TIMEX Expedition WS4 – Mega test

Zegarki Timex Expedition zyskały należną sobie renomę już jakiś czas temu. Dzięki satysfakcjonującemu stosunkowi ceny do jakości są bardzo często wybierane tak przez osoby aktywnie uprawiające sporty outdoorowe jak i potrzebujące zegarka do codziennego użytku. Dzięki uprzejmości marki Timex miałem przez ostatni czas możliwość testowania chyba najbardziej rozbudowanego zegarka z serii Expedition – WS4.

 

Chciałbym zacząć od początku – czyli w tym wypadku od opakowania. Zegarek znajduje się w plastikowej szkatułce przypominającej trochę pojemnik na granaty ze znakiem Expedition pośrodku. Po otworzeniu ukazuje nam się w centralnym punkcie zegarek oraz nadrukowana tektura w stylu outdoorowym. Ktoś mógłby powiedzieć, że to tylko opakowanie, jednak robi naprawdę bardzo dobre wrażenie (szczególnie, że jakość użytego do produkcji opakowania plastiku jest naprawdę niezła). Co więcej bez wahania można sprezentować taki zegarek komuś na urodziny – w opakowaniu prezentuje się świetnie, wystarczy naklejona kokardka i prezent z uroczystej okazji (np. okrągłe urodziny czy rocznica ślubu), jak znalazł.

 

Co mnie nieco zaniepokoiło po otwarciu opakowania i przyjrzeniu się zawartości. W środku znajdują się dwie multijęzyczne instrukcje obsługi – jedna prosta i szybka, wprowadzająca do użytku oraz bardziej dokładna. Niestety nie pomyślano, żeby dodać w nich język polski. Owszem, jeśli ktoś zna dobrze niemiecki, angielski czy hiszpański to nie jest żaden problem, ale co jeśli jest inaczej? Tak naprawdę w dobie internetu żaden problem. W kilka sekund na stronie marki można znaleźć instrukcję, która przybliży nam w bardzo przystępny sposób wszystkie cechy zegarka (w formacie .pdf). Także to, że brakuje instrukcji w opakowaniu nie powinno być żadnym rzutować na ocenę tego sprzętu.

 

Jeśli chodzi o wygląd zegarka to na pewno nie można mu zarzucić jednego – jest duży i masywny. Zdecydowanie lepiej prezentuje się na męskiej ręce niż kobiecej, szczególnie, że przy bardzo chudym nadgarstku zostaje spora luka między skórą a nim (ze względu na wielkość). Jednak na męskiej dłoni prezentuje się bardzo dobrze i bez dwóch zdań zwraca na siebie uwagę – co także dla niektórych może być sporym plusem. To, że jest masywny ma też swoje zalety, nie należy się bać tego, że jak spadnie, czy się nim o coś zahaczy to coś mu się stanie. Sprawia wrażenie naprawdę odpornego – i to tak zegarek, jak sam pasek, który próbowałem na różne sposoby uszkodzić (drapiąc o kamień czy kawałek metalowej barierki) jednak nie wyrządziło to mu praktycznie jakichkolwiek szkód. To ważne ponieważ jeśli pasek jest mocny to znaczy, że nie należy się martwić zgubienia zegarka w trudnych warunkach. Swoją drogą trudno jest zgubić tak duży przedmiot. Zegarek posiada cztery przyciski funkcyjne oraz przycisk do podświetlania Indiglo umieszczone po obu stronach. Ze względu na to, że są dość spore korzysta się z nich w zasadzie intuicyjnie i bezproblemowo. Fakt, że WS4 jest też dość gruby (ok. 1.5cm), sprawia, że nie do końca wygodnie korzysta się z niego np. podczas pisania na laptopie – ale wiadomo przecież, że nie jest to zegarek dla osoby pracującej za biurkiem. Niemniej jednak potrafi trochę przeszkadzać także pod zwężanym mankietem kurtki turystycznej, choć pewnie w sporym stopniu zależy to od stopnia przyzwyczajenia się. Koperta z metalową obudową dodaje temu modelowi prawdziwie outdoorowego i wytrzymałego wyglądu. Choć zauważyłem, że może się lekko rysować – jak większość metali.

 

Wyświetlacz jest bardzo dużym plusem tego modelu – wyświetla jednocześnie cztery (lub pięć licząc dwa tryby zegarka) wartości. Ponadto dzięki temu, że jest spory nie ma problemu z ich odczytaniem, jest też dość wyraźny. Podświetlenie Indiglo, jak we wszystkich zegarkach Timexa sprawuje się znakomicie.

Nie należy także zapominać o tym, że zegarek dostępny jest w aż sześciu kolorach – dlatego każdy, kto chciałby go nabyć powinien znaleźć model, który będzie mu odpowiadał.

Najważniejsze jednak co model WS 4 ma do zaoferowania swojemu użytkownikowi to bardzo zaawansowane funkcje pomiarowe. Można bez wahania określić ten model jako zaawansowany komputer pomiarowy. Ale po kolei.

 

Jeśli chodzi o samą obsługę zegarka to wymaga ona chwili przyzwyczajenia się i przeczytania chociaż podstawowej instrukcji. Dla niektórych problemem może okazać się konieczna – pierwsza kalibracja urządzenia. Jednak nie należy się tym przejmować, ponieważ aby otrzymywać dokładne wskazania należy to robić co jakiś czas (ja kalibrowałem dwukrotnie podczas trzech tygodni), można się do tego przyzwyczaić i powinno z czasem iść to bardzo sprawnie – szczególnie, że jest to potrzebne szczególnie przed różnego typu aktywnościami czy wyjazdami. Podobnie jest z obsługą samego urządzenia, na początku można się poczuć jakby usiadło się za sterami Boeinga, jednak po kilku kliknięciach i próbach wszystko wydaje się już dużo bardziej przystępne i zrozumiałe.

 

Jak na zegarek przystało, jego podstawową funkcją jest odmierzanie czasu. W tradycyjnym trybie wyświetlania z lewej strony widnieje zegar pokazujący czas analogowo (w formie tarczy), natomiast po prawej cyfrowo. Przy czym istnieje możliwość ustawienia dwóch stref czasowych i zmiany ich przez jedno kliknięcie. Jest to dość przydatna funkcja szczególnie dla ludzi, którzy dużo podróżują.

Jak przystało na zegarek outdoorowy z wyższej półki, został on wyposażony w wysokościomierz. Oczywiście jak z większością funkcji po odpowiedniej kalibracji jest on w stanie wskazać nam wiele przydatnych informacji takich jak: aktualną czy maksymalną wysokość czy czas przebywania na określonej wysokości. Przydatną funkcją jest także alarm wysokościowy aktywujący się po osiągnięciu danej wysokości (rzecz przydatna tak przy wchodzeniu na wysokie szczyty jak i np. przy górskim treningu wytrzymałościowym). Nie tylko przy funkcji wysokościomerza naprawdę rewelacyjną funkcją zegarka jest pokazywanie danych (różnic) na wykresie. Pozwala to dużo lepiej uświadomić sobie jaki szlak się przeszło, czy jak zmienia się ciśnienie. Funkcja ta w tym modelu naprawdę zasługuje na duże uznanie.

 

Kolejną funkcją zegarka jest barometr – bardzo użyteczny podczas wielogodzinnych wędrówek przy niepewnej pogodzie. Wiadomo, że w górach nie wszystko da się zawsze przewidzieć, jednak funkcja barometru niejednokrotnie potrafi pomóc w wyborze, czy wybrać dłuższy, czy może krótszy szlak do schroniska. Podobnie jak w funkcji wysokościomierza wyświetla także wykres zmiany ciśnienia atmosferycznego, dzięki czemu można w dużym prawdopodobieństwem przewidywać zmiany pogody. Oprócz ciśnienia w danym momencie pokazuje (z całkiem niezłą dokładnością) aktualne ciśnienie nad poziomem morza.

Barometr w modelu WS 4 posiada także jeszcze jedną ważną funkcję. Otóż zegarek sam przepowiada pogodę opierając się właśnie na jego wskazaniach. Na wyświetlaczu pojawia się słońce, chmury lub deszcz – jest to prognoza pogody na najbliższe 4-6 godzin. Co ciekawe ta prognoza sprawdza się naprawdę nieźle (doświadczyłem tego będąc z zegarkiem na chatce studenckiej i gdyby nie on i chęć sprawdzenia tej funkcji, myślę, że nie wróciłbym suchy do domu).

 

Wiadomo, że każdemu turyście od czasu do czasu (o ile nie częściej) przydaje się kompas. WS 4 pokazuje wskazania w dwóch formach – za pośrednictwem igły (która w trybie kompasu zastępuje zegarek analogowy) oraz wskazania literowego (na miejscu zegarka cyfrowego). Według instrukcji pomiar jest wykonywany co sekundę a sam kompas należy od czasu do czasu kalibrować. Sprawdzając go z kompasem Silva Expedition 4 wskazania praktycznie nie różniły się od siebie (minimalnie i sekundowo – pewnie przez lekko trzęsące się dłonie) Niemniej jednak należy uznać, że wskazuje on kierunek znakomicie.

Zegarek posiada także wbudowany cyfrowy chronograf potrafiący odmierzać czasy między okrążeniami czy ogólny czas do 100 godzin. Jest to przydatną funkcją szczególnie dla osób uprawiających sporty aerobowe. Mi osobiście pomagał np. optymalizować chodzenie o kijkach nordic walking (ze względu na umiejscowienie swojego mieszkania i godziny w których uprawiam ten sport jestem zmuszony chodzić okrążenia po centrum miasta).

 

Oprócz chronografu zegarek posiada także timer, który oczywiście pracuje bardzo dobrze, mi natomiast najczęściej służył do ugotowania sobie jajek (co nie znaczy wcale, że nie jest to potrzebna funkcja! Wręcz przeciwnie -, że zegarek jest bardzo wszechstronny!).

To jeszcze nie wszystko. Zegarek posiada funkcję alarmu. I to niezwykle rozbudowaną. Korzystam z niej praktycznie codziennie od momentu otrzymania zegarka. Główną zaletą jest możliwość ustawiania budzika na dany dzień, na dni robocze (poniedziałek-piątek), bądź weekendy. Dzięki temu nie trzeba się przejmować np. że obudzimy się o godzinie 5.50 w sobotę, kiedy akurat mamy jedyną w tygodniu możliwość, żeby nieco dłużej poleżeć w łóżku i odpocząć.

 

WS 4 posiada także termometr – naprawdę bardzo pożyteczna funkcja, jednakże można by się przyczepić do jednego. Mając zegarek na ręce zawsze wskazuje temperaturę wyższą niż jest w rzeczywistości. Nie ma się mu jednak co dziwić, gdyż wiadomo, że człowiek to chodzący kaloryfer. Zresztą producent w instrukcji przestrzega przed tym radząc, by przy sprawdzaniu temperatury trzymać zegarek w nienasłonecznionym miejscu i w odległości od ciała. I faktycznie, trzymając kilkanaście minut zegarek na stole wskazuje on odpowiednią temperaturę (wskazania z tradycyjnym zegarek ściennym różniły się maksymalnie +/- o 0.5 stopnia Celsjusza – który z nich był jednak dokładniejszy ciężko określić). Należy swoją drogą nadmienić, że praktycznie każdy zegarek będąc umieszczonym blisko ciała pokazuje błędną temperaturę (np. sporo droższy Suunto Core).

 

Bardzo ciekawym i pomocnym narzędziem, które niejako łączy w sobie prawie wszystkie wspomniane wcześniej funkcje jest tryb przeglądania (review mode). Rejestruje on większość najważniejszych dla nas pomiarów, gdy tylko tego chcemy (wystarczy włączyć chronograf). Przedstawia m.in.: maksymalną i minimalną wysokość, maksymalne, średnie i minimalne ciśnienie atmosferyczne, wykres wysokości, najniższą, średnią i najwyższą temperaturę i wiele innych. Jest to niezmiernie przydatne przy przeglądaniu swoich przebytych aktywności.

 

Istotną sprawą, szczególnie przy zmiennych warunkach atmosferycznych (a także przy okazji codziennej toalety) jest wodoszczelność. Trudno byłoby mi sprawdzić, czy faktycznie – jak podaje producent jest ona na 50m, jednakże niejednokrotnie zanurzałem zegarek pod wodą i absolutnie nic się z nim nie działo. Pod odpowiednim kątem bez problemu można było także odczytać wskaźniki, wiadomo jednak, że pod wodą niektóre wskazania mogą nieco „szaleć” nie ma jednak w tym nic dziwnego.

Należy także nadmienić, że wartości mogą być wyświetlane w różnych jednostkach – metry/stopy, stopnie Fahrenheita/Celsjusza itp. Ta funkcja również może być bardzo przydatna, zależnie rzecz jasna od okoliczności.

 

Timex Expedition WS 4 to naprawdę potężne narzędzie pomiarowe zawierające praktycznie wszystkie niezbędne funkcję dla każdego outdoorowca (a nawet sporo więcej!). Barometr, wysokościomierz, termometr, chronograf, timer, alarm…to tylko niektóre funkcje tego urządzenia. Ponadto duży i czytelny wyświetlacz oraz tryb wyświetlania wykresów sprawiają, że jest to zegarek idealny dla miłośników przygód. Jednak nic nie jest idealne i to co sprawdza się podczas wędrówek po górach czy innych aktywnościach niekoniecznie tak samo dobrze będzie sprawdzać się w codziennym użytku (nie licząc funkcji tylko alarm, dwie strefy czasowe, temperatura), głównie przez swoje – dość spore – gabaryty. Jednak jeśli jesteś zapalonym outdoorowcem spędzającym więcej czasu w terenie niż w domu Timex Expedition WS 4 będzie dla Ciebie fantastycznym wyborem.

Ocena: 4

  • matol

    Do dupy zegarek,h…….wy wyswietlacz

  • kris

    witam!
    czy zegarki różnią się funkcjami w zależności od koloru?

    • Piotr Szałaśny

      nie 🙂

Translate »