WILDO Pojemnik na przyprawy WILDO SHAKER – pierwsze wrażenia

Chciałbym napisać kilka słów o pojemniku na przyprawy marki Wildo. Produkt teoretycznie bardzo prosty i ktoś mógłby powiedzieć, że nie ma o czym pisać. Ciekawe jednak czy ludzie twierdzą tak samo nie mogąc dosolić sobie zupy na biwaku.

Sam przetestowałem co najmniej kilka różnego typu sposobów na przenoszenie przypraw. Noszenie z sobą kilograma soli w plecaku nie ma większego sensu. Często zdarzało mi się przenosić przyprawy np. w małych plastikowych woreczkach (niestety mogą pęknąć, dlatego dobrze trzymać je w zewnętrznej siateczkowej kieszonce przy plecaku), w metalowych opakowaniach po landrynkach czy małych słoiczkach (ale to częściej kawę, której piję dość sporo). Jednak dla osób, które chcą mieć pewność, że doniosą przyprawy na miejsce, a także nie chcą by przesadnie dużo ważyły z pomocą przychodzi pojemnik na przyprawy marki Wildo.

Wildo Shaker to niewielkich rozmiarów plastikowy pojemnik na przyprawy w kształcie walca o bardzo prostej konstrukcji. Na jego górnej części mamy trzy zaślepki, po otwarciu każdej z nich mamy dziurki za którymi znajdują się wybrane przez nas przyprawy. Natomiast z dolnej części jest plastikowa zatyczka po otwarciu której bez problemu przesypiemy do pojemnika nasze ulubione przyprawy.

Bardzo istotną sprawą jest to, że przegródki na przyprawy wewnątrz są skonstruowane tak, że posiadamy jedną dużą przegrodę – na naszą ulubioną przyprawę (w moim przypadku pieprz) a także dwie mniejsze, na inne często używane przyprawy (np. sól).

Ogromną zaletą pojemnika jest jego waga – zaledwie 17g. Dzięki temu niezależnie od tego gdzie się wybieramy, praktycznie nie czuć, że ma się go ze sobą (przyprawy raczej też dużo nie ważą). To o wiele lepsze rozwiązanie niż noszenie ze sobą np. słoika. Całość ma wymiary zaledwie 5,8 x 4,4 cm. Mimo tego zapewnia to taką pojemność, że przypraw spokojnie wystarczy na kilkudniowy wyjazd.

O plusach przyprawnika już pisałem. Teraz czas napisać coś o minusach, które niestety występują nawet w tak prostym akcesorium. Najbardziej denerwujące jest mocowanie się z dolną zakrętką. Chcąc wsypać przyprawy do pojemnika po prostu nie ma innego rozwiązania niż „próba siły”. Szczerze przyznam, że kobieta mogłaby mieć problem z otworzeniem przyprawnika. Z drugiej strony to dobrze – mamy pewność, że nic się nie wysypie w trakcie drogi. Dużo lepszym rozwiązaniem byłaby jednak zakręcana nakrętka niż „nakładana” jak ma to miejsce w produkcie Wildo. To spory minus.

Jeśli chodzi o górne otwory do sypania przypraw też nie jest różowo. Tym razem jest łatwiej je otworzyć niż dolną nakrętkę, natomiast inna rzecz jest nieco niepokojąca. Przy intensywnym użytkowaniu któregoś z zamknięć może się ono „wyrobić” i już dobrze nie trzymać. Nie testowałem produktu tak długo by móc to jednoznacznie stwierdzić, ale po dokładnym przyjrzeniu się tej części mogę wysnuć takie przypuszczenia.

Materiały, z których wykonany jest Wildo Shaker to plastik – dzięki czemu produkt jest bardzo lekki. Niestety użyty materiał jest, powiedzmy sobie szczerze średniej jakości. Nie przeszkadza to specjalnie w użytkowaniu, ale czuć to w dłoni.

Z kolei zaletą produktu jest to, że występuje aż w dziesięciu kolorach: niebieskim, piaskowy,m żółtym, jasnoniebieskim, limonkowym, oliwkowym, pomarańczowym, neonowym pomarańczowym, czerwonym, oraz fioletowym. Dzięki temu każdy może wybrać sobie przyprawnik w swoim ulubionym kolorze.

Ogólnie rzecz ujmując pojemnik na przyprawy Wildo Shaker to przydatny produkt dla osób, które podczas swoich wycieczek/biwaków/kempingów lubią mieć ulubione przyprawy zawsze przy sobie. Niestety nieco gorzej jest z jakością wykonania. Największym minusem są problemy z dolną nakrętką, przez którą wsypujemy przyprawy, a z którą trzeba się trochę siłować. Do zalet produktu należy natomiast zaliczyć jego małe rozmiary oraz niską wagę.

Ocena: 3

 

 

 

Translate »