COLUMBIA Buty FACET 30 OUTDRY

COLUMBIA Buty FACET 30 OUTDRY

Jest mi bardzo miło, bo to chyba jedna z pierwszych recenzji butów z nowej linii FACET od marki Columbia w Polsce. Tym bardziej mam nadzieję, że tekst będzie ciekawy i że poruszę wszystkie istotne aspekty związane z nowymi modelami.

Ktoś mógłby powiedzieć, że jak FACET to pewnie buty dla prawdziwych FACETów (ale uprzedzam – są również wersje dla kobiet). Szkoda, że czytamy: “Fejset”, bo to już aż tak dobrze po polsku nie brzmi. Niezależnie jednak, pierwsze skojarzenie w naszym języku jest  jasne. Linia FACET to trzy modele butów – Facet 15, Facet 30 i Facet 45. Projektanci inspirowali się jednoznacznie butami biegowymi i trailowymi. Jak napisali producenci: “Columbia Facet to połączenie wieloletniego know-how i najlepszych technologii marki Columbia Sportswear. Rezultatem jest lekki but o wyrafinowanej konstrukcji, nowoczesnej stylistyce i funkcjonalnych elementach od cholewki po podeszwę.” Ja od kilku dobrych tygodni jestem właścicielem Facet 30, i to właśnie o nich chciałem dzisiaj nieco więcej napisać.

Przyznam szczerze, że linią Facet zainteresowałem się od razu, gdy tylko pojawiły się pierwsze wzmianki o niej. Stało się tak z dwóch powodów – po pierwsze jak wiecie bardzo lubię markę Columbia za wysokiej jakości produkty w rozsądnej cenie (w porównaniu z innymi topowymi markami turystycznymi), po drugie – akurat moje buty AKU Climatica GTX dokonały żywota i żona stwierdziła, żebym broń Boże już w nich nie wychodził “do ludzi”, bo wstyd. Byłem więc na etapie szukania nowych butów. Cel był taki: but ma być maksymalnie wygodny, niski i wodoodporny. Ma nadawać się do miasta ale posłużyć również na niezbyt wymagających szlakach – czyli być maksymalnie wszechstronny. Wiem, że wymagania są spore ale zawsze mam buty tego typu, bo to idealne rozwiązanie np. gdy gdzieś lecimy tylko z bagażem podręcznym. Posiadanie tego typu buta na nogach sprawia, że nie potrzebuję drugiej pary na zmianę. Dodatkowo nie jest istotne czy jednego dnia zwiedzamy miasto a drugiego udajemy się w góry czy przejść jakąkolwiek inną ścieżkę – but sprawdza się wszędzie. Z całej linii Facet wersja z cyfrą 30 “na papierze” najbardziej odpowiadała moim potrzebom.

Ten model jest dostępny w czterech wersjach kolorystycznych (osobno dla kobiet i mężczyzn). Dzięki temu łatwo można wybrać taki wariant, który będzie nam się najbardziej podobał. W moim rozmiarze był do wyboru niebieski z białą podeszwą oraz szary z pomarańczowymi wstawkami. Ze względu na to, że tak jak już pisałem butów używam w bardzo różnych miejscach wybrałem praktyczniejszą, szarą wersję (bo wiem, że biała podeszwa długo by białą nie pozostała).

Gdy  Facet 30 do mnie przyjechały z wielkim zainteresowaniem otworzyłem pudełko. Pierwsze, co bardzo mi się spodobało po wzięciu ich do ręki to ich waga – są naprawdę ekstra lekkie. Cholewka mimo tego, że but na pewno nie jest MIDem nie jest całkowicie niska, jest to but o lekko podwyższonej cholewce. But z wyglądu sprawia wrażenie solidnego i co tu dużo mówić – na pewno futurystycznego. Obok tych butów trudno przejść obojętnie i na pewno będą zwracały uwagę na ulicy.

Gdy przymierzyłem buty i poszedłem na pierwszy spacer czułem się, szczerze mówiąc, lekko zawiedziony. But był miękki, nieźle się prezentował ale jednak ta lekko podwyższona cholewka sprawiała na mnie takie wrażenie, jakby cały but był twardy i niezbyt wygodny. Wystarczyło jednak kilkanaście minut marszu by ten się wyrobił i coraz bardziej mi odpowiadał.

Cholewka Facet 30 została wykonana w głównej mierze z drobnej siateczki. W przedniej oraz tylnej części części została ona dość konkretnie wzmocniona elementami z tworzywa sztucznego.Te elementy są w sumie wzmocnieniem o dwóch grubościach – gdy się im przyjrzymy. Taki otok z przodu bez wątpienia zwiększa wytrzymałość obuwia w kontakcie z twardymi kamieniami, stanowi też dodatkową ochronę dla naszych palców. Od strony zewnętrznej buty posiadają również gumowane logo marki Columbia. Z tyłu nie zapomniano także o wypustce, która ułatwia zakładanie i zdejmowanie obuwia. Jest to też jedyny element, gdzie jest napisany dokładny model tego obuwia. Pomarańczową czcionką na białym tle: “30 FACET”. Zapiętek pomiędzy cholewką a śródeposzwą posiada plastikowy, pomarańczowy element z napisem Heel Guidance Stabilizer. Tak naprawdę jest to tylko informacja o tym, że w tym modelu zastosowano technologię  HGS, której zadaniem jest lepsza stabilizacja.

Lekko podwyższona cholewka została od góry uzupełniona ekstremalnie wygodnym, mięciutkim i stosunkowo szerokim kołnierzem. Umieszczając stopę w bucie już po raz pierwszy ma się wrażenie, jakby wkładało się ją do miłych i ciepłych kapci. Serio. Górna część języka również jest miękka i wygodna.

W modelu Facet 30 zastosowano system szybkiego wiązania (Speed Lacing System). Szczerze powiedziawszy ja nie jestem fanem tego rozwiązania w żadnych butach. Tutaj jednak na pochwałę zasługuje konkretne mocowanie do cholewki, dodatkowe, plastikowe przelotki po bokach oraz bardzo dobre dopasowanie butów do stopy po “zawiązaniu”. Także samo rozwiązanie zostało dobrze przemyślanie – na samym końcu sznurówek mamy plastikowy element, który ułatwia naciągnięcie sznurówek i ich ściągnięcie. Dodatkowo górna część języka Facet 30 została wyposażona w kieszonkę w którą można od dołu włożyć pozostającą część sznurówek wraz ze stoperem. To świetne rozwiązanie bo nic nie “dynda” nam u nogi podczas marszu. Na pewno dużym plusem systemu SLS jest fakt, że nie rozwiązuje się w trakcie nawet wielogodzinnej wędrówki – i pod tym akurat kątem dobrze, że został w tym butach zastosowany. Jednakże  jeśli ktoś się łudzi, że ściągnięcie sznurówek i umieszczenie ich wygodnie w kieszonce zajmuje mniej czasu niż tradycyjnie zawiązanie butów to srogo się rozczaruje. Na górnej części języka znajduje się również dodatkowy element z logiem marki.

Wewnątrz buty posiadają wyjmowalną, miękką i dobrze dopasowującą się do stopy wkładkę. Ważniejsza jest jednak wewnętrzna wyściółka cholewki. Marka Columbia zastosowała tutaj swoją autorską membranę OutDry Waterproof. Po kilku dobrych tygodniach użytkowania mogę potwierdzić – but jest całkowicie wodoodporny, a że cholewka jest nieco podwyższona pozwala nam pokonywać całkiem głębokie rowy i kałuże. Jak jest jednak z oddychalnością? Jak w każdym obuwiu membranowym trzeba iść tutaj na pewien kompromis. Oczywiście zależnie od użytej skarpety ale w bucie jest komfortowo podczas dłuższego marszu w temperaturze maksymalnej do około +18, no maksymalnie + 20 stopni celsjusza. Powyżej tego wskazania stopa zaczyna się w bucie pocić (sprawdzone). Najniższą temperaturą w jakiej testowałem obuwie były + 2 stopnie celsjusza i wtedy jest naprawdę świetnie. Można więc powiedzieć, że jest to obuwie trzysezonowe (za wyjątek gorących, letnich dni). Ale to chyba norma dla butów posiadających jakąkolwiek membranę. Jest dobrze.

Czas poświęcić trochę miejsca w tym tekście podeszwie a ta robi wrażenie. Po pierwsze wyglądem – geometryczny wzór po bokach lekko wychodzi poza krawędzie cholewki tworząc stożkową strukturę co wygląda bardzo futurystycznie. Śródpodeszwa tego buty została wykonana ze znanej ultralekkiej, amortyzującej pianki EVA, która w Columbia nazywana jest techhnologią Techlite. Dodatkowo nie zapomniano również o innej technologii wykorzystywane w śródpodeszwach tego producenta – rama FluidFrame. Podczas szybkiego marszu faktycznie czuć dobry poziom amortyzacji, but jest wygodny, miękki, trochę jak już wspomniane kapcie. Zresztą, już na pierwszy rzut oka widać, że pod stopą ma się trochę ochronnej “słoniny”.

Podeszwa zewnętrzna to szereg jednorodnych wypustek. Jest na tyle agresywna, że bardzo dobrze sprawdza się na leśnych czy górskich szlakach jednocześnie jest też na tyle “płaska”, że but bardzo dobrze zachowuje się na utwardzonej, miejskiej nawierzchni. Guma zastosowana w podeszwie zewnętrznej to Omni-Grip, który nie zostawia śladów na salach i parkietach. Trudno wypowiedzieć mi się na temat wytrzymałości tego modelu bo te kilka tygodni, nie zrobiło na nim jeszcze żadnego wrażenia.

Jak podsumować tego buta? “Na papierze” był zachwyt. Pierwsze chwile były dość trudne ale w końcu z Facet 30 bardzo się zaprzyjaźniliśmy. To były właśnie takie buty jakich szukałem. Wszechstronne, wodoodporne i bardzo wygodne, dobre i do miasta i na spacer po górach. Jeśli podobnie jak ja szukacie właśnie butów o takich cechach to lepiej nie mogliście trafić. Jak każdy but membranowy – dobrze sprawdza się do pewnych temperatur, jednak cała reszta – od wodoodporności, przez świetną, amortyzującą podeszwę, po stabilność i zwykły komfort użytkowania przemawiają właśnie za nimi. Mam wrażenie, że ten model może niedługo stać się hitem marki Columbia.

Ocena: 5-

 

Translate »