ALTRA Buty trailowe OLYMPUS 3.5

ALTRA Buty trailowe OLYMPUS 3.5

W kwietniu 2018 roku opublikowałem po kilku miesiącach biegania test butów Altra Olympus 2.5. Ten model miał być moim trailowym odpowiednikiem Hoka One One Arahi.  Szukałem wtedy czegoś, co da mi maksimum amortyzacji. Jednak niestety ich wygląd wtedy nieco mnie odstraszał. Teraz, po ponad roku na mojej półce dumnie stoi następca tamtych butów – Olympus 3.5. Co się stało, że po raz kolejny zdecydowałem się na Altry i dlaczego akurat znowu na Olympusy? Postaram się Wam odpowiedzieć na to pytanie.

Kolejny udany rok biegowy już praktycznie za mną. Udało się wziąć udział w wielu wspaniałych i niezapomnianych imprezach. Jednak oprócz wyniku sportowego, który już u mnie nie jest na pierwszym planem, pozostaje zdrowie. I szczerze powiem Wam, że po przeczytaniu książki Scotta Jurka pt. „Jedz i Biegaj” zwracam szczególną uwagę na to co jem i jak biegam. W związku z tym moje myśli zaczęły krążyć gdzieś bliżej biegania naturalnego – i to był chyba główny faktor, który sprawił, że zwróciłem swoje oczy ponownie w stronę marki Altra.

Jeśli do tej pory nie mieliście do czynienia z butami Altra to muszę od razu uprzedzić, żeby nie kupować ich w ciemno! Ze względu na swoją specyfikę zdecydowanie polecam przymierzenie ich na miejscu w sklepie. Ja normalnie noszę rozmiar EUR 40 a jednak odpowiednie dla mnie buty Altra to…EUR 42. W żadnej innej marce nie mam aż takiego rozstrzału. Na szczęście Altra coraz częściej pojawia się nie tylko w sklepach, ale również na różnorodnych imprezach biegowych, więc jest je gdzie przymierzyć.

Tak jak już wspominałem to, co najbardziej irytowało mnie w poprzedniku Olympusa 3.5 to był jego bardzo toporny wygląd. Biegając w tamtym bucie czułem się nieco karykaturalnie i bardzo mi to przeszkadzało. Na szczęście w tym aspekcie projektanci marki Altra zrobili kawał dobrej roboty. Po nowym modelu widać nawiązanie do starego, ale jest po prostu o niebo lepiej! Buty w kolorze zielono-pomarańczowym są po prostu śliczne, wariant, który ja posiadam – szaro-żółty, nie jest wiele brzydszy. W każdym razie – ma się co podobać i tak czysto estetycznie jest (w porównaniu z poprzednikiem) rewelacyjnie!

OK, ale jak to mówią – wyglądem się przecież nie jeździ. Przyjrzyjmy się więc im bliżej. Cholewka tego modelu została wykonana z przewiewnej siateczki, która w kluczowych miejscach została wzmocniona (dzięki temu też but zachowuje swój kształt). Zewnętrzny bok buta to mocno widoczne logo marki a także napis ALTRA gdzieś w okolicach kostki. Jak przystało na trailówki z przodu nie zapomniano o dodatkowym otoku, którego zadaniem jest ochrona cholewki przed ostrymi kamieniami i innymi przeszkodami – to sprawdzony patent nie tylko w butach trailowych, ale także górskich. I naprawdę działa. But nadaje się do biegania w ciepłych porach roku jak również gdy jest chłodniej, dobrze oddycha ale też szybko wysycha jeśli po drodze natkniemy się na strumień czy rzekę.

To co najbardziej rzuca się już na pierwszy rzut oka to ogromna, wysoka i kilkukolorowa podeszwa (33 mm!). Ktoś mógłby powiedzieć, że te buty to taki czołg, i częściowo miałby rację, ale taki, który ma doskonałej jakości gąsienice i wcale niezły osprzęt. O to mi też właśnie chodziło. Po mojej kontuzji kolana staram się wybierać buty posiadające dużą amortyzację, zwłaszcza na długie wybiegania. Z drugiej strony chcę biegać jak najbardziej naturalnie i zdrowo. Właśnie dlatego tak zwracam uwagę na zastosowaną we wszystkich butach Altra technologię Zero Drop – czyli brak w butach dropu mimo zastosowania odpowiedniej amortyzacji. To chyba jedyna marka, która może pochwalić się tego typu rozwiązaniem.

Jeszcze jedna rzecz mocno wyróżnia te buty na tle konkurencji – FootShape Toe Box. Buty Altra mają wyjątkowo dużo miejsca z przodu co sprawia, że palce podczas biegu nie są ściśnięte. Poprawia to komfort biegu a podczas biegów ultra sprawia, że gdy palce już spuchną, to nie powodują dyskomfortu – przynajmniej u mnie. Choć przyznać muszę, że jak założy się te buty pierwszy raz na nogi, to jest w nich trochę nieswojo Większość producentów przyzwyczaiła nas do czegoś zupełnie odwrotnego. Mimo tego, że buty wyglądają bardzo masywnie są lekkie, w moim rozmiarze 42 jest to 296 gramów.

Podeszwa środkowa w technologii A-Bound została wykonana z materiałów pochodzących z recyklingu (chwała producentom za to!), chroni ona stopę przed twardymi nawierzchniami, zapewniając odpowiednią amortyzację, a w połączeniu z technologią InnerFlex ™, która zwiększa elastyczność i szybkość reakcji, pozwala na jeszcze bardziej naturalne przetaczanie stopy. Podeszwa zewnętrzna to znany i chyba najbardziej na świecie ceniony Vibram Megagrip z kosteczkami TrailClaw. Dzięki temu buty zapewniają świetną trakcję podczas biegu. Sama podeszwa jest również stosunkowo szeroka i nawet wygląda nieco jak ludzka stopa patrząc na nią od spodu, but jest niezwykle stabilny ale i elastyczny (zdecydowanie bardziej niż poprzednik). Niemniej jednak na bardzo wymagających, kamienistych szlakach należy uważać nad odpowiednim stawianiem nogi, bo czasami but może się po prostu „nie zmieścić” pomiędzy kamieniami, całkiem serio.

Wracając jeszcze na moment do cholewki – projektanci marki Altra pomyśleli niemal o wszystkim, ten model posiada specjalne mocowania na stuptuty biegowe, co niejednokrotnie może być bardzo pomocne.

Przyszedł jeszcze czas na kilka subiektywnych doznań. W Altra Olympus 3.5 biegłem wymagające 30 km w trakcie Beskidy Ultra Trail, wziąłem je także na Łemkowynę Ultra-Trail 70 km, prócz tego w ramach treningów przebiegły ze mną nieco ponad 100 km. To nie są buty dla początkujących biegaczy a raczej tych już chociaż trochę świadomych biegania, siebie i swojego ciała. Ten model mimo dużej amortyzacji daje ogromną radość z biegu. Zapewnia dobre czucie podłoża, sprawia, że Achillesy odpowiednio pracują. Jeśli o mnie chodzi to na początku wiązałem je nieco za mocno i po kilkunastu kilometrach dziwiłem się, że jest mi niewygodnie. Potem już się nauczyłem jak je wiązać i bieganie stało się jeszcze ciekawsze. Wbrew wszystkiemu w butach można pokonywać zbiegi z prędkością poniżej 4:00 min/km, można też człapać pod górę jak mam to w zwyczaju. Na początku zawodów zwykle trochę denerwuje mnie nadmiar miejsca z przodu, ale potem błogosławię go z każdym kolejnym kilometrem.

Każdy biegacz ma swoje preferencje, dla mnie Altra Olympus 3.5 to idealne buty trailowe, dokładnie takie, jakich szukałem. Duża amortyzacja, stabilność i elastyczność. Przewiewność, dobra trakcja, przetaczanie, technologie Zero Drop i Footshape. Zalet jest naprawdę wiele. Marce Altra udało się zniwelować wszystkie bolączki modelu 2.5, który testowałem i oddali do użytku doskonały but, który teraz na mojej półce stoi z samego przodu, bym mógł po niego sięgnąć gdy tylko będę wybierał się w teren. Jakiś minus? Altra to buty specyficzne i nie każdemu muszą przypaść do gustu. Coś jeszcze? Na pewno wysoka cena. Ale Ferrari też nie kosztuje tyle co Dacia.

Buty Altra (po zmierzeniu) znajdziecie na stronie oficjalnego polskiego dystrybutora- TriCentre.pl

Translate »