że solidnie przepracowana zima będzie procentować podczas wiosennych startów i nie ma co zamykać się w domu na ten czas. Szczerze przyznam się, że już od kilku lat korzystam z nakładek na buty właśnie w tym najtrudniejszym okresie – gdy biega się wolno i pracuje nad tym, by wiosna była udana. Najgorsze wspomnienia mam z 24h ultramaratonu na Skrzyczne Zamieć w 2015 roku. Miałem wtedy ze sobą nakładki za 10 złotych  z Biedronki, wyglądały normalnie, zakładało się je normalnie ale… warunki je przerosły. Kolce pourywały się już podczas podchodzenia i wiecie jaki był finał? Od schroniska na Skrzycznem aż do Szczyrku zjeżdzałem przez niemal 7 kilometrów na tyłku po oblodzonej ścieżce. Nie polecam absolutnie nikomu.

Nie tak dawno otrzymałem nakładki Sport Grip marki SpringYard – szwedzkiej firmy, która na naszym rodzimym rynku jeszcze nie jest powszechnie znana, ale ma wszelkie przesłanki ku temu, by taką się stać. W swoim portfolio oprócz środków impregnujących i pielęgnacyjnych posiada również dość szeroki wybór nakładek antypoślizgowych na buty. Jak sama nazwa wskazuje Sport Grip to model, który został zaprojektowany do użytku podczas uprawiania aktywności fizycznych.

Nakładki są sprzedawane w zestawie z pokrowcem, który jest pierwszym i wbrew pozorom bardzo przydatnym elementem. Wiadomo, że gdy biegamy np. w górach zdarza się, że „na dole” jest błoto, asfalt czy inne podłoże, gdy jednak wybiegniemy wyżej zaczyna pojawiać się lód i śnieg. W takiej sytuacji w trakcie biegu mamy nakładki w pokrowcu w plecaku a gdy stają się potrzebne – po prostu je wyciągamy i zakładamy. Co ważne, zwykle po biegu nakładki są brudne i mokre (od błota, wilgoci, zeschniętego leśnego poszycia itp.) wrzucanie ich w takim stanie do plecaka biegowego sprawiłoby, że wszystko byłoby brudne. Za to możemy wrzucić je do pokrowca, zapiąć go ściągaczem i nie martwić się o resztę bagażu. To niezaprzeczalny atut tego modelu. Prócz niego w zestawie znajdziemy również cztery zapasowe, wymienne kolce, które na pewno prędzej czy później się przydadzą.

Nakładki są dostępne w kilku kolorach (ja akurat posiadam wersję zieloną) i kilku rozmiarach (od S do XL). Można dobrać rozmiar odpowiedni do butów od EUR 35 do 44. Po wyjęciu z opakowania nakładki od razu zrobiły na mnie doskonałe wrażenie głównie z powodu materiału z jakiego zostały wykonane. Nie ma on absolutnie nic wspólnego z tym, co oferowały nieszczęsne nakładki z Biedronki. Jest on szeroki, gruby i co tu dużo mówić – po prostu czuć różnicę! Nakładki posiadają cztery niewielkie kolce (w zasadzie wypustki). Cztery znajdują się pod stopą a dwa pod piętą. Te elementy wykonane są z wytrzymałej hartowanej stali dlatego ich wytrzymałość powinna stać na dobrym poziomie. Warto wspomnieć, że nie są zaostrzone tylko spiłowane na płasko. Pomiędzy kolcami na dole znajduje się niewielki, płytki bieżnik, który jednak nie może się równać z tym, który mamy w butach trailowych (dlatego do nakładek warto się przyzwyczaić i wiedzieć do jakich warunków się nadają najlepiej).

Sama konstrukcja nakładek sprawia, że ściśle przylegają one do buta, ale nie uciskają zbyt mocno cholewki, dlatego podczas biegu w nich nie odczuwa się dyskomfortu nawet na dłuższych dystansach. Ze względu na użyty materiał nakładki stosunkowo trudno się zakłada na but i trzeba użyć nieco siły by równo i dobrze je założyć (chodzi o to, że należy je pociągnąć do tyłu i założyć na zapiętek a materiał jest dość sztywny). Z jednej strony można to uznać jako wadę (trzeba to robić obiema rękami. Dodatkowo przez to, że mam uszkodzony palec po niefortunnym upadku podczas Winter Trail Małopolska miałem dodatkowo utrudnione zadanie), z drugiej jednak dzięki temu nakładki nie zsuwają się podczas biegu i dobrze trzymają się na bucie. Sport Grip stosowałem z TNF Ultra MT, Adidas Agravic Terrex GTX oraz Under Armour Bandit – pasowały do każdego z tych modeli i nie było jakichkolwiek problemów.

Zdejmowanie nakładek nie przysparza już takich problemów. Z tyłu nakładki posiadają wystający element, który wystarczy złapać i pociągnąć w dół – wtedy nakładki same schodzą z butów. Można to zrobić w zasadzie w kilka sekund (co podczas zawodów może mieć znaczenie).

I teraz najważniejsze – jak się sprawowały? W nakładkach wielokrotnie biegałem po okolicznych lasach i na mieszanym podłożu (lód, zamarznięte kałuże, przymrożone – choć nie zawsze – błoto czy zmarznięte liście) sprawowały się niezawodnie. Podczas kilku treningów górskich (kilkakrotnie byłem na Skrzycznem, odwiedziłem też Błatnią i Kozią Górkę) również zabrałem je ze sobą. Podczas podejść pod górę są bardzo wygodne i gdy nieco mocniej stąpamy pod górę dobrze trzymają się nawet na warstwie lodu i śniegu. Niezależnie czy stajemy na lodzie czy w kopnym śniegu jest dobrze. Niestety, dużo gorzej wypadają już podczas zbiegów, szczególnie po czystym lodzie lub na podłożu mieszanym (np. gdy na trasie występuje sporo kamieni).

SpringYard SportGrip moim zdaniem zdecydowanie lepiej sprawdzają się na równym podłożu – w lesie, w parku czy na zmrożonej ulicy niż w wymagających warunkach górskich, gdzie po prostu ich kolce okazują się za malutkie i nie są w stanie utrzymać biegacza. Niemniej jednak – jeśli szukasz nakładek najwyższej jakości (bo wykonanie to naprawdę klasa), które zapewnią Ci dobrą przyczepność podczas treningów w mieście, parku czy w lesie, nie masz się co zastanawiać – to najlepszy wybór. Jeśli jednak bliższe jest Ci górskie bieganie po trudnych technicznie ścieżkach, to cóż, nie ma rzeczy idealnych. Ogólnie jednak rzecz ujmując z nakładek jestem zadowolony i mam nadzieję, że pomogą mi w wielu zimowych treningach, które odpowiednio przygotują mnie do wiosennego maratonu w Mediolanie!

Ocena: 4

Nakładki są dostępne np.:

www.sklepnapieraj.pl

www.nordic16.com

Translate »