TICKET TO THE MOON Hamak THC(2)

TICKET TO THE MOON Hamak THC(2)

Aż wstyd mi to tutaj pisać, ale już drugi rok użytkuję hamak Ticket To The Moon i do tej pory nie znalazłem czasu, by Wam go bliżej przedstawić. Przyszło mi to do głowy dopiero teraz – gdy praktycznie codziennie korzystam z niego w ogrodzie. Ze względu na rządowe represje związane z pandemią jak prawie wszyscy siedzimy w domu… a z dziećmi nie jest to proste.  Dlatego też zdecydowanie więcej niż wcześniej korzystamy z naszego do tej pory niedocenianego ogrodu. Mimo tego, że z hamaka do tej pory korzystałem na wycieczkach teraz jest moim ulubionym miejscem odpoczynku w ogródku, który po zimie powoli budzi się do życia.

Z marką Ticket To The Moon miałem już do czynienia kilka lat temu, gdy dopiero wchodziła na polski rynek a ja pracowałem wtedy w sklepie outdoorowym. Firma pochodzi z Indonezji (dokładnie Bali) a jej początków należy szukać w 1996 roku. O doskonałej jakości Ticket To The Moon może świadczyć fakt, że dają oni aż 10 (!) lat gwarancji na wszelkie wady materiałowe i produkcyjne.

Posiadany przeze mnie hamak waży około 500 gramów. Na co dzień jest złożony w charakterystyczny dla marki (i jej nazwy) księżyc w fazie, którą ludzie często określają „sierpem”. Hamak zajmuje przez to mało miejsca w plecaku. Można go również bardzo szybko złożyć i rozłożyć. Pokrowiec posiada również wygodny zamek błyskawiczny a także troczek za który możemy zawiesić swój hamak np. na zewnątrz plecaka.

Posiadany przeze mnie model to połączenie dwóch kolorów – niebieskiego i pomarańczowego. Choć marka Ticket To The Moon może poszczycić się naprawdę szerokim wyborem odnośnie wariantów kolorystycznych – na pewno każdy znajdzie taki, który będzie mu odpowiadał. W ofercie firmy są hamaki jednoosobowe (jedno i dwukolorowe), dwuosobowe oraz mini – niezależnie więc również od osobistych preferencji można wybrać taki model, który będzie nam po prostu „pasował”.

Na szczególną uwagę zasługuje materiał z jakiego wykonany został ten model. To miła w dotyku tkanina OEKO-TEX® Standard 100. To bardzo komfortowy i miły (serio!) nylon spadochronowy. Jest on także wytrzymały – wg producenta wytrzymuje obciążenie 200 kilogramów!  Tkanina jest również stosunkowo lekka, odporna na pleśń i grzyb a także stanowi zabezpieczenie przed insektami (szczególnie przydatne w okresie letnim).

Po wyjęciu z pokrowca i rozłożeniu okazuje się, że hamak po każdej ze stron jest wyposażony w metalowy haczyk  w kształcie litery „S” na krótkiej lince (na zakończeniach hamak jest dodatkowo wzmocniony). Jeśli nie chcemy kombinować z mocowaniem namiotu producent oferuje do dokupienia osobno pasu montażowe – co osobiście zrobiłem i nie żałuję. Są one w osobnym, niewielkim pokrowcu. Można je wyjąć i używając jakichkolwiek dwóch drzew przymocować w dosłownie kilka chwil namiot. Pasy mocujące są wykonane z mocnego materiału i posiadają od razu miejsca do zaczepienia hamaka – świetna sprawa.

Już przy pierwszym korzystaniu z hamaka Ticket To The Moon doceniłem, że jest on bardzo głęboki – tym samym leżenie w nim jest niezwykle bezpieczne (trudno jest wypaść). Materiału jest na tyle, że spokojnie można złapać go w dłonie i nawet się w nim zamknąć. Do hamaka dobrze wpasowuje się śpiwór i karimata – jeśli ktoś lubi spać latem na świeżym powietrzu (polecam!). Tak jak już wspominałem materiał z jakiego został wykonany jest naprawdę pierwszorzędnej jakości. Trudno przyzwyczaić się do tego, że taki miły w dotyku, stosunkowo lekki i cienki materiał może być tak wytrzymały!

Z hamaka korzystałem w zeszłym roku podczas okołoweekendowych wyjazdów.  Tej wiosny służy mi jednak głównie jako miejsce wypoczynku a także dodatkowa atrakcja (huśtawka) dla moich dzieci w ogrodzie. Jak widać niezależnie od miejsca i czasu wszędzie sprawdza się pierwszorzędnie. Ja w zasadzie nie znajduję w nim ani jednej wady – no może poza ceną, ale z drugiej strony przecież za jakość trzeba zapłacić!

Ocena: 5

Translate »