KEEN Sandały CLASS 6 – test

KEEN Sandały CLASS 6 – test

Trudno chyba wyobrazić sobie piękniejszą pogodę do pisania swoich spostrzeżeń nt. sandałów Class 6 marki Keen. Na zewnątrz około 32 stopnie na plusie. Żar leje się z nieba, jedni się cieszą, inni narzekają – jak to w Polsce. Mi to nie przeszkadza, w domu jest przyjemnie chłodno a na zewnątrz w cieniu wręcz bajecznie. Fakt faktem, przy niedzielnym bieganiu musiałem skrócić zaplanowaną trasę bo skwar aż nadto dawał się we znaki. Nie jest to jednak sytuacja do narzekania. W końcu jest lato, dla uczniów rozpoczęły się wakacje. Zdecydowanie więcej można robić w taką pogodę niż gdyby miał padać deszcz!

KEEN-Logo
Jakie aktywności mam na myśli? W sumie wszystko – tylko z rozsądkiem. Przez rozsądek można rozumieć wiele rzeczy – nie przebywanie zbyt długo na pełnym słońcu, używaniu kremów z wysokim filtrem, ochronę głowy. Bo właśnie, wszystko można – tylko z głową.

2548721-p-4x7268fa00ea40440904b57e1fea5328fc
Na blogu co jakiś czas przewijają się recenzje kolejnych modeli butów amerykańskiej marki Keen. Około rok temu szeroko opisywałem mój ulubiony model tej firmy – Newport H2, który jest dla mnie absolutnym „must have” jeśli chodzi o obuwie letnie. Nie wyobrażam sobie jak jeszcze kilka lat temu przeżywałem wakacje bez Newportów. Inne buty, które miałem okazję testować to zimowe Revele (w starszej wersji). Także udany model, któremu jednak było już można zarzucić kilka małych mankamentów. Tym razem postawiłem znowu na sandały. Nieco innego typu niż Newporty. W sumie to tegoroczny nowy model. Sam nie wiedziałem, czego dokładnie mogłem się po tym modelu spodziewać. I na początku faktycznie się zaskoczyłem.

CAM01092 CAM01093 CAM01098
Po raz kolejny przekonałem się, że to co prezentowane jest na zdjęciach w internecie nie do końca odpowiada temu co jest na żywo. Nie mam wcale na myśli tego, że producent ulepsza zdjęcia. Po prostu na zdjęciu nie da się dokładnie pokazać jakiej jakości jest wykonanie produktu, jakich użyto materiałów a przede wszystkim – jak buty będą leżeć na stopie. Po prostu się nie da. I kropka.
Po wyjęciu nowych sandałów z pudełka niemal usiadłem z wrażenia. Pierwszą myślą, jaka przyszła mi do głowy to „dziwne”. Faktycznie byłem skonfundowany. Tego rodzaju butów się nie spodziewałem. Oczywiście wiedziałem, że Class 6 to but głównie do użytku w wodzie, niemniej jednak jego wygląd całkowicie zbił mnie z tropu. Buty te naprawdę potrafią zwrócić uwagę (oczywiście dla jednych może to być in plus dla innych in minus).

CAM01099CAM01095

Aktualnie Class 6 można kupić w dwóch wersjach kolorystycznych – pierwsza to szaro/limonkowo/czarna a druga (ta, którą posiadam) to trudny do zidentyfikowania (przynajmniej dla mnie – jestem facetem) kolor w odcieniach brązu/khaki z czarną podeszwą. Cholewka buta sprawia, że sandał wygląda naprawdę nietuzinkowo. Na początku na pewno uwagę zwracają nieregularne otwory po obu stronach cholewki. Każdy z nich od strony wewnętrznej otoczony jest paskiem jasnego koloru. Boczne części cholewki wykonane zostały z lekkiej poliuretanowej pianki. Wygląda to trochę tak jakby buty były po bokach gumowe – na początku budzą dziwne wrażenie i szczerze, poczułem się jakbym kupił typowe buty do wody za 20zł (kojarzycie, takie gumowe). Przód cholewki oraz język wykonane zostały z jednego kawałka miękkiej i komfortowej mikrofibry. Także ten materiał z przodu został wyposażony w trzy asymetryczne otwory z przedniej strony. Na samej górze języka znajduje się logo marki Keen.

CAM01090 CAM01091

Sandały są wiązane w znany dla butów KEEN sposób – dzięki gumkom ze stoperem u góry. To rozwiązanie wydaje się doskonałe dla sandałów do wody – gumki nie nasiąkają wodą tak łatwo jak sznurówki a dzięki użyciu stopera sandały można bardzo szybko zdejmować i zakładać. Trzeba sobie powiedzieć, że nie należy także bać się o wytrzymałość gumek – w moich Newportach chodzę już bardzo intensywnie drugi rok i absolutnie nic się z nimi nie dzieje. Tak samo jeśli chodzi o klamrę – trzyma się ona bardzo mocno wybranej pozycji a mimo to można ją łatwo przemieścić. Nawet plastikowa końcówka gumek, która jest pomocna przy zaciskaniu butów oraz późniejszym wetknięciu jej pomiędzy gumki jest bardzo wysokiej jakości. Jest lekko profilowana z obu stron stąd łatwo złapać ją nawet wilgotnymi rękami – co jest ogromnym plusem przy butach przeznaczonych do wody.

CAM01094 CAM01096

Tak jak w większości butów marki Keen także tutaj nie zapomniano o ich elemencie rozpoznawczym – Keen.Protect to gumowy, czubek buta który osłania palce. Szczerze mówiąc ten prosty pomysł jest naprawdę genialny i świetnie sprawdza się w butach/sandałach trekkingowych. Class 6 także go posiada niemniej jest zdecydowanie mniej masywny niż chociażby w Newportach. To i dobrze, przecież ten model nie jest zaprojektowany do użytku w terenie górskim a raczej w wodnym i na niezbyt wymagających ścieżkach, gdzie raczej sporadycznie można spotkać kamienie, które faktycznie mogłyby uszkodzić nasze palce. Przyglądając się tylnej części buta warto zwrócić uwagę na logo marki, które znajduje się pod kostką z zewnętrznej strony butów. Co warto podkreślić, z tyłu but posiada regulowane zapięcie na pięcie po środku wyścielone miękkim i nieco szerszym materiałem – dzięki temu skóra nas piętą nie obciera się nawet jeśli używamy sandałów przez kilka godzin. Rzep także jest na tyle mocny, że jak do tej pory nie zdarzyło mi się, żeby się odczepił podczas chodzenia. Niestety, jak dla mnie długość rzepa mogłaby być minimalnie dłuższa. Brakuje mi około 1cm, żeby jeszcze lepiej dopasować but do stopy. A gdy już opisujemy dopasowanie to dobrze byłoby but przymierzyć przed kupnem. Szczerze mówiąc jestem zaskoczony szerokością butów. Zawsze wydawało mi się, że mam stopę raczej standardowej szerokości – Class 6 wydają mi się jednak ponadprzeciętnie szerokie. Przed pierwszym wyjściem w nich musiałem bardzo mocno pościskać gumki od samego początku aż do końca języka. Ponadto boczne części cholewki, wykonane z poliuretanowej pianki nie poddają się tak łatwo jak tradycyjne materiały stąd można mieć wrażenie, że ma się na stopach lekki bo lekki ale jednak czołg. Jeśli chodzi o użytek w wodzie czy kajaku to oczywiście nie jest to żadną przeszkodą, jeśli jednak ktoś chciałby bardziej wszechstronnie wykorzystywać te obuwie to osobiście polecam je przymierzyć! To w końcu i tak nic nie kosztuje.

img63659442
But posiada niski profil, poliuretanowe elementy cholewki łączą się z podeszwą równo z bieżnikiem. Od strony wewnętrznej zastosowano technologię Aegis, która kontroluje bakterie i grzyby odpowiedzialne za brzydkie zapachy, plamy i zniszczenia. Technologia AEGIS jest wolna od substancji szkodliwych dla środowiska. Wewnętrzna część sandała jest bardzo wygodna i dobrze dopasowana do stopy. Trzeba nadmienić, że mimo tego, że jest z tworzywa sztucznego to jest stosunkowo miękka i dobrze dopasowuje się do stopy.

keen-1011001-sandaly-meskie-class-6-szary-limonkowy-a16953-1000x1000 keen-1011001-sandaly-meskie-class-6-szary-limonkowy-a16954-1000x1000
Jeśli z kolei chodzi o podeszwę zewnętrzną to od razu widać, że nie jest to podeszwa terenowa. Została ona zbudowana w ten sposób by zapewniać dobrą przyczepność bynajmniej jednak nie w wymagającym terenie (aczkolwiek na dużą część beskidzkich szlaków sandały te nadają się doskonale!). Podeszwa ta dobrze sprawdza się na podłożu piaskowym, żwirze, niewielkich kamieniach, także na leśnym poszyciu i w wodzie (niezależnie czy chcemy pobyć w wodzie o podłożu bardziej mulistym czy górskiej rzece z kamieniami – podeszwa dobrze odprowadza wodę). Niestety, ze względu na to, że bieżnik jest dość miękki szybko zdziera się on podczas częstego chodzenia po powierzchniach utwardzonych (drogach, chodnikach) dlatego też na takich drogach lepiej używać sandałów sporadycznie.

keen-1011001-sandaly-meskie-class-6-szary-limonkowy-a16956-1000x1000 Keen-Class-6
Sandał w rozmiarze 40 waży dokładnie 252g, trzeba przyznać, że nie jest to specjalnie dużo. Jeśli chodzi o wentylację to sandały Class 6 naprawdę świetnie oddychają i zapewniają stopie maksymalny komfort – za co bardzo je cenię. Jedną z ważniejszych cech tego produktu – ze względu na przeznaczenie – jest szybkość schnięcia. Także jeśli o to chodzi to dzięki użytym materiałom wygląda to naprawdę dobrze, po pobycie w wodzie części wykonane z pianki poliuetanowej oraz podeszwa wewnętrzna wysychają w mgnieniu oka. Nieco dłużej zajmuje to elementowi z mikrofibry oraz owalnemu elementowi za piętą niemniej jednak i tak but wysycha wyjątkowo szybko. Z tego względu należy się naprawdę spory plus dla tego modelu.

IMG_20140705_100820

Class 6 to sandał naprawdę wysokiej jakości. Został on skonstruowany głównie z myślą o użytku w wodzie i jej okolicach – i tam też sprawdza się najlepiej. Jeśli ktoś szuka sandałów do raftingu, kajaków czy po prostu pobytów nad wodą to będzie to doskonałe rozwiązanie. Na uwagę zasługuje zwłaszcza niska waga, szybkie schnięcie, wytrzymałe materiały, doskonałe wykończenie oraz bardzo ciekawy i nietuzinkowy design. Niestety jest też kilka niewielkich mankamentów – przede wszystkim dopasowanie do stopy (spodziewałem się lepszego), nieco krótki rzep z tyłu oraz podeszwa, która szybko wyciera się na utwardzonym terenie. Niemniej jednak i tak uważam, że Class 6 to naprawdę klasowe sandały, które można polubić a nawet pokochać – szczególnie latem! Pozostaje jeszcze jedna kwestia – cena, sugerowana cena detaliczna tego modelu to 359zł, warto jednak podkreślić że dzisiaj przeglądając firmowy sklep marki Keen zauważyłem, że są przecenione i kosztują dokładnie 287.96zł. A to już naprawdę dobra cena jak na tej jakości sandały!

Ocena: 4

Translate »