TERVEL Czapka COMFORTLINE

Już pod koniec lata zastanawiałem się nad czapką do jesiennych/zimowych aktywności. Już po pierwszej chorobie spowodowanej zimnym jesiennym deszczem i wiatrem wiedziałem, że nie obejdę się bez czapki. Oczywiście moje zimowe, grube i bardzo ciepłe czapki nie wchodziły w rachubę przy planach jesienno/zimowych aktywności. Aż tu pewnego dnia na fanpage`u marki Tervel pojawiła się informacja o czapkach Comfortline. Ponieważ mam bardzo pozytywne skojarzenia z tą polską marką czekałem, aż czapka wejdzie do sprzedaży. Teraz, bo kilku tygodniach użytkowania chętnie podzielę się swoją opinią na jej temat.

tervel_logo_300
Posiadany przeze mnie egzemplarz czapki jest czarny (aczkolwiek istnieje także wersja damska koloru funkcji). Po bokach posiada napis Tervel, natomiast na przeciwległych – logo marki (czyli coraz lepiej rozpoznawalną literę T w którą wrysowany jest czekan). Poza tymi napisami niczym specjalnym się nie wyróżnia – ot, cienka czapeczka. Jednakże muszę nadmienić, że w dotyku materiał, z jakiego została wykonana jest bardzo miły. Podobnie jak w koszulkach tej samej marki zastosowano świetne rozwiązanie – zamiast używać denerwujących metek, które często powodują dyskomfort oraz bardzo szybko się spierają, wszelkie niezbędne informacje (tzn. skład materiałowy oraz przepis prania) są wszyte po wewnętrznej stronie czapki. Dzięki temu nie ma możliwości by się sprały albo zginęły odcięte nożyczkami przez niezadowolego użytkownika. To naprawdę bardzo wygodne rozwiązanie. Oczywiście wszystki szwy są wewnątrz. Przy okazji warto nadmienić, że te najbardziej drażniące (na skroniach czy czole) zostały wykonane bardzo delikatnie i nie odstają dzięki czemu nie powodują dyskomfortu.
Materiał czapki jest bardzo rozciągliwy, dlatego też czapka posiada rozmiar uniwersalny. Mam w miarę standardową głowę (58cm) i czapka przylega bardzo pewnie. Nie zsuwa się na oczy podczas biegu ani nie próbuje spaść z głowy – jest po prostu cały czas na swoim miejscu. A przy tym nie obciska na tyle mocno by powodować dyskomfort. Oprócz tego należy zwrócić uwagę jeszcze na dwie rzeczy – po pierwsze czapka jest naprawdę bardzo lekka.Waży jakieś kilkanaście gram. Podczas ćwiczeń prawie nie czuć jej na głowie. Podobnie jeśli np. istniałaby potrzeba wyjazdu na kilka dni – przewożenie jej nie wiąże się z absolutnie żadnym ciężarem. A jeśli jesteśmy już przy pakowaniu się. Czapka Comfortline ma jeszcze jedną ogromną zaletę – po złożeniu niemalże mieści się w zaciśniętej pięści.

6_max

Gabarytowo nie zajmuje więc także miejsca. Szczerze, o ile większość czapek po zdjęciu kurtki wrzucam do rękawa to czapka Comfortline spokojnie by przez niego przeleciała i upadła na ziemi (dlatego chowam ją do kieszeni). Ma to swoje oczywiste plusy – niezależnie od tego gdzie się wybieramy czapkę możemy mieć ze sobą, a gdy zrobi się ciepło zdjąć ją i trzymać chociażby w kieszeni spodni.

DSC_0315
Czapka Tervela jest sprzedawana w dość ładnym, kartonowym opakowaniu (podobnym jak ten, w którym sprzedają ubrania dziecięce). Dzięki temu może służyć także jako nietuzinkowy prezent.

DSC_0319
Czapka Comfortline została wykonana z włókna Supplex, które jest wytrzymałe, miękkie, lekkie i szybkoschnące. Ponadto przy produkcji czapki wykorzystano także technologię Push&Pull, która zapewnia odpowiedni transport wilgoci na zewnątrz, a tym samym reguluję temperaturę ciała w trakcie wzmożonego wysiłku fizycznego. To tyle teorii. Jeśli chodzi o praktykę wygląda to następująco:

DSC_0324
Nie ulega wątpliwości, że (jak już wspomniałem) materiał jest lekki, miękki i komfortowy. Nawet na dłuższych dystansach czy podczas codziennego chodzenia czapka cały czas zapewnia odpowiedni poziom wygody. Jeśli chodzi o technologię Push&Pull to byłem pozytywnie zaskoczony. Mam tendencję do pocenia się, biegając w czapce Tervela zauważyłem, że pot wsiąka w czapkę podobnie jak przykładowo w ręcznik szybkoschnący. Dzięki temu mogłem cieszyć się suchością (co ma znaczenie np. przy silnym wietrze – żeby się nie przeziębić). Za to dobroczynne działanie bez wątpienia należy się duży plus dla tej czapki. Głównie dzięki temu można nazwać ją w zasadzie czapką treningową – idealnie nadaje się do uprawiania przeróżnych aktywności fizycznych. Szczerze przyznam, że ja najczęściej w niej biegałem, uprawiałem nordic walking oraz używałem do codziennego użytku przy bardziej jesiennych temperaturach. Wszędzie sprawowała się niezawodnie. Nie należy zapominać, że najpewniej równie dobrze sprawdzi się na rowerze a także na stoku. Dzięki swojej konstrukcji czapka Tervel Comfortline idealnie będzie nadawać się pod kask w trakcie zimowego szaleństwa (ja nie miałem do tej pory okazji spróbować).

DSC_0326
Jeśli chodzi o oferowane ciepło.Nie jestem przesadnym zmarzluchem, w czapce „po mieście” można bez problemu chodzić do minus kilku stopni celsjusza. Dzięki temu, że ściśle przylega do głowy dobrze izoluje i chroni przed mrozem (także np. uszy). Jeśli natomiast wybieramy się na bardziej wzmożony trening nawet ponad minus 10 stopni nie będzie problemem (przy większych mrozach w tym roku nie miałem możliwości trenować, więc trudno mi powiedzieć jakby się spisywała). Należy jednak wziąć pod uwagę, że jest dość cienka, dlatego siarczyste mrozy jednak nie będą dla niej (a raczej naszego zdrowia) najlepsze. Co bardzo pozytywne, także przy plus 10-12 stopniach biega się z nią bardzo komfortowo. Można więc dojść do wniosku, że jest to czapka praktycznie całoroczna (no, może po za latem – chyba, że ktoś bardzo lubi biegać w czapce np. nocą).

DSC_0320
Niestety trochę gorzej jest jeśli chodzi o wytrzymałość czapki. Tak jak wspominałem na początku, korzystam z niej od kilku miesięcy, ze średnią intensywnością. Od tego czasu czapka w kilku miejscach puściła na szwie, wywinęło się na zewnątrz trochę włókien. Oczywiście nie powoduje to żadnego większego problemu, z drugiej strony nie najlepiej świadczy o żywotności (obstawiam, że wytrzyma 2, maksymalnie 3 sezony). Na szczęście tego typu „usterki” mają miejsce jedynie po wewnętrznej stronie czapki stąd esteci mogą być spokojni. Szczerze mówiąc to jedyny poważny zarzut, jaki mam w stosunku do czapki Tervela.

DSC_0325
No, może mógłbym się jeszcze przyczepić do tego, że czapka lubi złapać na siebie trochę brudu czy włosów. Na szczęście włókna Supplex (co już jest ogromnym plusem), są naprawdę szybkoschnące. Po bardzo intensywnym treningu wilgotną i brudną czapkę najlepiej od razu wrzucić do umywalki, przepłukać wodą i wyprać na szybko ręcznie mydłem – dzięki temu będziemy mieć pewność, że po pierwsze nie pochłonie nieprzyjemnych zapachów (nie zauważyłem by miała skłonność do tego – ale także staram się o nią dbać). Po drugie – szybkoschnące włókna sprawią, że już na następny dzień, będzie sucha i gotowa do kolejnego treningu (mi zdarzało się np. na noc kłaść ją w niedalekiej odległości od pieca kaflowego). Nigdy nie zdarzyło mi się by była chociażby lekko wilgotna.

 tervel
Czapka Tervel Comfortline jest bardzo udanym produktem. To po prostu świetna czapka treningowa/sportowa. Nadaje się do uprawiania różnych aktywności fizycznych (od biegania, przez łyżwiarstwo po narciarstwo). Dzięki zastosowaniu innowacyjnego materiału Supplex rewelacyjnie odprowadza wilgoć, bardzo szybko schnie, jest komfortowa, lekka i zajmuje bardzo mało miejsca. Jedyne, co czego można by się przyczepić to wytrzymałość (aczkolwiek mogłem trafić po prostu na trefny model). Jednakże jeśli ktoś szuka niezbyt drogiej czapki treningowej/sportowej (można ją nabyć za 39zł) to z czystym sumieniem mogę ją polecić. To naprawdę wart swoich pieniędzy produkt, który sprawi wiele radości a może nawet uratuje przed niejedną chorobą.

Ocena: +4

Translate »