AKU Buty trekkingowe TRIBUTE II GTX

AKU Buty trekkingowe TRIBUTE II GTX

Dawno już na blogu nie było testu żadnego buta trekkingowego z prawdziwego zdarzenia. Ponieważ od kilku dobrych miesięcy jestem posiadaczem modelu Tribute II GTX od AKU postanowiłem, że nadszedł czas, by coś o nich napisać. Szczególnie, że rozpoczęła się wiosna – więc pewnie wiele osób wyjdzie z domowego ogniska w góry i będzie w najbliższym czasie poszukiwać nowych butów na tego typu wędrówki.

Dlaczego ja wybrałem akurat ten model? Przede wszystkim od bardzo dawna jestem przekonany do włoskiej marki AKU i jak dotąd jeszcze nigdy się nie zawiodłem. Powiedziałbym nawet więcej, od dłuższego czasu AKU Climatica GTX są najbardziej ekspoatowanymi ze wszystkich butów, jakie posiadam. Tribute II GTX wybrałem z kilku podstawowych powodów. Przede wszystkim jest to bestseller, który był wysoko oceniany i chwalony przez wielu moich znajomych. Jest to też but, który bez problemu, bardzo często wypatrzymy na beskidzkich szlakach. To tyle w temacie opinii innych. Czas teraz napisać swoje wrażenia.

Przede wszystkim ten model to kwintesencja buta trekkingowa. Cały przód cholewki został wykonany z jednego elementu skóry. Buty wyglądają absolutnie klasycznie, nie ma w nich ani krzty jakiegoś pazura. Nie ma wodotrysków. To ma być po prostu kawał dobrego buta. Ma służyć do chodzenia a nie lansowania się po mieście. Ja, jak i wielu zadowolonych klientów jestem zdania, że to odpowiedni kierunek. Ze względu na prostą konstrukcję but bardzo łatwo jest utrzymać w czystości – nie ma zbyt wielu zagłębień gdzie np. zbiera się kurz czy błoto. Nawet po kilkugodzinnej trasie najczęściej wystarczy skórę licową (2.0 mm) przetrzeć wilgotną szmatką.

Pod skórą znajduje się niezawodna membrana Gore-Tex Performance Comfort. Wielokrotnie wspominałem już, że mając do wyboru w podobnej cenie dwa produkty membranowe: jeden z GTX, drugi z membrany innego producenta, zawsze wybieram GTX. Byłem kilkukrotnie na testach produktów Gore i wiem, że żeby ta membrana mogła zostać zastosowana w danym modelu buta musi on przejść szereg wymagających testów. Dla mnie – czyli klienta – to gwarancja, że but jest naprawdę najwyższej jakości. Membrana w butach licowych nie jest niezbędna bo w wielu przypadkach wystarcza porządna impregnacja skóry licowej. Jednak gdy GTX znajduje się w bucie możemy sobie pozwolić na to, by wejść po kostki do wody i w ogóle się tym nie przejmować. Tribute II GTX jest całkowicie wodoodporny (sprawdzone), żadne górskie strumyki, które trzeba przekroczyć podczas marszu nie są straszne. But nie jest ocieplany ale ze względu na membranę najlepiej sprawdza się do temperatury około + 20 stopni celsjusza (taki przyjemny, ciepły weekend mieliśmy dosłownie kilka dni temu w Beskidach). Powyżej tej temperatury stopa może się na tyle gwałtownie pocić, że membrana nie będzie w stanie zapewnić suchości wewnątrz. W butach chodziłem przy – 10 stopniach celsjusza i wtedy również jest komfortowo. Dodatkowo zakładając ciepłą skarpetę (np. z wełny merynosów) myślę, że komfort termiczny można zwiększyć do -15 stopni celsjusza. Przy większych mrozach – niestety będzie nam zimno. To nie są buty na ekstremalne, zimowe warunki.

Buty są wiązane do góry przez trzy zaczepy u góry. Muszę podkreślić, że trzeba to robić stosunkowo starannie. Gdy za lekko zawiążemy buta będzie nam niezbyt wygodnie a cała stopa będzie wędrować po bucie co może spowodować w najlepszym wypadku dyskomfort a w najgorszym potężne odciski.

Co spodobało mi się w butach AKU? Przede wszystkim, co niezwykle ważne te buty w moim przypadku nie wymagały rozchodzenia. Już po pierwszym założeniu czułem się, jakbym założył wysłużone i bardzo wygodne kapcie. Podczas pierwszej wycieczki (około 5 godzinnej) nic mnie nie bolało i było po prostu przyjemnie. M.in. dlatego, że Aku Tribute II GTX są jednymi z najlżejszych butów w swojej klasie, ważą zaledwie około 610 gramów (rozmiar 40). Tak niska waga wysokich butów naprawdę potrafi zrobić różnicę. Szczególnie gdy ktoś – jak ja – jest przyzwyczajony do częstego chodzenia/biegania po górach w niskim obuwiu. Również wkładka tego modelu jest bardzo wygodna i stosunkowo miękka.

Język jest zintegrowany z cholewką stąd też but aż do kostki jest całkowicie wodoodporny. Przyznać muszę jednak, że sam język przy mocniejszym związaniu lekko się deformuje i powstają na nim bruzdy, które nie mają znaczenia w sensie praktycznym, ale jedynie estetycznym.

W tym bucie zastosowano bardzo wszechstronną podeszwę. Zewnętrzna to Vibram Sendera a śródpodeszwa to wstrzykiwane PU. Dzięki temu całość jest niezwykle lekka ale z drugiej zapewnia dobrą przyczepność. Całość jest średnio-sztywna. Moim zdaniem ten model najlepiej nadaje się na ubite, beskidzkie szlaki. Tam gdzie jest sporo ziemi i trawy gdzieniegdzie kamienie, korzenie i zeschłe liście. Nie znaczy to, że temu modelowi będzie czegokolwiek brakowało podczas lżejszych tras tatrzańskich, jednak nie wybierałbym się w tych górach zdobywać technicznych, alpejskich szczytów. W butach z powodzeniem można również poruszać się po mieście – podeszwa zewnętrzna nie jest bardzo agresywna stąd marsz nawet po bruku jest wygodny. Ze względu na porę roku w jakiej testowałem obuwie mogę stwierdzić, że na sypkim śniegu zachowują się przewidywanie, gorzej jest na lodzie lub zmrożonym śniegu – wtedy trzeba uważać, by się nie poślizgnąć. Tak jak wspominałem – na beskidzki szlak nie potrzebujemy nic więcej, niezależnie czy chcemy iść na Baranią Górę, Skrzyczne czy Tarnicę. Podeszwa nie jest przystosowana do działania z rakami ale to tylko potwierdza fakt, że nie jest to model typowo zimowy.

Ten model jest również dostępny w dedykowanej, damskiej wersji.

Cóż mogę więcej napisać, AKU po raz kolejny mnie nie zawiodło. To chyba jedne z najwygodniejszych butów trekkingowych jakie miałem na nogach (a miałem ich sporo). Ich największą zaletą jest niesamowicie niska waga, oferowany komfort oraz wszechstronność – można ich używać od wczesnej wiosny do późnej jesieni a także podczas niezbyt ostrej zimy. Sprawdzą się wszędzie i będą niezastąpionym towarzyszem górskich wycieczek!

Ocena: 5

Translate »