AKU Buty BELLAMONT GTX

AKU Buty BELLAMONT GTX

Osoby, które śledzą mojego bloga już od dłuższego czasu kilkakrotnie mogły przeczytać o moich niegdyś ulubionych butach miejsko-trekkingowych. Były to wysłużone i zasłużone Berghausy Cuerra Cuesta, które niestety już dokonały żywota. To był taki but idealny. Podeszwa i wykonanie takie, że nadawały się na wycieczki piesze po Beskidach, z drugiej strony tak wygodne i nie zwracające specjalnej uwagi, że zwiedzanie miasta czy po prostu załatwianie spraw w urzędzie w nich to nie było nic dziwnego. Takie coś w zasadzie uniwersalnego i bardzo praktycznego. Gdy już wyglądały coraz gorzej zacząłem rozglądać się za godnym zastępcą. Najpierw wybór padł na model Merrell Annex. Buty naprawdę świetne, bardzo wygodne i wytrzymałe ale jednak już typowo, typowo miejskie. W ogóle nie budzące uwagi. Także wciąż szukałem jednak czegoś, co wywołałoby u mnie efekt „wow”. Postawiłem na absolutny hit – Arcteryx Acrux FL, buty, które kosztują 749zł! I co? I mocno się zawiodłem. Po kilku tygodniach, gdy już wiedziałem, że to zdecydowanie nie model dla mnie, jak najszybciej wystawiłem je na Allegro i sprzedałem. I w tym momencie pojawia się bohater dzisiejszego testu – Bellamont GTX od włoskiej marki AKU.

Bellamont-Suede-GTX-620x264

Kilka miesięcy od otrzymania tych butów chciałbym coś o nich opowiedzieć, nie zdradzając przy tym zawczasu czy faktycznie zastąpiły moje Berghausy. Marka AKU to firma z ponad 30-letnią tradycją. Wywodzi się tak jak już wspominałem z Włoch i rozwinęła się z małego warsztatu rzemieślniczego. Co bardzo interesujące – wszystkie modele są wykańczane ręcznie i każdy model, który wychodzi z fabryki posiada przypisany sobie indywidualny kod, który pozwala na identyfikację szewca (można zobaczyć na zdjęciach). Firma posiada aktualnie dwie swoje siedziby – jedną we Włoszech, drugą w Rumunii.

20151203_095706 20151203_095737

Czas teraz przejść do samych butów, które…moim zdaniem są po prostu śliczne! Ze względu na to, że wybrana przeze mnie kolorystyka to turkus zdecydowanie bardziej rzucają się w oczy niż grafitowe Berghausy, ale nie są w żaden sposób tandetne – i to mi się podoba! Bellamonty wyróżnią Cię z tłumu, ale nie sprawią Ci obciachu. Tak sobie myślę, kiedyś modne było chodzenie na wesela w białych trampkach. W sumie…w białych Bellamontach też mógłbym iść. Cholewka (to właśnie ten element turkusowy) została wykonana z wysokiej jakości skóry zamszowej. Ogólnie wygląda cudnie, ja niestety mam to do siebie, że po tych kilku miesiącach już je poprzecierałem tu i ówdzie. No ale to mój problem. Z tyłu cholewki po zewnętrznej stronie buta znajduje się malutki znaczek Gore-Tex świadczący o tym, że są to buty z membraną, prócz tego naszywkę skórzaną z tłoczonym logiem marki można znaleźć w połowie sznurowadeł po stronie zewnętrznej – wygląda to nietuzinkowo i muszę powiedzieć, że całkiem ładnie. Cholewka została przeszyta podwójnie białą nicią, która dobrze komponuje się z całością. Z tyłu but posiada zamszową pętelkę w kolorze takim jak dół podeszwy pod piętą oraz sznurówki. To kolejny element, który dobrze wygląda. Bellamont GTX posiada otok gumowy z przodu, który chroni palce przy kontakcie z kamieniami/skałami, prócz tego w ten sam sposób zabezpieczony jest zapiętek (na wysokość 4 cm powyżej podeszwy). To świetne rozwiązanie gdyby przyszło nam w tych butach wybrać się na górską wycieczkę. Na uwagę zasługuje również język. Nawet nie chodzi o to, że posiada na środku niewielkie logo marki. Raczej o to, że jego górne 3,5cm jest od strony wewnętrznej podszyte miłą skórą, która dodaje komfort podczas marszu (jest miękka). To także w tym miejscu umieszczono numer szewca, który zszył moje buty. Można tam przeczytać napis: „Handcrafted by Expert Bootmakers 253645. Made in Romania”. Co więcej, boki języka są zszyte z cholewką co zapewnia dodatkową ochronę przed dostaniem się błota/wody/kamieni do wewnątrz buta podczas marszu. Za to oczywiście dodatkowy plusik.

20151203_095651

Tak samo, jak od strony wewnętrznej podszyty jest język, tak samo białą skórą podszyta jest cała wewnętrzna górna część buta (ok. 2cm wysokości – zależnie od miejsca). To dodatkowo zapewnia uczucie komfortu (miękkości), ale także jest oznaką, że to nie byle jakie buty. Cholewka wewnątrz została wyścielona membraną Gore-Tex Performance Comfort. GTX chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Te najbardziej znane na świecie membrany cechują się całkowitą wodoodpornością, przy zachowaniu dobrej oddychalności. Performance Comfort to lekka i cienka wersja stworzona do użytku podczas cieplejszych pór roku. Bardzo cenię sobie buty z GTX (oprócz butów biegowych i do codziennego użytku). No i właśnie zgrzyt. Bo jednak w AKU bardzo się cieszę, że są to buty z Gore-Texem. Choć poprawdzie to w takich turkusowych butach to trochę żal iść do błota, również w mieście zdarzają się deszczowe dni, podczas których lepiej wybrać właśnie buty wodoodporne. Szczególnie, jeśli jesteśmy zmuszeni przez długi czas przebywać na zewnątrz w deszczu. Jedyne co trzeba nadmienić, ze względu na GTX nie będzie to model na upalne lato gdyż po prostu będzie w nich ciepło. Moim subiektywnym zdaniem GTX sprawdza się świetnie, ale do temperatury 15, no maksymalnie 20 stopni powyżej zera. Powyżej tej temperatury jest po prostu za ciepło. Takie moje zdanie. Niemniej w takim razie Bellamont GTX są butami trzysezonowymi, doskonale będą nadawać się  na wiosnę-jesień-zimę.

20151203_095725

Prócz tego but posiada wyjmowaną wkładkę Ergonomic Footbed. To co zapomniałem jeszcze napisać – zastosowanie płaskich sznurówek sprawia, że nie rozwiązują się one podczas marszu – to chyba ważna informacja, prawda?

20151203_095635

Czas teraz przejść do podeszwy. W tym modelu zastosowano Vibram Predator II EcoStep (podeszwa, która w 30% jest wytworzona z recycklingu). Nie jest to mocno agresywny bieżnik, raczej taki, który bardziej nadaje się do miasta oraz na spacery po lesie czy parku. Oczywiście dobrze sprawdzi się również na małowymagających i średniowymagających beskidzkich szlakach albo podczas całodniowych wycieczek pieszych. W modelu, który posiadam podeszwa ma trzy kolory – szary spód, limonkową wstawkę pod piętą i czarno/grafitową górę. Nie jest tak bez przyczyny. AKU zastosowało w tym bucie swoją technologię, która nazywa się IMS czyli Internal Midsole System. Zadaniem technologii jest takie ułożenie stopy, aby miała ona kontakt jedynie z anatomicznie formowaną wkładką zewnętrzną, a nie z twardą warstwą podeszwy właściwej buta. W technologii IMS wkładka odpowiednio wspiera stopę, a tym samym zapobiega jej przesuwaniu się na boki i do przodu w trakcie chodzenia. Równocześnie wkładka i śródpodeszwa pełnią funkcję amortyzacyjną. To co ważne przy butach, w których dużo chodzi się po mieście – ten model podeszwy jest odporny na ścieranie się więc buty powinny służyć przez długi czas.

20151203_09562820151203_095808

Czas chyba przejść z teorii do praktyki. Szczerze mówiąc gdy buty do mnie przyjechały bardzo się ucieszyłem, otworzyłem pudełko i zachwyciłem się wyglądem. Pierwsze co, to oczywiście przymierzenie czy wybrałem dobry rozmiar (tak to jest jak się zamawia za pośrednictwem internetu). Jest ok! Stanąłem w butach i poczułem, że to jest to. Było wygodnie. Odłożyłem buty na półkę i poszedłem coś tam robić. Popołudniu miałem wyjazd gdzieś-tam-coś-załatwić. Ubrałem moje nowe buty i wyszedłem. Pierwsze kilka kroków było trochę dziwnych, musiałem się przyzwyczaić do modelu a on do mnie . I takie w zasadzie były pierwsze dni. Buty były wygodne ale czułem, że mam „coś obcego” na stopach. Już myślałem, że to kolejny po Arcteryxach, które okazały się niewypałem model, który nie do końca mi podpasuje. No ale, po kilku dniach częstego chodzenia buty coraz bardziej mi się podobały. No i teraz szczerze mogę powiedzieć, jak już odrobinę się rozchodzą to są ekstremalnie wygodne! Bez dwóch zdań, to jedne z najwygodniejszych butów jakie mam. Co prawda niespecjalnie nadają się np. na grubą skarpetę dlatego, że ich konstrukcja zakłada ścisłe dopasowanie do stopy ale dzięki temu otrzymujemy odpowiednią kontrolę i czucie podłoża. W butach spokojnie można chodzić całymi dniami  a stopy i tak nie będą ani spocone ani nie będą (nadmiernie) wydzielać nieprzyjemnych zapachów. Dlatego są idealne dla osób, które dużo się przemieszczają w trakcie dnia, będą również doskonałym wyborem dla turystów wybierających się na zwiedzanie (niezależnie czy po mieście czy po bezdrożach)! Bellamont GTX można spokojnie używać podczas niekorzystnych warunkach atmosferycznych. Jedyne, czego nie miałem okazji do tej pory sprawdzić to zachowanie podeszwy na lodzie i śniegu – no ale ten etap też się zbliża nieuchronnie. Jednak na mokrych liściach, kamieniach, korzeniach czy trawie są bardzo pewne zapewniają odpowiednia trakcję.

20151203_09562320151203_095755

Czas chyba na podsumowanie. AKU Bellamont GTX to są w końcu buty, które w pełni zaspokajają moje wymagania jeśli chodzi o obuwie miejsko/turystyczne. Ostatecznie przestałem tęsknić za Berghausami Cuerra Cuesta. To doskonałej (!) jakości buty, które oczarowują wyglądem a nieco później zachwycają komfortem. Czuć, że jest to produkt naprawdę porządny, posiadający mimo teoretycznie prostej konstrukcji mnóstwo praktycznych rozwiązań zwiększających wygodę. To buty w których można cały dzień chodzić, potem iść w nich spać i rano wyruszyć dalej. Zastosowanie membrany GTX jest dobrym wyborem dla osób, które chcą korzystać z butów o każdej porze roku oprócz środka lata. Bardzo trudno mi naprawdę znaleźć jakiś istotny mankament (może pojawi się za jakiś czas?), na razie … AKU Bellamont GTX otrzymują ode mnie wyróżnienie Dobry Wybór!

Ocena: 5

logo-testyoutdoorowe-pl-dobry-wybc3b3r

Translate »