KEEN Buty LIBERTY RIDGE

KEEN Buty LIBERTY RIDGE

Wyjątkowo trudno było mi się zabrać za pisanie testu butów Liberty Ridge. Dlaczego? To bardzo proste – trudno jest mi znaleźć wyraźne mankamenty tego modelu. Marka Keen swoją sławę zawdzięcza głównie swoim wyjątkowym sandałom (no i teraz ostatniej nowości – Keen Uneek). I w związku z tym zdecydowanie mniej osób kojarzy ją z butami górskimi. A tak i owszem – takie też produkuje. I zimowe produkuje (kiedyś nawet mogliście przeczytać test jednego modelu). Być może zostanę posądzony o to, że po prostu lubię tę markę (mam chyba ze 3 pary sandałów i dwie pary pełnych butów – i wszystkie sobie cenię), ale myślę, że mimo wszystko jestem obiektywny. Po prostu gdy marka odpowiada mi swoją jakością to dalej nie muszę szukać, tylko wybieram właśnie ją. Żeby przypadkiem nie dać się oszukać.

libertyridge_m-1014017_3qlibertyridge_w-1014022_3q

Dzisiaj chciałbym przedstawić wydaje mi się najbardziej górski ze wszystkich modeli marki Keen. Jest to równocześnie jeden z pierwszych modeli, które są produkowane w Europie (dokładniej w Rumunii). Ten but to taka trochę kwintesencja górskiego stylu połączona ze wzornictwem marki Keen. Powinien więc zawierać wszystko to, co najlepsze. Czy naprawdę tak jest?

libertyridge_m-1014017_p

Jeśli chodzi o stylistykę to but wygląda bardzo prosto. Po wyjęciu z pudełka powiedziałbym nawet, że jest nieco toporny (a w zasadzie to właśnie to powiedziała moja małżonka). Na początku muszę się jeszcze do czegoś przyznać. Jako, że jestem filigranowych rozmiarów w rozmiarówce amerykańskiej marki Keen nie znalazł się model męski w moim rozmiarze stąd dzisiejszy test w zasadzie dotyczy wersji damskiej. W zasadzie różnica jest tylko w kolorystyce więc nie jest to absolutnie żaden problem. Zresztą, wszystkie Liberty Ridge mógłbym określić w zasadzie jako buty unisex. Tak jak już wspominałem but jest dość masywny z wyglądu. Cały przód cholewki został skonstruowany z bardzo wysokiej jakości (czuć to nawet w dotyku) skóry licowej – warto ją zaimpregnować przed pierwszą wycieczką. Jak wiadomo, buty z jednego kawałka są najbardziej pożądane przez turystów (przynajmniej tak wynika z moich obserwacji). Część w okolicach pięty została od zewnątrz dodatkowo wzmocniona twardym materiałem, znajduje się tam także logo marki. Od pięty z tyłu do góry cholewki ciągnie się również niezbyt szeroki pasek z tworzywa sztucznego, który dodatkowo stabilizuje całą konstrukcje. Na nim także znajduje się logo. To jednak co szczególnie trzeba podkreślić przy opisywaniu cholewki to fakt, że od strony wewnętrznej but został wyposażony w autorską membranę Keen.Dry. Nie zauważyłem by spisywała się ona gorzej od kultowego Gore-texu. But jest całkowicie wodoodporny, nawet po wejściu całą cholewką do wody i staniu tam przez kilka minut w butach nie robi się wilgotno. Równocześnie czuć, że stopa oddycha (co nie znaczy, że się nie poci). Wiecie jak to jest. Nie jest kwestią buta działanie naszych gruczołów potowych i przy wysiłku fizycznym zawsze będziemy się pocić, kwestia jest tylko taka, czy ten nadmiar wilgoci dzięki dobrej oddychalności uda się zminimalizować. To wszystko. W każdym razie Keen.Dry naprawdę działa, i tyle w temacie. Na potwierdzenie, że buty posiadają tę membranę znajduje się niewielka wzmianka z tyłu buta z jej nazwą.

libertyridge_m-1014017_os

Tak jak ma to zwykle miejsce w butach marki Keen także w tym wypadku warto uwagę poświęcić podeszwie. Jej bieżnik nie jest może ekstremalnie agresywny ale taki, żeby but zachowywał dobrą trakcję na każdym podłożu. Co więcej, składa się z kilku warstw z czego środkowa odpowiada za odpowiednią amortyzację podczas marszu. Ma to kolosalne znaczenie jeśli mamy zamiar spędzić cały dzień na nogach np. w kamienistym, wysokogórskim terenie. Ogólnie muszę pochwalić Keena za to, że skonstruował podeszwę sam (nie jest to kupny Vibram), i to w taki sposób, który w żaden sposób nie odbiega od konkurencji. Materiał zewnętrznej podeszwy jest na tyle twardy, że u mn
ie po w zasadzie całym sezonie jedynie na końcu pięty widać lekkie wytarcie – nic więcej. Co ważne, buty bardzo dobrze sprawdzają się na nieutwardzonym terenie, w górach, na leśnym poszyciu. Nie ma żadnego problemu, żeby wejść w nich w błoto, mokre liście czy przekroczyć nimi strumień. Również na kamieniach są bardzo stabilne. Jedyne czego jeszcze nie miałem okazji przetestować to ich zachowanie na śniegu, ale i tutaj (no, może poza lodem) nie spodziewam się tragedii. Ten bieżnik po prostu jest bardzo uniwersalny a dzięki temu buty te nadają się na wiele wycieczek. Choć chciałbym podkreślić, że ze względu na to, że podeszwa jest dość twarda nie są to raczej buty do miejskich wędrówek. Niemniej jednak będą idealne do lasu, przez Beskidy i Sudety aż po Tatry Wysokie. To, co od zawsze jest tym, co wyróżnia markę Keen (i jest to zastosowane również w jej sandałach) to tzw. Toe Protector czyli wypuszczona z przodu podeszwa tak, że tworzy się ochrona naszych palców. To taki specyficzny, twardy otok. Przyznam szczerze, że w kamienistym terenie jest to rzecz, która dla mnie chociażby jest już nieodzowna. Zamiast odczuwać dyskomfort tym, że uderzyło się przypadkowo palcem w kamień lepiej po prostu chodzić w Keenach i w ogóle tego nie odczuwać. Na boku tego elementu znajduje się również charakterystyczny dla marki znaczek będący żółtym trójkątnym znakiem z wykrzyknikiem.

DSC04232

But jest wiązany okrągłymi sznurówkami w kolorze podeszwy środkowej za pomocą czterech metalowych przelotek a na górze (nad kostką) dwóch haczyków. Wszystkie te elementy są bardzo dobrej jakości na tyle, że przeciągając przez górne haczyki sznurówki słychać delikatne „kliknięcie” w momencie gdy dobrze się usadawiają w haczyku. Czegoś takiego nie miałem jeszcze w żadnych butach jakie posiadam. Absolutnie kapitalna sprawa.

DSC04230

Warto kilka słów poświęcić językowi. Jego górna część została od strony wewnętrznej również wykonana ze skóry wewnątrz której znajduje się wypełnienie, którego zadaniem jest poprawa komfortu. Dzięki temu język jest miękki i nie obciera nawet podczas długiego marszu. Inną sprawą, która powinna być oczywista dla większości firm produkujących buty górskie (a nie jest) to to, że język po bokach jest zespolony z cholewką. Dzięki temu po pierwsze do butów nie dostaje się woda nawet gdy cała cholewka znajduje się w niej, a po drugie nie dostają się do niego kamienie, piach i inne drobinki, które mogą uprzykrzyć nam nawet najwspanialszą wycieczkę. Także za przemyślanie skonstruowany język należy się jak najbardziej plus!

DSC04234

Analogicznie jak miało to miejscu u góry języka tak cała góra buta również jest skonstruowana w analogiczny sposób – but od góry(piszę o kołnierzu) jest w całości skórzany, z miękką wyściółką wokół. To naprawdę poprawia komfort marszu.

DSC04235

To o co się martwiłem w tym bucie po jego wyciągnięciu to waga. Masywne buty wyglądały na średniowygodne. Jak się później okazało wygodne są jednak bardzo. Niestety na tę masywność przekłada się waga, jeden but w rozmiarze EU 40 waży 618 gramów. To dość sporo, z drugiej strony nie jest to więcej niż inne buty tego typu topowych marek. Może mamy kilka gramów więcej do noszenia na nogach niż mając buty z materiałów tekstylnych ale za otrzymujemy pewność na różnym podłożu a także wytrzymałość, która jest nie do przecenienia podczas wędrówek po górach.

DSC04236

Marka Keen szczyci się tym, że produkuje te buty w Europie z najlepszych materiałów na świecie. Do tej pory traktowałem to jako hasło reklamowe, jednak po zapoznaniu się z tymi butami jestem w stanie stwierdzić, że chyba faktycznie tak jest. Ten but w zasadzie nie ma słabych stron. Mimo tego, że nie jest to marka aż tak techniczna jak np. Hanwag czy Meindl to Liberty Ridge spokojnie mogą konkurować z butami tej samej klasy od w/w producentów.

DSC04237

Wewnątrz buta ponadto znajduje się wkładka wykonana w specjalnej technologii marki Keen – Metatomical Footbed Design, która zapewnia odpowiednie, anatomiczne dopasowanie do kształtu stopy dodatkowo zwiększając komfort marszu.

DSC04241

Skoro już się nachwaliłem jakie te buty ładne i czego to one nie mają to czas na osobistą refleksję na temat tego jak się w nich poruszać. Pierwszym wyjazdem na który wziąłem te buty był weekendowy wyjazd w Beskid makowski. Na spokojnych szlakach spisały się bez zarzutu. Co bardzo ważne w zasadzie nie musiałem ich „rozchodzić”. Od samego wyjęcia z pudełka były wygodne i dopasowane. Krótko po tej wycieczce wyjechałem wraz z nimi do Rumunii – zwiedziły takie szczyty jak Omu – 2507 m n.p.m. (góry Bucegi) czy Moldoveanu – 2544 m n.p.m. (góry Fogaraskie), tam momentami miały już zdecydowanie bardziej kamieniste i skomplikowane technicznie podejścia ale spisały się bez zarzutu zwłaszcza, że w tamtym okresie było bardzo ciepło. Dawało się to we znaki szczególnie w niższych partiach. Zaraz po wyjeździe do Rumunii miały okazję odwiedzić naszą polska część Tatr. I kolejny raz nie mogę złego słowa na nie powiedzieć, nawet podczas całodniowej tułaczki wśród różnej maści turystów (bo inaczej w sezonie tego nazwać się nie da) dały radę, stopa się nie zgrzała, nie zmęczyła ani nie zdarła. Potem jeszcze kilkukrotnie odwiedziły ze mną znowu beskidy (te moje ulubione miejsca na ziemi). To, co mi się w nich najbardziej podoba to to, że mimo tego, że podeszwa jest stosunkowo sztywna to bardzo dobrze czuć stopą podłoże – w tym dobrym tego słowa znaczeniu – tzn. mamy wszystko pod kontrolą, to bardzo ważne zwłaszcza gdy idziemy granią.

DSC04238

Chyba czas na krótkie podsumowanie. Liberty Ridge to topowe buty górskie z charakterem. Na pewno mogą się podobać, są przemyślane i faktycznie wykonane z należytą pieczołowitością. Nie ma w nich przesady, wyglądają bardzo dobrze a przede wszystkim zapewniają komfort i bezpieczeństwo w górach. But ten nie jest tani, ale należy to traktować jako inwestycję – gdyż jest to bezwzględnie model, który będzie służył latami. Ja, ze swojego wyboru jestem bardzo zadowolony i chciałbym model Liberty Ridge odznaczyć wyróżnieniem Dobry Wybór, bo jest to produkt z najwyższej półki.

Ocena: 5

logo-testyoutdoorowe-pl-dobry-wybc3b3r

NIESPODZIANKA DLA CZYTELNIKÓW!

Chcesz kupić produkty marki Keen taniej? Dzięki współpracy ze sklepem Keen.pl możemy zaoferować 5% rabatu na cały asortyment sklepu. Wystarczy, że podczas składania zamówienia użyjecie kodu rabatowego:

testyoutdoorowe
Zapraszamy do korzystania!

Translate »