HOKA ONE ONE Buty biegowe BONDI 6

HOKA ONE ONE Buty biegowe BONDI 6

Po kontuzji kolana, która sprawiła, że cały sezon 2016 był dla mnie walką o powrót do jakiegokolwiek biegania. Po tamtej kontuzji zacząłem mocno rozglądać się za butami z większą amortyzacją niż do tej pory. W ten prosty sposób trafiłem na markę Hoka One One i buty Arahi. Przyznać muszę, że na samym początku, gdy zobaczyłem buty z ogromną słoniną zamiast podeszwy nie wierzyłem, że to może być wygodne i że można w tym komfortowo i bezpiecznie biegać ale… teraz już to wiem.

Marka Hoka One One jest jedną z najczęściej wybieranych przeze mnie firm produkujących buty biegowe. Wystarczy, że powiem, że we wspomnianym już modelu Arahi w zeszłym roku biegłem maraton w Mediolanie a w trailowych Mafate Speed 2 dwudniowy „Challenge” podczas Ultra Trail Atlas Toubkal w Maroku.

Od jakiegoś czasu korzystam z drugiego w życiu modelu tej marki, który został zaprojektowany do biegania po asfalcie – Bondi 6. Po moim powrocie z Maroka miałem krótką przerwę od biegania i to one sprawiły, że na nowo poczułem radość z pokonywania kolejnych kilometrach. W związku z tym, że mamy już za sobą kilkaset kilometrów sądzę, że przyszedł najwyższy czas, by coś o nich napisać.

Bondi 6 to kwintesencja DNA marki Hoka One One i najbardziej amortyzowane buty w ofercie tego producenta. Gruba podeszwa zwraca uwagę już na pierwszy rzut oka. Mimo jednak tego, że but wygląda bardzo topornie to drop wynosi zaledwie 4mm – czyli przyzwoicie. Przód buta jest na wysokości 29mm a pięta 33mm. Szczerze przyznam, że mimo tego, że but wygląda niezbyt tradycyjnie to nie można powiedzieć, żeby był bardzo dziwaczny albo żeby był po prostu brzydki – co to, to nie. Gdybym jednak po raz drugi miał wybór nie wybrałbym szaro/białej kolorystyki, która niestety ale bardzo szybko ulega zabrudzeniom (choć można było się przecież tego spodziewać).

Cholewka została wykonana z siateczki, posiada po obwodzie niewielkie wzmocnienia z tworzywa sztucznego, z boku wyraźnie widoczny jest duży napis HOKA a na górze cholewki również zaznaczono dodatkowo siateczkowe elementy, które zwiększają wentylację wewnątrz buta. Zapiętek jest stosunkowo sztywny i u góry wykończony pętelką, która wybitnie pomaga zakładać buty na stopy. Ze względu na dużą ilość siateczką a tym samym przewiewność jest to model, który sprawdzi się w temperaturach dodatnich – najlepiej powyżej 5 stopni celsjusza. Za to nawet w ponad 20 stopniach oddychalność jest znakomita (w cieplejszym klimacie nie miałem jeszcze okazji ich testować).

Tak jak w innych modelach Hoka One One na pewno nie można przyczepić się ani do materiałów użytych do produkcji obuwia ani też do jakości wykonania – obie te cechy są na najwyższym poziomie. Zresztą niczego innego nie oczekiwałbym od butów za ponad 500 złotych.

To co mnie trochę denerwowało to wiązanie butów a raczej dopasowywanie modelu to stopy. Wydaje mi się, że przy dolnych trzech dziurkach trudno jest mocniej związać sznurówki przez co przód stopy momentami nieco za mocno ruszał mi się w bucie. Wewnętrzna część języka jak również zapiętka posiadają niewielką ilość gąbki, która poprawia komfort.

Nietrudno domyślić się, że model z tak grubą podeszwą nie będzie należał do najlżejszych. W moim rozmiarze EUR 40 jest to 295 gramów. można przyjąć, że większość rozmiarówki będzie oscylować w granicy 300 gramów, co nie jest wagą superlekką jednak… znajdźcie mi but, który zaoferuje mi podobną amortyzację w niższej wadze. Życzę szczęścia. Co ważne – mimo tego buty nie sprawiają ciężaru na stopach, powiedziałbym nawet, że po założeniu ich waga w ogóle nie zwraca uwagi.

Wprawdzie o podeszwie już nieco wspomniałem nie byłbym jednak sobą, gdybym nie stwierdził, że jest to model, który bardzo mi odpowiada ponieważ amortyzacja jest naprawdę duża. Zewnętrzna podeszwa została stworzona do biegania po drogach asfaltowych i chodnikach ale w modelu Bondi 6 kilkunastokrotnie zboczyłem na leśne i parkowe ubite ścieżki gdzie również bez problemu dawały radę. Gdy nie ma mokrych liści buty sprawują się naprawdę wyśmienicie.

Ten model jest ogromnie wygodny gdy chcemy zrobić długie wybieganie – w moim przypadku powyżej 15 km, lub też chcemy zrobić jednostkę regeneracyjną. W butach najczęściej biegałem w okolicach 4:10-4:50 min/km i w takim tempie oferują naprawdę dużą radość i dynamikę biegu (serio, nawet z taką słoniną!). Oczywiście jeśli biega się trochę wolniej, powiedzmy nawet 6:00 min/km buty zachowują się tak samo dobrze ale… nieco inaczej jest gdy chcemy mocno przyspieszyć. Mam to szczęście, że posiadam psa, który na początku trasy niemożliwie ciągnie, osiągam z nim wtedy prędkości, które normalnie mi się nie zdarzają (w okolicach 3:00 min/km +/- 10 sek.). Przy tak szybkim biegu czułem gdyby przetaczanie stopy nie nadążało za ruchem buta (nie wiem dokładnie jak to opisać). Gdybym miał w ten sposób jednak biec dłuższy dystans to zapewne nabawiłbym się odcisków na stopach – na krótkim dystansie na szczęście nic się nie dzieje.

Dla osób, które posiadają szersze stopy polecam wersję WIDE, która pozostawia więcej miejscu z przodu cholewki. W takim bucie stopa czuje się jakby biegała w butach Altra a to dalej przecież Hoka One One – serio!

Powiem szczerze – spodziewałem się powolnego buta na lekkie wybiegania. Dostałem pełnoprawny but do biegania zapewniający maksimum amortyzacji i komfortu. Dodatkowo został solidnie wykonany i co tu dużo mówić – bieganie w nim sprawia mnóstwo radości. Aktualnie jest to jeden z najczęściej wybieranych przeze mnie modeli treningowych. Polubiłem go do tego stopnia, że ten sam model sprawiłem również żonie (a to o czymś świadczy bo ona nie przepada za sportowymi butami a do nich przekonała się od razu i to również do spacerów). Hoka One One Bondi 6 to wymarzone buty dla osób, które kochają dużą amortyzację (ja lubię na długich dystansach), mają nadwagę albo rozpoczynają przygodę z bieganiem. Będą też świetnym partnerem dla tych, którzy poszukują butów do biegów regeneracyjnych i spokojniejszych jednostek. Po raz kolejny zakochałem się w modelu Hoka One One. Cóż począć?

Ocena: -5/5

 

Translate »