Ile warte są spodnie do biegania z Lidla?

Ile warte są spodnie do biegania z Lidla?

Na pewno warte są 29,90 zł., bo tyle kosztowały. Nie łatwo było je kupić, bo rzeczy sportowe z Lidla szybko znikają. Skąd ta popularność? Dobra jakość, czy tylko cena kusi tych wszystkich klientów – biegaczy i sportowców? Zdobyłam, kupiłam i sprawdziłam na sobie spodnie do biegania!

Lidl mat. prasowy

Od kiedy w Lidlu pojawiły się rzeczy sportowe Crivit Sports (marka Lidla) zastanawiałam się czy warto wydać te kilkadziesiąt złotych na sportowe spodnie lub funkcyjną bluzkę. A, że za szybko decyzji nie podejmuję, najczęściej zanim się zdecydowałam, rzeczy znikały ze sklepów. Spodnie do biegania udało mi się kupić, akurat w momencie gdy moje stare legginsy się rozdarły i miałam mały kryzys w portfelu. Miały być zakupem tymczasowym, bo nie wierzyłam, że spodnie za niecałe 30 złotych mogą wiele przetrwać. A możliwe, że ponoszę je trochę dłużej, niż do zakupu kolejnej pary spodni.

1-DSCN0816 - Kopia

Na początek fragment z reklamy: „Spodnie do biegania z Lidla to gwarancja wygody i modnego outfitu”. Rozmiar kupiłam na chybił/trafił, bo sklepy nie mają przymierzalni. W razie, gdyby były za małe lub za duże, można je zwrócić, oczywiście z oryginalnymi metkami. Na szczęście rozmiar S pasuje na mnie idealnie. Nic nie uciska, z tyłka też nie zjeżdżają. Dodatkowo oprócz gumki, spodnie posiadają sznurki w pasie, by chudzielec mógł je sobie dopasować i ścisnąć. Mnie jednak nie są potrzebne i dla wygody postanawiam sznurki wyciągnąć. Testowane spodnie do biegania są typu capri czyli o długości ¾. Idealne na treningi w chłodniejsze wiosenne, letnie czy też jesienne dni.  Kolor: czarny, super wyszczuplający i zawsze dobrze się w nim wygląda.

1-DSCN0840

Na nogawkach spodnie mają zielone paski oraz odblaskowe elementy (dla bezpieczeństwa, gdy biegamy po zmroku), a szwy są obszyte neonowo – pomarańczową nicią. Fajnym gadżetem jest tylna kieszonka na zamek. Zmieści się w niej telefon albo mp3 czy klucze. Pod kolanami jest siateczka, pewnie dla lepszej wentylacji.

5

Noszenie. Pierwsze minuty w spodniach nie należały do najprzyjemniejszych – materiał zdecydowanie nie ma gładkości jedwabiu. Na początku miałam wrażenie, że trochę mnie gryzą i drapią. Po chwili jednak się przyzwyczaiłam i zapomniałam, że mam nowe spodnie na nogach. Wykonane są z poliestru z dodatkiem włókien TOPCOOL® oraz elastanu – materiału LYCRA® SPORT. Włókna TOPCOOL mają szybko odprowadzać wilgoć na zewnątrz oraz błyskawicznie schnąć. I to działa! Po intensywnych treningach – Zumbie oraz spinningu (wiem, spodnie do biegania, ale trzeba było się spocić, gdy za oknem był śnieg :D) – spodnie były suche, zanim jeszcze doszłam do szatni. Pierwsza myśl – pewnie ciało nadal jest mokre a spodnie nie wchłonęły ani grama potu. A jednak włókna zadziałały i nogi też były suche, tylko po bieliźnie i topie można było poznać, że intensywnie ćwiczyłam. Spodnie są bardzo rozciągliwe, tak że obawiałam się, że będą prześwitywały. Jednak ciemnej bielizny prawie nie widać, więc nie ma też dyskomfortu, że wszyscy zobaczą co mam pod spodem. Materiał LYCRA® SPORT sprawia, że spodnie dobrze dopasowują się do ciała, rozciągają się, ale nie zmieniają na stałe swojego kształtu. Po trzech praniach spodnie wyglądają jak nowe, nie są pozaciągane, kolor też się nie zmienił. Przy używaniu i przepacaniu przez parę dni pod rząd, miło mnie zaskoczyły, gdyż spodnie nie miały nieprzyjemnego zapachu!

4

Podsumowując, lidlowe spodnie do biegania Crivit Sports są wygodne, zgrabnie wyglądają, szybko schną i mają niezbędną tylną kieszonkę na mp3. Myślę, że świetnie się sprawdzą jako dodatkowa para spodni, gdy często trenujemy, ale rzadko robimy pranie. Nie żałuję wydania tych 30 złotych, bo dobrze mi się w nich biega po lesie, a nawet wygodnie jeździ na rowerze.

Zapraszam również na mojego bloga ICE AXE & HEELS oraz na fanpage na Facebooku ICE AXE & HEELS.

Translate »